Gdy swe łajno coraz jesz przedystylowane! Równych ze mną delicyj, podobnych rozkoszy Zażywa, co zje jaje po swojej kokoszy: Nie mając co inszego, jego gnój zje kura; Tak oboje pożywi łaskawa natura. 169. NA AFORYZM SEJMIKOWY
W nowych fraszek regiestrze czytałem też i to, Że wino na sejmiku ma swoje sekwito. Wszędzie, nie w Proszowicach, pijają go radzi; Aleć to, jako jedna, tak przyjaciół wadzi, Co nam w oczy Alkoran turecki wystawi, Gdy go raz klnie Mahomet, drugi błogosławi. Trudno pisać, co kędy Bachus umie, o tem: U nas chłop kradnie, szlachcic zaleca się z Lotem
Gdy swe łajno coraz jesz przedystylowane! Równych ze mną delicyj, podobnych rozkoszy Zażywa, co zje jaje po swojej kokoszy: Nie mając co inszego, jego gnój zje kura; Tak oboje pożywi łaskawa natura. 169. NA AFORYZM SEJMIKOWY
W nowych fraszek regiestrze czytałem też i to, Że wino na sejmiku ma swoje sekwito. Wszędzie, nie w Proszowicach, pijają go radzi; Aleć to, jako jedna, tak przyjaciół wadzi, Co nam w oczy Alkoran turecki wystawi, Gdy go raz klnie Mahomet, drugi błogosławi. Trudno pisać, co kędy Bachus umie, o tem: U nas chłop kradnie, szlachcic zaleca się z Lotem
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 273
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
urazą nienawiść; pycha za honorem; Za pieniędzmi łakomstwo z niedosutym worem; Za rozrutnością nędza; za zbytkiem choroba; Za pociechą frasunek; z weselem żałoba; Za nauką nadętość; ubóstwo ma wzgardę; Za grzechem śmierć piekielną nosi alabardę; Za zyskiem strata; żywot pobożności myto: Każda rzecz na tym świecie ma swoje sekwito. 125 (D). KTO PIJANY, ZRYWA SEJMIKI
Zerwał dziesięć sejmików, wierę, niekochany Brat szlachcic w Proszowicach, gorzałką pijany. Taką rzeczą fundament naszych zjazdów miałki, Póki jego w kościele, na szynku gorzałki. Jeśli ksiądz szalonego wygania z kościoła, Żeby mszej nie przeszkadzał, jednoć to mozoła, Który
urazą nienawiść; pycha za honorem; Za pieniądzmi łakomstwo z niedosutym worem; Za rozrutnością nędza; za zbytkiem choroba; Za pociechą frasunek; z weselem żałoba; Za nauką nadętość; ubóstwo ma wzgardę; Za grzechem śmierć piekielną nosi alabardę; Za zyskiem strata; żywot pobożności myto: Każda rzecz na tym świecie ma swoje sekwito. 125 (D). KTO PIJANY, ZRYWA SEJMIKI
Zerwał dziesięć sejmików, wierę, niekochany Brat szlachcic w Proszowicach, gorzałką pijany. Taką rzeczą fundament naszych zjazdów miałki, Póki jego w kościele, na szynku gorzałki. Jeśli ksiądz szalonego wygania z kościoła, Żeby mszej nie przeszkadzał, jednoć to mozoła, Który
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 589
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
SIÓDMY RAZ
Na cóż przykładów szukać po Włochach, po Grekach, Mając ich pełne oczy w teraźniejszych wiekach? Gdzie nie głów, lecz garncarskich siła rządzi donic, Tam najmniej zawsze rządu bywało, abo nic: Każda z nich swym Wierciochem; każdy wódz na sławę Swoję chciałby nad inszych podnosić buławę, Mając w wojsku sekwito; już tam zdrowa rada Przed pychą i nieszczęsną zazdrością upada. Sami się z sobą gryzą, jako w worze koci, Nieprzyjaciel pogody czeka, a skoro ci Jeden drugiemu na złość otwiera mu wrota, Wywłóczy po jednemu jako raki z błota. Tak grecka monarchija straszna dotąd światu, Kiedy jedno przed drugim miasto chce prymatu
SIÓDMY RAZ
Na cóż przykładów szukać po Włochach, po Grekach, Mając ich pełne oczy w teraźniejszych wiekach? Gdzie nie głów, lecz garncarskich siła rządzi donic, Tam najmniej zawsze rządu bywało, abo nic: Każda z nich swym Wierciochem; każdy wódz na sławę Swoję chciałby nad inszych podnosić buławę, Mając w wojsku sekwito; już tam zdrowa rada Przed pychą i nieszczęsną zazdrością upada. Sami się z sobą gryzą, jako w worze koci, Nieprzyjaciel pogody czeka, a skoro ci Jeden drugiemu na złość otwiera mu wrota, Wywłóczy po jednemu jako raki z błota. Tak grecka monarchija straszna dotąd światu, Kiedy jedno przed drugim miasto chce prymatu
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 195
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987