koszów, Z korzyścią się do swoich wracali aproszów. Radziłbym, żeby wojsko całe poszło z nami, My będziem kredencować, będziem przywódcami. A dziś zaraz, nie głosząc, jako padnie słońce, Szczęścia kusić, anioły mając za obrońce”. Tu przestał; a Chodkiewicz, pomilczawszy chwilę: „Mój kochany Sajdaczny, a nuż się omylę Na Kozakach? Nuż znowu tak na łupie padną Jako pierwej, i hańbą nakarmią szkaradną Całe wojsko? Bo-by nam nie uszło wszetecznie Z Kozakami uciekać i wstydać się wiecznie. Druga, nie czciłoby to naszego narodu Czekać nocy z wygraną i słońca zachodu. I ja bym miał zgrzybiałą starość
koszów, Z korzyścią się do swoich wracali aproszów. Radziłbym, żeby wojsko całe poszło z nami, My będziem kredencować, będziem przywódcami. A dziś zaraz, nie głosząc, jako padnie słońce, Szczęścia kusić, anioły mając za obrońce”. Tu przestał; a Chodkiewicz, pomilczawszy chwilę: „Mój kochany Sajdaczny, a nuż się omylę Na Kozakach? Nuż znowu tak na łupie padną Jako pierwej, i hańbą nakarmią szkaradną Całe wojsko? Bo-by nam nie uszło wszetecznie Z Kozakami uciekać i wstydać się wiecznie. Druga, nie czciłoby to naszego narodu Czekać nocy z wygraną i słońca zachodu. I ja bym miał zgrzybiałą starość
Skrót tekstu: PotWoj1924
Strona: 207
Tytuł:
Transakcja Wojny Chocimskiej
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1924