rzecz małą. Tam gdy mię wyzwał Francuz, z wielką ochotą obiecowałem się stawić, wyszliśmy obaj za Bramę miejską, na plac umówiony pojedynku, Francus waleczny szarpie kabat, zostając w koszuli, ze szpadą a pujnałem tylko na dowód serca nieustraszonego. Ja to obaczywszy najmiej nie ustępując z trybu i drogi należącej męstwu Sauromackiemu, zaraz z rzuciłem kaftan, z rzuciłem koszulę, a obiema rękoma nie dobywając pałasza, rozdarszy swe piersi, ukazałem serce moje, na którym był wyryty łeb Meduzy, skoro on chudzineczka nieszczęśliwy, obaczy onę smutną i żałosną twarz, zaraz się oczy spuściwszy ku ziemi obrócił, w twardą opokę, szpadę
rzecz máłą. Tám gdy mię wyzwał Fráncuz, z wielką ochotą obiecowałem się stáwić, wyszliśmy obáy zá Bramę mieyską, ná plác vmowiony poiedynku, Fráncus waleczny szarpie kábat, zostáiąc w koszuli, ze szpadą á puynałem tylko ná dowod sercá nieustrászonego. Ia to obaczywszy naymiey nie ustępuiąc z trybu y drogi należącey męstwu Sauromáckiemu, záraz z rzućiłem kaftán, z rzućiłem koszulę, á obiemá rękomá nie dobywáiąc páłászá, rozdárszy swe pierśi, vkazałem serce moie, ná ktorym był wyryty łeb Meduzy, skoro on chudźineczká nieszczęśliwy, obaczy onę smutną y záłosną twarz, záraz się oczy spuśćiwszy ku źiemi obroćił, w twárdą opokę, szpadę
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 32
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695