, jako on ochoczy Wesoło się zakrzątnie, do swych koni skoczy; Najokrutniejsze lekce poważywszy trwogi, Na zły raz swój prostuje krok i śmiałe nogi. Tysiąc przygód wojennych rycerz odważony Zwyciężył, ogniem chęci szczerych zapalony, Sosnom równe olbrzymy zniósł z Lestrygonami, Co gwałtem żyzną brali ziemię pod Lidami.
XXXVIII.
Nigdy takich macocha sierdzista trudności Z wrodzonej Alcydowi nie czyniła złości; Od Eurysteusza on nie beł tak trapiony, Gdy w Lernie dziw zabijał, jadem napuszony; Lżejsze jego w Nemeej, w Erymancie były Prace, choć oczywistem zginieniem groziły: Przeszedł go w wielkich dziełach Alcest zawołany, Umyślnie na pewną śmierć ode mnie wysłany.
XXXIX.
Gdy mi
, jako on ochoczy Wesoło się zakrzątnie, do swych koni skoczy; Najokrutniejsze lekce poważywszy trwogi, Na zły raz swój prostuje krok i śmiałe nogi. Tysiąc przygód wojennych rycerz odważony Zwyciężył, ogniem chęci szczerych zapalony, Sosnom równe olbrzymy zniósł z Lestrygonami, Co gwałtem żyzną brali ziemię pod Lidami.
XXXVIII.
Nigdy takich macocha sierdzista trudności Z wrodzonej Alcydowi nie czyniła złości; Od Eurysteusza on nie beł tak trapiony, Gdy w Lernie dziw zabijał, jadem napuszony; Lżejsze jego w Nemeej, w Erymancie były Prace, choć oczywistem zginieniem groziły: Przeszedł go w wielkich dziełach Alcest zawołany, Umyślnie na pewną śmierć ode mnie wysłany.
XXXIX.
Gdy mi
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 71
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
już powstaje; A kiedy ciepła mój Febus dodaje, Człek się rozpina, gdy słońce w upale, Pielgrzym już z siebie płaszcz zdejmuje całe. Wygrało Słońce, prym przed wiatrem wzięło, Ze, co wiatr nie mógł, płaszcz z pielgrzyma zdjięło. To bajka; To zaś prawda oczywista, Ze nie dokaże moc nigdy sierdzista, I moc tyrańska, i siła złośliwa, Co w nas łagodność i dobroć życzliwa. Dmii, jak Boreasz, hałasu narobisz, Lecz nie dokażesz, dobrego nie zrobisz. Ale promieńmi kto łaskawie świeci, Ten posłuszeństwo w sercach ludzkich nieci. 11.Słońce i Boreasz. 11.Słońce i Boreasz 12.Podagra
iuż powstaie; A kiedy ćiepła moy Febus dodaie, Człek śię rozpina, gdy słońce w upale, Pielgrzym iuż z śiebie płaszcz zdeymuie całe. Wygrało Słońce, prym przed wiatrem wźięło, Ze, co wiatr nie mogl, płaszcz z pielgrzyma zdjięło. To bayka; To zaś prawda oczywista, Ze nie dokaże moc nigdy śierdźista, I moc tyrańska, i śiła złośliwa, Co w nas łagodność i dobroć życzliwa. Dmii, iak Boreasz, hałasu narobisz, Lecz nie dokażesz, dobrego nie zrobisz. Ale promieńmi kto łaskawie świeći, Ten posłuszeństwo w sercach ludzkich nieći. 11.Słońce i Boreasz. 11.Słońce i Boreasz 12.Podagra
Skrót tekstu: JabłEzop
Strona: 32
Tytuł:
Ezop nowy polski
Autor:
Jan Stanisław Jabłonowski
Drukarnia:
Andrzej Ceydler
Miejsce wydania:
Lipsk
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
bajki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1731
Data wydania (nie wcześniej niż):
1731
Data wydania (nie później niż):
1731