. Veritas odium parit. Przez co kto grzeszy/ przez to bywa karany. Per quae quis peccat, per eadem punitur. Psi głos nie idzie do niebios. Canis Lunam allatrans cursum eius non impedit. Póki chodzim/ poty się godzim. Przepłynąwszy utonął. Toto boue deuorato in cauda defecit. Panu Ryma/ Paniej sapka/ a czeladzi parskot. Przenagabana cierpliwość/ obraca się w popędliwość. Furor fit laesa saepius patientia. Poszli krowkę/ alić ona przyniesie gowienko. Ne rudibus, quicquam committat asellis, Res benè curatas, qui volet esse suas. Pan jako chce/ a chudzina jako może. Pewny by Turski z ogary/ A Szufnarowski
. Veritas odium parit. Przez co kto grzeszy/ przez to bywa karány. Per quae quis peccat, per eadem punitur. Pśi głos nie idźie do niebios. Canis Lunam allatrans cursum eius non impedit. Poki chodźim/ poty się godźim. Przepłynąwszy vtonął. Toto boue deuorato in cauda defecit. Pánu Rymá/ Pániey sápká/ á cżeládźi párskot. Przenágábána ćierpliwość/ obraca się w popędliwość. Furor fit laesa saepius patientia. Poszli krowkę/ álić oná przynieśie gowienko. Ne rudibus, quicquam committat asellis, Res benè curatas, qui volet esse suas. Pan iáko chce/ á chudźiná iáko może. Pewny by Turski z ogáry/ A Szufnárowski
Skrót tekstu: RysProv
Strona: G3
Tytuł:
Proverbium polonicorum
Autor:
Salomon Rysiński
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
i ostrą ciała naszego, którą łacinnicy lympham lub serum nazywają. Ta materia im gęstsza lub słonsza, tym bardziej sklia się i zatrzimuje w ciele, lub spieka; a gdy impetem, natury gwałtownie przez upatrzone sobie części ciała wyrzucać się jej przichodzi, częstokroć biegunki białkom od jajec podobne w materyj rodzi. Kaszel wilgotny, sapka katarowemi także nazywają się chorobami: A gdy się te przymioty sfebrą złączą; nazwisko katarowej febry mają sobie dane.
Też febry nie zawsze maligną nazwane być powinny osobliwie, gdy od początku az do końca nienatarczywie siły swoje wywierają, nazwać się raczej mogą łagodnemi febrami ponieważ w kilka godzin folgują. I te są pierwszego rodzaju.
y ostrą ćiała naszego, ktorą łacinnicy lympham lub serum nazywaią. Ta materya im gęstsza lub słonsza, tym bardźiey skliia się y zatrźymuie w ćiele, lub spieka; a gdy impetem, natury gwałtownie przez upatrzone sobie częśći ciała wyrzucać się iey prźychodźi, częstokroć biegunki białkom od iaiec podobne w materyi rodźi. Kaszel wilgotny, sapka katarowemi takźe nazywaią się chorobami: A gdy się te przymioty zfebrą złączą; nazwisko katarowey febry maią sobie dane.
Też febry nie zawsze maligną nazwane być powinny osobliwie, gdy od początku az do konca nienatarczywie siły swoie wywieraią, nazwać śię raczey mogą łagodnemi febrami ponieważ w kilka godźin folguią. I te są pierwszego rodzaiu.
Skrót tekstu: BeimJelMed
Strona: 95
Tytuł:
Medyk domowy
Autor:
Samuel Beimler
Tłumacz:
Jan Jerzy Jelonek
Drukarnia:
Michał Wawrzyniec Presser
Miejsce wydania:
Leszno
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
ostrość szkodliwej materyj na osłabione spada płuca; i trapi je, do ustawicznego kaszlu przimuszając człeka. I to wiedzieć trzeba, że ta ostra materia nie zawsze na same płuca spada, ale też insze części ciała ludzkiego zaraża; naprzykład żołądek, w którym womity sprawuje: Albo też gruzlom podległe części głowy opanuje, skąd sapka pochodzi. Częstokroć na kiszki się zlewa; i dysenteryj przyczyną bywa. W tych tedy okolicznościach natura lepszej sobie nie możedać pomocy, tylko przez febrę, której moc zaktaną transpiracją i wolne poty przywraca, niemniej przeto w wnętrznych częściach spiekła materia rozwalnia się.
Też katarowe febry znastępujących okoliczności poznać możesz. Niektórzy w pierwszych dniach zaraz
ostrość szkodliwey materyi na osłabione spada płuca; y trapi ie, do ustawicznego kaszlu prźymuszaiąc człeka. I to wiedzieć trźeba, że ta ostra materya nie zawsze na same płuca spada, ale też insze częśći ciała ludzkiego zaraża; naprzykład zołądek, w ktorym womity sprawuie: Albo też gruzlom podległe częśći głowy opanuie, zkąd sapka pochodźi. Częstokroć na kiszki śię zlewa; y dyssenteryi przyczyną bywa. W tych tedy okolicznośćiach natura lepszey sobie nie możedać pomocy, tylko przez febrę, ktorey moc zaktaną transpiracyą y wolne poty przywraca, niemniey przeto w wnętrznych częśćiach zpiekła materya rozwalnia śię.
