Policzki tego sadu równe róży były, Wargi, usta panieńskie farbą przechodziły. Jako kiedy owo już sroga zima minie, A lato kwiecie wszytko po krzewiech rozwinie, Czereśnie po gałęziach na dół się zwieszały, W pomagranaty drzewa gęsto się ubrały.
Ku temu król posłał mu pannę barzo nadobną dla posługi i dla gotowania i chłodzenia serbetów.
Rumianość panny równa księżycowi, Sidłem się stała w skok nabożnikowi. Że twarz podobną aniołowi miała, Że świetnym strojem pawa przechadzała, Wnetże zakonnik zarwawszy miłości, Zapomniał Boga i wstrzemięźliwości.
Nabożnik on rozkosznych potraw się najadłszy i w kosztowne szaty się ubrawszy, na twarz pięknej panny zawsze patrzał, aż się też ona
Policzki tego sadu równe róży były, Wargi, usta panieńskie farbą przechodziły. Jako kiedy owo już sroga zima minie, A lato kwiecie wszytko po krzewiech rozwinie, Czereśnie po gałęziach na dół się zwieszały, W pomagranaty drzewa gęsto się ubrały.
Ku temu król posłał mu pannę barzo nadobną dla posługi i dla gotowania i chłodzenia serbetów.
Rumianość panny równa księżycowi, Sidłem się stała w skok nabożnikowi. Że twarz podobną aniołowi miała, Że świetnym strojem pawa przechadzała, Wnetże zakonnik zarwawszy miłości, Zapomniał Boga i wstrzemięźliwości.
Nabożnik on rozkosznych potraw się najadłszy i w kosztowne szaty się ubrawszy, na twarz pięknéj panny zawsze patrzał, aż się też ona
Skrót tekstu: SaadiOtwSGul
Strona: 108
Tytuł:
Giulistan to jest ogród różany
Autor:
Saadi
Tłumacz:
Samuel Otwinowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1610 a 1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
I. Janicki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Świdzińscy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1879