/ wrzucił/ która mu i podziś dzień podlug godności zasług jego owoce przynosi. Z pilnością przeto synu w przerzeczone wejźrzy/ i sprawiedliwie rozsądzi/ a daj pospolitemu zdaniu w sobie miejsce/ że wszelka prawda prawego sądu przy dwu prawdziwych nie obłudnych i nie podejźrzanych świadkach barziej/ niż przy trzech i dziesiąciu kłamliwych/ nie słownych i podejźrzanej wiary pochlebcach zostaje. A tu nie trzy/ ani dziesięć wiary godni świadkowie Błogosławieni Ojcowie/ ale sto naprzeciw jednemu fałszywemu/ tarczą dobrej wiary dzierżąc i miecz słowa Bożego/ nadorzędziu mając przed tobą stoją. Duchowi tedy Bożemu raczej wierz synu/ niżli Duchowi przeciwnemu. Świętych Ojców prawdziwych statutów naśladuj/ a nie klętych
/ wrzućił/ ktora mu y podźiś dźień podlug godnośći zasług iego owoce przynośi. Z pilnośćią przeto synu w przerzecżone weyźrzy/ y sprawiedliwie rozsądźi/ á day pospolitemu zdániu w sobie mieysce/ że wszelka prawdá práwego sądu przy dwu prawdźiwych nie obłudnych y nie podeyźrzánych świádkach bárźiey/ niż przy trzech y dźieśiąćiu kłamliwych/ nie słownych y podeyźrzáney wiáry pochlebcach zostáie. A tu nie trzy/ áni dźieśięć wiáry godni świádkowie Błogosłáwieni Oycowie/ ále sto náprzećiw iednemu fałszywemu/ tarcżą dobrey wiáry dźierżąc y miecż słowá Bożego/ nádorzędźiu máiąc przed tobą stoią. Duchowi tedy Bożemu rácżey wierz synu/ niżli Duchowi przećiwnemu. Swiętych Oycow prawdźiwych statutow násláduy/ á nie klętych
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 49
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
mocne W IMPana skarbnika brzeskiego, patrona i dobrodzieja mego, Oranowskiego, pytania, na usilne prośby moje wymówić tego nie chce. Prawda usta zawiązała, a nie chcąc nic mówić i żadnych nie produkując na konwikcją naszą dokumentów, nasze tylko tak jasne gołosłownie i bez żadnej pozornej przynajmniej racji nagania dowody.
W mniejszych rzeczach i słownych, nie tykających aequalitatem nascendirówności urodzenia, połajaniach, gdyby kto kogo na pojedynek prowokował wyzwał, nie byłby tej podłości, ażeby adwersarza swego o reklamacją sprzeciw prosił. Ja o dyskretniejsze nieznania się do uczynionej nam tak ciężkiej krzywdy słowo suplikuję, doprosić się nie mogę i jeszcze
za to potwarcą tak grubym sarkazmem proklamowany jestem
mocne W JMPana skarbnika brzeskiego, patrona i dobrodzieja mego, Oranowskiego, pytania, na usilne prośby moje wymówić tego nie chce. Prawda usta zawiązała, a nie chcąc nic mówić i żadnych nie produkując na konwikcją naszą dokumentów, nasze tylko tak jasne gołosłownie i bez żadnej pozornej przynajmniej racji nagania dowody.
W mniejszych rzeczach i słownych, nie tykających aequalitatem nascendirówności urodzenia, połajaniach, gdyby kto kogo na pojedynek prowokował wyzwał, nie byłby tej podłości, ażeby adwersarza swego o reklamacją sprzeciw prosił. Ja o dyskretniejsze nieznania się do uczynionej nam tak ciężkiej krzywdy słowo suplikuję, doprosić się nie mogę i jeszcze
za to potwarcą tak grubym sarkazmem proklamowany jestem
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 585
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
tak sprawiedliwego sądu dictaminadecyzje z obrażeniem Ducha Świętego per impugnationem agnitae veritatisprzez zwalczanie uznanej prawdy zatłumić usiłujesz.