Też katarowe febry znastępuiących okolicznośći poznać możesz. Niektorzy w pierwszych dniach zaraz
Skrót tekstu: BeimJelMed
Strona: 97
Tytuł:
Medyk domowy
Autor:
Samuel Beimler
Tłumacz:
Jan Jerzy Jelonek
Drukarnia:
Michał Wawrzyniec Presser
Miejsce wydania:
Leszno
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
pectorales. Jeleniego piłowanego rogu każdego pułtora łota Korzenia skorzonera łot jeden. Kopru włoskiego ćwierć łota. Salitry preparowanej trzy ćwierci łota. To wszystko zmięszawszy, zgotuj w trzech Kwartach wody, nie wywarzając, pij według upodobania.
Dalsze sposoby kuracyj wtym zawisły, żeby febra pomiarkowanie, oraz transpiracja wolna zachowana była, niemniej charchociny i sapka zbiegu swego niemiały zatamowanego. Do tego nadewszystko należy, żeby krwistym ludziom, zaraz pierwszego lub drugiego dnia krew puścić, lecz w godzinach od febry wolnych. Kiedy zaś nierychło lub w wielkiej gorączce febrycznej puszcza się krew, to nie tylko większa gorączka i szaleństwo skonwulsjami następują; ale też tym cięższa choroby we wszystkim
pectorales. Jeleniego piłowanego rogu kaźdego pułtora łota Korźenia skorzonera łot ieden. Kopru włoskiego ćwierć łota. Salitry preparowaney trzy ćwierći łota. To wszystko zmięszawszy, zgotuy w trzech Kwartach wody, nie wywarzaiąc, piy według upodobania.
Dalsze sposoby kuracyi wtym zawisły, żeby febra pomiarkowanie, oraz transpiracya wolna zachowana była, niemniey charchociny y sapka zbiegu swego niemiały zatamowanego. Do tego nadewszystko należy, żeby krwistym ludźiom, zaraz pierwszego lub drugiego dnia krew puśćić, lecz w godźinach od febry wolnych. Kiedy zaś nierychło lub w wielkiey gorączce febryczney puszcza się krew, to nie tylko większa gorączka y szalenstwo zkonwulsyami następuią; ale też tym cięższa choroby we wszystkim
Skrót tekstu: BeimJelMed
Strona: 101
Tytuł:
Medyk domowy
Autor:
Samuel Beimler
Tłumacz:
Jan Jerzy Jelonek
Drukarnia:
Michał Wawrzyniec Presser
Miejsce wydania:
Leszno
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749
Ziołka płucniku, albo pulmonaria. Weroniki każdego garść jednę. Betoniki pułgarści. Lukrecyj pułłota.
Pokrajawszy i zmięszawszy, nalej wrzącej wody kwartę lub więcej, pij według upodobania ciepło, zażywając przytym proszku wzwyż pomienionego. Zewnątrz piersi ciepłym lnianym olejem smarować możesz, przykładając nań ciepłą chustę wykadzoną cukrem lub bursztynem. A gdyc sapka prawie zawrze nos, najprędzje go otworżysz migdałowym olejkiem, wktóry kilka gran albo ziaren rozpuszczonej kanfory włożyć, nos tym zewnątrz i wewnątrz smaruj. Dobra rzecz takzej równo pomocna pacjenta nakadzac kadzidłem z dwu części bursztyny a jednej mastyksu zrobionym; lecz trzeba dym do nosa otwartemi ustami ciągnąc i nie jako połykać, przez co katar wielce
Ziołka płucniku, albo pulmonaria. Weroniki każdego garść iednę. Betoniki pułgarśći. Lukrecyi pułłota.
Pokraiawszy y zmięszawszy, naley wrzącey wody kwartę lub więcey, piy według upodobania ćiepło, zazywaiąc przytym proszku wzwyz pomienionego. Zewnątrz piersi ćiepłym lnianym oleiem smarować możesz, przykładaiąc nań ćiepłą chustę wykadzoną cukrem lub bursztynem. A gdyc sapka prawie zawrze nos, nayprędzye go otworżysz migdałowym oleykiem, wktory kilka gran albo ziaren rozpuszczoney kanfory włożyć, nos tym zewnątrz y wewnątrz smaruy. Dobra rzecz takzey rowno pomocna pacyenta nakadzac kadzidłem z dwu częśći bursztyny a iedney mastyxu zrobionym; lecz trźeba dym do nosa otwartemi ustami ciągnąc y nie iako połykac, przez co katar wielce
Skrót tekstu: BeimJelMed
Strona: 107
Tytuł:
Medyk domowy
Autor:
Samuel Beimler
Tłumacz:
Jan Jerzy Jelonek
Drukarnia:
Michał Wawrzyniec Presser
Miejsce wydania:
Leszno
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749