aż do wieczora. 24. Tedy niektórzy uwierzyli temu co mówił/ a niektórzy nie uwierzyli. 25. A będąc niezgodnymi miedzy sobą/ rozeszli się/ gdy Paweł rzekł to jedno słowo: Iż dobrze Duch Święty powiedział przez Izajasza Proroka do Ojców naszych/ 26. Mówiąc: Idź do tego ludu/ a mów; Słuchem słuchać będziecie/ ale nie zrozumiecie; a widząc widzieć będziecie/ ale nic nie ujrzycie. 27. Abowiem zgrubiało serce ludu tego/ a ciężko uszyma słyszeli/ i zamrużyli oczy swe: aby snadź oczyma nie widzieli/ a uszyma nie słyszeli/ i sercem nie zrozumieli/ i nie nawrócili się/ a uzdrowiłbym
áż do wiecżorá. 24. Tedy niektorzy uwierzyli temu co mowił/ á niektorzy nie uwierzyli. 25. A będąc niezgodnymi miedzy sobą/ rozeszli śię/ gdy Páweł rzekł to jedno słowo: Iż dobrze Duch Swięty powiedźiał przez Izájaszá Proroká do Ojcow nászych/ 26. Mowiąc: Idź do tego ludu/ á mow; Słuchem słucháć będźiećie/ ále nie zrozumiećie; á widząc widźieć będźiećie/ ále nic nie ujrzyćie. 27. Abowiem zgrubiáło serce ludu tego/ á ćiężko uszymá słyszeli/ y zámrużyli ocży swe: áby snadź ocżymá nie widźieli/ á uszymá nie słyszeli/ y sercem nie zrozumieli/ y nie náwroćili śię/ á uzdrowiłbym
Skrót tekstu: BG_Dz
Strona: 159
Tytuł:
Biblia Gdańska, Dzieje apostolskie
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
będzie mu dano/ i obfitować będzie: ale kto nie ma/ i to co ma/ będzie od niego odjęto. 13. Dla tegoć im w podobieństwach mówię: iż widząc/ nie widzą; i słysząc/ nie słyszą/ ani rozumieją. 14. I pełni się w nich proroctwo Izajaszowe/ które mówi; Słuchem słuchać będziecie/ ale nie zrozumiecie: i widząc widzieć będziecie/ ale nie ujrzycie. 15. Abowiem zatyło serce ludu tego/ a uszyma ciężko słyszeli/ i oczy swe zamrużyli: żeby kiedy oczyma nie widzieli/ i uszyma nie słyszeli/ a sercem nie zrozumieli/ i nie nawrócili się/ a uzdrowiłbym je
będźie mu dano/ y obfitowáć będźie: ále kto nie ma/ y to co ma/ będźie od niego odjęto. 13. Dla tegoć im w podobieństwách mowię: iż widząc/ nie widzą; y słysząc/ nie słyszą/ áni rozumieją. 14. Y pełni śię w nich proroctwo Izájaszowe/ ktore mowi; Słuchem słucháć będźiećie/ ále nie zrozumiećie: y widząc widźieć będźiećie/ ále nie ujrzyćie. 15. Abowiem zátyło serce ludu tego/ á uszymá ćiężko słyszeli/ y ocży swe zámrużyli: żeby kiedy ocżymá nie widźieli/ y uszymá nie słyszeli/ á sercem nie zrozumieli/ y nie náwroćili śię/ á uzdrowiłbym je
Skrót tekstu: BG_Mt
Strona: 15
Tytuł:
Biblia Gdańska, Ewangelia według św. Mateusza
Autor:
św. Mateusz
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
z tego krótkiego mówienia. Jaśniej poznasz, gdy na cię łaska Boga twego Spłynie, a z tego Daru sługą będziesz Jego, Matt: 28. HISTORIA Z. JANA DAMASCENA,
PUNKT VIII. Jozafat, Chrześcijańską Wiarę przyjmuje. Barlaam mu o Chrzcie, i o Sądzie Bożym opowiada.