Jeszcze IMPan surogator orszański do osłabionych argumentów swoich invocando legis auxiliumprzyzywając pomocy prawa, a chcąc JOKsięcia IMci kanclerza od naszego uwolnić procederu, artykuł Statutu W. Ks. Lit. 27, z rozdziału 3, o słownych przymówkach, o zaprzeniu się onych, o uwolnieniu przymawiającego, o nieszkodzeniu niesławie przymówionego cytuje. Ale tu insza sprawa, nie same słowa z impetu wymówione, ale tu konserwacja kalumniatorki, umyślne jej informowanie, kupienie onej i pro-
tegowanie, a zatem oczywista nie tylko delicti complicitaswspółudział w przestępstwie, ale same aktualne delictumprzestępstwo
tak sprawiedliwego sądu dictaminadecyzje z obrażeniem Ducha Świętego per impugnationem agnitae veritatisprzez zwalczanie uznanej prawdy zatłumić usiłujesz.
Jeszcze JMPan surogator orszański do osłabionych argumentów swoich invocando legis auxiliumprzyzywając pomocy prawa, a chcąc JOKsięcia JMci kanclerza od naszego uwolnić procederu, artykuł Statutu W. Ks. Lit. 27, z rozdziału 3, o słownych przymówkach, o zaprzeniu się onych, o uwolnieniu przymawiającego, o nieszkodzeniu niesławie przymówionego cytuje. Ale tu insza sprawa, nie same słowa z impetu wymówione, ale tu konserwacja kalumniatorki, umyślne jej informowanie, kupienie onej i pro-
tegowanie, a zatem oczywista nie tylko delicti complicitaswspółudział w przestępstwie, ale same aktualne delictumprzestępstwo
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 586
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, tam gdzie szło o same słowa, ale na wsparcie tych słów była konserwacja baby kalumniatorki i wszystkim wiadome jej niepodściwe z danej sobie instrukcji gadanie. Więc trzeba było, ażeby książę kanclerz ad mentem prawa manifest na nas de imparitate zaniósł. Więc wolno słownie imparitatem zadawać, byle nie przez manifest? A za cóż o słownych przymówkach poczciwość tykających jest artykuł 27 z rozdziału 3 w Statucie Litewskim opisany? Ale i za to Panu Bogu dziękujemy, że chociaż indirecte respondendo książę kanclerz w tej sentencji jest opisany, że nam imparitatem status nie zadawał. Ten jednak termin złośliwie jest wrzucony, że non probatum, jakoby obiectionem imparitatis status nam non causavit.
, tam gdzie szło o same słowa, ale na wsparcie tych słów była konserwacja baby kalumniatorki i wszystkim wiadome jej niepodściwe z danej sobie instrukcji gadanie. Więc trzeba było, ażeby książę kanclerz ad mentem prawa manifest na nas de imparitate zaniósł. Więc wolno słownie imparitatem zadawać, byle nie przez manifest? A za cóż o słownych przymówkach poczciwość tykających jest artykuł 27 z rozdziału 3 w Statucie Litewskim opisany? Ale i za to Panu Bogu dziękujemy, że chociaż indirecte respondendo książę kanclerz w tej sentencji jest opisany, że nam imparitatem status nie zadawał. Ten jednak termin złośliwie jest wrzucony, że non probatum, jakoby obiectionem imparitatis status nam non causavit.
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 619
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
poprawę praw i swobód naszych namówione są, dosyć czynić nie chce, i owszem, poniekąd do wiadomości nam to przychodzi, jakoby o tym omyślawanie miało być, jakoby ta gromada braci naszych, którzy pod Sandomierzem dla zawarcia skutecznego tych rzeczy pozostała, przez wojska rozproszona szlacheckich s być mogła, poczuwając my się tedy tak w słownych obietnicach, jako i podpisach swoich, któreśmy ty tam braci naszy pod Sandomierzem pozostały uczynieli, że ich, póki nam zdrowia i majętności naszych stawać będzie, w popieraniu swobód i wolności naszych nie odbiegać, i owszem, ratować chcemy. Co że się bez więtszego zjazdu województw naszych wielkopolskich sprawić nie może, mocą teraźniejszego
poprawę praw i swobód naszych namówione są, dosyć czynić nie chce, i owszem, poniekąd do wiadomości nam to przychodzi, jakoby o tym omyślawanie miało być, jakoby ta gromada braci naszych, którzy pod Sendomierzem dla zawarcia skutecznego tych rzeczy pozostała, przez wojska rozproszona ślacheckich s być mogła, poczuwając my się tedy tak w słownych obietnicach, jako i podpisach swoich, któreśmy ty tam braci naszy pod Sendomierzem pozostały uczynieli, że ich, póki nam zdrowia i majętności naszych stawać będzie, w popieraniu swobód i wolności naszych nie odbiegać, i owszem, ratować chcemy. Co że się bez więtszego zjazdu województw naszych wielgopolskich sprawić nie może, mocą teraźniejszego
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 320
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957