Krew/ z rąk waszych będzie rekwirowana. A do pospolitego narodu w te słowa napomnienie i naukę czynimy: Wszelka Dusza mocam wyższym niechaj będzie poddana. Abowiem Przełożeni nie są strachem dobremu uczynkowi/ ale złemu. A chcesz się nie bać Przełożeństwa? czyń dobrze/ a będziesz miał cześć do niego/ boć on jest służebnikiem bożym na twe dobro. Ale będzieszli źle czynił/ bój się boć nie bez przyczyny miecz nosi. Oddawajcie tedy wszystkim coście powinni/ co jest Bożego Bogu/ A co Królewskiego Królowi/ etc. komu dań/ temu dań/ komu cło/ temu cło/ komu bojaźń/ bojaźń/ komu cześć cześć/
Krew/ z rąk wászych będźie requirowána. A do pospolitego narodu w te słowá nápomnienie y náukę cżynimy: Wszelka Duszá mocam wyższym niechay będźie poddána. Abowiem Przełożeni nie są stráchem dobremu vcżynkowi/ ále złemu. A chcesz się nie bać Przełożeństwá? cżyń dobrze/ á będziesz miał cżeść do niego/ boć on iest służebnikiem bożym ná twe dobro. Ale będźieszli źle cżynił/ boy sie boć nie bez przycżyny miecż nośi. Oddawayćie tedy wszystkim cośćie powinni/ co iest Bożego Bogu/ A co Krolewskiego Krolowi/ etc. komu dań/ temu dań/ komu cło/ temu cło/ komu boiaźń/ boiaźń/ komu cżeść cżeść/
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 9
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
. Zaś mu rzekł Aleksander/ izalim ja jest służebnik z służebników twoich? rzekł Diogenes: tak iście jest/ bo ja swą wolą przemagam/ i one pod swą moc podbijam/ aby mi służyła/ a nie ja onej: ale ty swej wolej poddan jesteś/ bo ona ciebie przemaga/ a przetoż jej służebnikiem będąc onej przyzwalasz/ a takeś mych służebników służebnik. Niektórego czasu jeden Poeta wielce wychwalał Aleksandra przed Diogenesem Diogenes wziąwszy chleb/ jadł: on mu rzekł: cóż działasz/ czemu nie słuchasz. Odpowiedział: Użyteczniej jeść chleb acz się go niechce/ niżli kłamstwa słuchać. Obaczywszy jednego młodzieńca na twarzy szkaradego/ ale
. Záś mu rzekł Alexánder/ izalim ia iest służebnik z służebnikow twoich? rzekł Diogenes: ták iśćie iest/ bo ia swą wolą przemagam/ y one pod swą moc podbijam/ áby mi służyłá/ á nie ia oney: ále ty swey woley poddan iesteś/ bo oná ćiebie przemaga/ á przetoż iey służebnikiem będąc oney przyzwalasz/ á tákeś mych służebnikow służebnik. Niektorego cżásu ieden Poetá wielce wychwalał Alexándrá przed Diogenesem Diogenes wźiąwszy chleb/ iadł: on mu rzekł: coż dźiáłasz/ cżemu nie słuchasz. Odpowiedźiał: Vżytecżniey ieść chleb ácż się go niechce/ niżli kłámstwá słucháć. Obacżywszy iednego młodźieńcá ná twárzy szkáradego/ ále
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 42
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
superfinem w kółko nie spleciony. Patrzy na oczy równe gwiazdom wyiskrzonym, Dziwuje się paluszkom z kryształu toczonym. To wargi, to ramiona okrągłe przechwala I to, czego nie dojźrzał; on tak się rozpala, Panna od niego oczy odwraca wstydliwa. Cyntyjus krzyknie: “Postój, panienko poczciwa, Nie uciekaj przede mną, służebnikiem wiernym, Tylko owcy lękliwej przed wilkiem obżernym, Lub garlicy przed orłem, który ją chce szkodzić, Abo łani przede lwem przysłusza uchodzić. Ale ja nie umysłem wilczyce drapieżnej Śpieszę do twych różanych ust i szyjej śnieżnej. Pohamuj bieg, niebogo, żebyś bieżąc marnie
Nie ugodziła nóżką na ościste tarnie. Uchodź lekko,
superfinem w kółko nie spleciony. Patrzy na oczy równe gwiazdom wyiskrzonym, Dziwuje się paluszkom z krzyształu toczonym. To wargi, to ramiona okrągłe przechwala I to, czego nie dojźrzał; on tak się rozpala, Panna od niego oczy odwraca wstydliwa. Cyntyjus krzyknie: “Postój, panienko poczciwa, Nie uciekaj przede mną, służebnikiem wiernym, Tylko owcy lękliwej przed wilkiem obżernym, Lub garlicy przed orłem, który ją chce szkodzić, Abo łani przede lwem przysłusza uchodzić. Ale ja nie umysłem wilczyce drapieżnej Śpieszę do twych różanych ust i szyjej śnieżnej. Pohamuj bieg, niebogo, żebyś bieżąc marnie
Nie ugodziła nóżką na ościste tarnie. Uchodź lekko,
Skrót tekstu: ZimSRoks
Strona: 14
Tytuł:
Roksolanki
Autor:
Szymon Zimorowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ludwika Ślękowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
duszę, bym w sobie Więcej nie żyjąc, tylko w samym Tobie, W Cię ducha mego wlała; o szczęśliwa, Gdy umrę, żebym w Tobie była żywa! w. 16 światłości korona — aureola świętości. EMBLEMA 20
Człowiek grzeszny stoi przed stolicą Sędziego. Napis: Nie wchodź w sąd Twój z służebnikiem Twoim, bo nie będzie usprawiedliwiony żaden żyjący przed obliczem Twoim. Psalm 142, 2.
Nie wchodź, o Boże, Boże litościwy, W sąd z winowajcą Twoim, sprawiedliwy; Z strachem do Twojej przychodzę Stolice, O Sędzio Sędziów! Ach, widzę tablicePełne mych długów, pełne wszytkie karby, Czuję
duszę, bym w sobie Więcej nie żyjąc, tylko w samym Tobie, W Cię ducha mego wlała; o szczęśliwa, Gdy umrę, żebym w Tobie była żywa! w. 16 światłości korona — aureola świętości. EMBLEMA 20
Człowiek grzeszny stoi przed stolicą Sędziego. Napis: Nie wchodź w sąd Twój z służebnikiem Twoim, bo nie będzie usprawiedliwiony żaden żyjący przed obliczem Twoim. Psalm 142, 2.
Nie wchodź, o Boże, Boże litościwy, W sąd z winowajcą Twoim, sprawiedliwy; Z strachem do Twojej przychodzę Stolice, O Sędzio Sędziów! Ach, widzę tablicePełne mych długów, pełne wszytkie karby, Czuję
Skrót tekstu: MorszZEmbWyb
Strona: 293
Tytuł:
Emblemata
Autor:
Zbigniew Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
emblematy
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1658 a 1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1658
Data wydania (nie później niż):
1680
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wybór wierszy
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1975
w duchu i w prawdzie. Modlitwy
Modlitwa poranna.
OBroniony i od wszego złego zachowany przez tę noc będąc/ wołam o wspomożenie do ciebie o namocniejszy Boże/ abyś usta me otworzyć raczył/ ku chwaleniu i wzywaniu imienia twego/ abymci godnie dziękować mógł za nie zliczone dary i hojne dobrodziejstwa twoje/ któreś okazał nad służebnikiem swoim/ żeś był aż do tej godziny łaskawym obrońcą mym/ a przez wszytki niebezpieczeństwa bezpiecznieś mię przyprowadził do dnia dzisiejszego. Wzywam jeszcze pomocy twej o łaskawy obrońco mój/ daj że mi zacząć ten dzień od chwały twej/ abym naprzód szukał królestwa twego. A uchowaj mię wszelakiego upadku/ którymby naświętszy
w duchu y w prawdźie. Modlitwy
Modlitwá poránna.
OBroniony y od wsze^o^ złego záchowány przez tę noc będąc/ wołam o wspomożenie do ćiebie o namocnieyszy Boże/ ábyś vstá me otworzyć racżył/ ku chwaleniu y wzywániu imieniá twego/ ábymći godnie dźiękowáć mogł zá nie zlicżone dáry y hoyne dobrodźieystwá twoie/ ktoreś okazał nád służebnikiẽ swoim/ żeś był áż do tey godźiny łáskáwym obrońcą mym/ á przez wszytki niebespiecżeństwá bespiecżnieś mię przyprowádźił do dniá dźiśieysze^o^. Wzywam ieszcże pomocy twey o łáskáwy obrońco moy/ day że mi zácżąć ten dźień od chwały twey/ ábym naprzod szukał krolestwá twego. A vchoway mię wszelákiego vpádku/ ktorymby naświętszy
Skrót tekstu: KraDzien
Strona: 226
Tytuł:
Dziennik, to jest modlitwy o krześcijańskie potrzeby
Autor:
Krzysztof Kraiński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1605
Data wydania (nie wcześniej niż):
1605
Data wydania (nie później niż):
1605
zasłonione ciemnościami nocnemi/ gdzie sprawy Książęcia ciemności moc biorąc/ dziwne przygody/ i niebezpieczeństwa na ludzi przywodzą. A jakoż ma bezpiecznie zasnąć ten który nie tylko przez niniejszy dzień/ ale przez wszytek czas żywota swego obrażał stworzyciela i obrońcę swojego?
O sędzia straszliwy mnie człowieku grzesznemu/ nie wchodźże w sąd z nieposłusznym służebnikiem swym/ przepuść miłościwie temu który cię wiele tysięcy razów obrażał. Nie skwapiej się na pomstę o sprawiedliwy Boże/ przed którego Majestatem upadam na kolana serca mego/ a upokarzam się tobie dając ci się winien ze wszytkich występków mych. Zakryiże złości me miłosierdziem twym/ a odpuść przestępstwa moje. Obrońże mię i zaszczyć możną
zásłonione ćiemnosćiámi nocnemi/ gdźie spráwy Kśiążęćiá ćiemnośći moc biorąc/ dźiwne przygody/ y niebespiecżeństwá ná ludźi przywodzą. A iákoż ma bespiecżnie zásnąć ten ktory nie tylko przez ninieyszy dźień/ ále przez wszytek cżás żywotá swego obrażał stworzyćielá y obrońcę swoiego?
O sędźia strászliwy mnie cżłowieku grzesznemu/ nie wchodźże w sąd z nieposłusznym służebnikiem swym/ przepuść miłośćiwie te^v^ ktory ćię wiele tyśięcy rázow obrażał. Nie skwápiey sie ná pomstę o spráwiedliwy Boże/ przed ktorego Máiestatem vpadam ná koláná sercá mego/ á vpokarzam sie tobie dáiąc ći się winien ze wszytkich występkow mych. Zákryiże złośći me miłośierdźiem twym/ á odpuść przestępstwá moie. Obrońże mię y zászcżyć możną
Skrót tekstu: KraDzien
Strona: 253
Tytuł:
Dziennik, to jest modlitwy o krześcijańskie potrzeby
Autor:
Krzysztof Kraiński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1605
Data wydania (nie wcześniej niż):
1605
Data wydania (nie później niż):
1605