SKoro chciwy Zbawiennej Rady Barlamowe Królewic słuchem przejął pilnym Mowy zdrowe, Natychmiast, wewnątrz światłem Niebieskim ruszony, Porwał się z Majestatu swego unizony, Z wielkim serca weselem, ku Barlaamowi, Którego obłapiwszy, słowa te wymówi: Jeśli mnie nie myli myśl, podobno kochany Staruszku, Ten to Klejnot Nieoszacowany, Na Który nie każdego wolno jest zrzenicy Poglądać, i skryto
z tego krotkiego mowienia. Iáśniey poznasz, gdy ná ćię łáská Bogá twego Spłynie, á z tego Dáru sługą będźiesz Iego, Matt: 28. HISTORYA S. IANA DAMASCENA,
PVNKT VIII. Iozáphát, Chrześćiáńską Wiárę przyimuie. Bárláám mu o Chrzćie, y o Sądźie Bożym opowiáda.
SKoro chćiwy Zbáwienney Rády Bárlámowe Krolewic słuchem przeiął pilnym Mowy zdrowe, Nátychmiast, wewnątrz świátłem Niebieskim ruszony, Porwał się z Máiestatu swego vnizony, Z wielkim sercá weselem, ku Bárláámowi, Ktorego obłápiwszy, słowá te wymowi: Ieśli mie nie myli myśl, podobno kochány Stáruszku, Ten to Kleynot Nieoszácowány, Ná Ktory nie káżdego wolno iest zrzenicy Poglądáć, y skryto
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 50
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
inaczej jako żeglarz w łodzi/ którego wiatr pogania: w których szatani z czarownicami mówią/ jednak nieprawdziwie/ i niewłaśnie (jako to w takim ciele) ąle dźwięk z wiatru podobny słowom puszczają do uszu słuchającego. Widzą i słyszą/ daleko wyborniej niż ludzie/ nie oczyma/ ani uszyma ciała wziętego/ ale widzeniem i słuchem duchwnym/ który nierównie jest prędszy i subtelniejszy/ niż cielesny. Jedzą nieprawdziwie/ choć pokarmy w uściech zbryżone i zeżwane w się puszczają. A to dla tego nierpawdziwei/ iż ciało ich nie ma/ ani może mieć mocy/ którąby pokarm potrzebny po ciele rozsyłając/ w ciało go boracała/ abo też niepotrzebny/
ináczey iáko żeglarz w łodźi/ ktorego wiátr pogania: w ktorych szátáni z czárownicámi mowią/ iednák nieprawdźiwie/ y niewłasnie (iáko to w tákim ciele) ąle dźwięk z wiátru podobny słowom pusczáią do vszu słucháiącego. Widzą y słyszą/ dáleko wyborniey niż ludźie/ nie oczymá/ áni vszymá ćiáłá wźiętego/ ále widzeniem y słuchem duchwnym/ ktory nierownie iest prętszy y subtelnieyszy/ niż cielesny. Iedzą nieprawdźiwie/ choć pokarmy w vśćiech zbryźone y zeżwáne w się puscżáią. A to dla tego nierpawdźiwei/ iż ciáło ich nie ma/ áni może miec mocy/ ktorąby pokarm potrzebny po ćiele rozsyłáiąc/ w ćiáło go borácáłá/ ábo też niepotrzebny/
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 67
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
nie jest ręką/ nie jestem z ciała: Izali dla tego nie jest z ciała? 16. A jeśliby rzekło ucho; Ponieważem nie jest okiem/ nie jestem z ciała? Izali dla tego nie jest z ciała? 17. Jeśliż wszystko ciało jest okiem/ gdzież słuch? A jeśliż wszystko słuchem/ gdzież powonienie? 18. Ale teraz Bóg ułożył członki/ każdy z nich z osobna w ciele jako chciał. 19. A jeśliby wszystkie były jednym członkiem/ gdzieżby było ciało. 20. Ale teraz acz jest wiele członków/ lecz jedno jest ciało. 21. Niemoże tedy rzec oko ręce
nie jest ręką/ nie jestem z ćiáłá: Izali dla tego nie jest z ćiáłá? 16. A jesliby rzekło ucho; Ponieważem nie jest okiem/ nie jestem z ćiáłá? Izali dla tego nie jest z ćiáłá? 17. Jesliż wszystko ćiáło jest okiem/ gdźież słuch? A jesliż wszystko słuchem/ gdźież powonienie? 18. Ale teraz Bog ułożył cżłonki/ káżdy z nich z osobná w ćiele jáko chćiáł. 19. A jesliby wszystkie były jednym cżłonkiem/ gdźieżby było ćiáło. 20. Ale teráz ácż jest wiele cżłonkow/ lecż jedno jest ćiáło. 21. Niemoże tedy rzec oko ręce
Skrót tekstu: BG_1Kor
Strona: 185
Tytuł:
Biblia Gdańska, Pierwszy list do Koryntian
Autor:
św. Paweł
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
podnieść może do poznania rzeczy których zmysł nie dosięga: jako to czyni Metafyfica, która dla tego zowie się przechodzącą naturę nauką, i może się w tym pomylić i rzeczy niepodobne stawić sobie za podobne, i ich się chwytać. 8. Czemu niektóre żwierzęta zmysłami przechodzą człowieka? Jest to prostych rozumienie: jakoby wieprz nasz słuchem przechodził iż słyszy deszcz przed nim ucieka, ale i kokoszy, gołębie, pszczoły, idą pod pokrycie, a to nie ze słuchu ale z odmianej którą czują w ciele pochodzi. Iż Ostrowidz wzrokiem celuje, ale i to na fałszywej racji jakoby przez ścianę widział, co ani jest, ani być może, bo to
podnieść może do poznánia rzeczy ktorych zmysł nie dośięga: iáko to czyni Metaphyfica, ktora dla tego zowie się przechodzącą náturę náuką, y może się w tym pomylić y rzeczy niepodobne stáwić sobie zá podobne, y ich się chwytać. 8. Czemu niektore żwierzętá zmysłámi przechodzą człowieká? Iest to prostych rozumienie: iákoby wieprz nasz słuchem przechodził iż słyszy deszcz przed nim ućieka, ále y kokoszy, gołębie, pszczoły, idą pod pokryćie, á to nie ze słuchu ále z odmiáney ktorą czuią w ciele pochodzi. Iż Ostrowidz wzrokiem celuie, ále y to ná fałszywey rácyey iákoby przez śćianę widział, co áni iest, áni bydź może, bo to
Skrót tekstu: TylkRoz
Strona: 115
Tytuł:
Uczone rozmowy
Autor:
Wojciech Tylkowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1692
Data wydania (nie wcześniej niż):
1692
Data wydania (nie później niż):
1692
kilka, rzecz wypróbowana, aby tylko według abrysu była zrobiona. Toż i na gołębie, miasto żerdzi korytka dawszy, nasypane gryką i grochem. Kontynuacja dalszych obserwacji co do myślistwa
Myśliwców życzę takowych dobirać humorów i konstytucji, o których wyrazić nie zaniedbam, jako to brać trzeba chłopców raźnych z bystrym wzrokiem i ostrym, słuchem nie tępym. Zważyć przy tym, by serca nie byli trwożliwego, ni tyż bardzo zuchwałego co do zwirza. Tchu niekrótkiego, co poznać możno z piersi, gdy nie ma wąskich i kazawszy onemu biegać kroków 50 i na zad. Nie utai się, bo mając szerokie, dychać tak bardzo nie będzie, jak żeby
kilka, rzecz wypróbowana, aby tylko według abrysu była zrobiona. Toż i na gołębie, miasto żerdzi korytka dawszy, nasypane gryką i grochem. Kontynuacja dalszych obserwacji co do myślistwa
Myśliwców życzę takowych dobirać humorów i konstytucji, o których wyrazić nie zaniedbam, jako to brać trzeba chłopców raźnych z bystrym wzrokiem i ostrym, słuchem nie tępym. Zważyć przy tym, by serca nie byli trwożliwego, ni tyż bardzo zuchwałego co do zwirza. Tchu niekrótkiego, co poznać możno z piersi, gdy nie ma wąskich i kazawszy onemu biegać kroków 50 i na zad. Nie utai się, bo mając szyrokie, dychać tak bardzo nie będzie, jak żeby
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 204
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak