. d.; toż z raju wychodzący Eliasz i Enoch, i t. d.: zgoła sztuka nad wszystkie sztuki. Skarby tego kościoła nadzwyczajnie wielkie i nieporównane i t. d.; na wierzchu kościoła cegielnie i t. d.
Kościół Al Jesu jezuitów, któremu równy być może, ale nie piękniejszy: sklepienie miniaturami malowane między gipsami białemi i pozłacanemi, od których nierozeznać malowania, bo malowanie tak kunsztowne, że na gładkim murze osoby malowane i obłoki i t. d., zdają się jakby sztuki snycerskie pomalowane albo gipsy złocone: żywszych farb niepodobna. Kaplica św. Ignacego, gdzie ciało leży, już też aż do
. d.; toż z raju wychodzący Eliasz i Enoch, i t. d.: zgoła sztuka nad wszystkie sztuki. Skarby tego kościoła nadzwyczajnie wielkie i nieporównane i t. d.; na wierzchu kościoła cegielnie i t. d.
Kościół Al Jesu jezuitów, któremu równy być może, ale nie piękniejszy: sklepienie miniaturami malowane między gipsami białemi i pozłacanemi, od których nierozeznać malowania, bo malowanie tak kunsztowne, że na gładkim murze osoby malowane i obłoki i t. d., zdają się jakby sztuki snycerskie pomalowane albo gipsy złocone: żywszych farb niepodobna. Kaplica św. Ignacego, gdzie ciało leży, już téż aż do
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 89
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
z marmuru.
Kościół jezuitów i Collegium Romanum nadzwyczajnie wielkie; tego kościoła sufit wybornego malowania i inwencji, gdzie od ognistego Ignacego płomienie lecą cum inscriptione: „Veni mittere ignem.” Amor Dei nad drzwiami kościoła podpala, cum inscriptione: „Etquid aliud volo, nisi ut accendatur.”; zdaje się cale żywym ogniem sklepienie gorzeć. Kaplica gdzie św. Aloizy Gonzaga leży piękna i ołtarz; kolegium zaś i wielkie i piękne, także szkoły.
Kościół staroświecki, alla Rotonda, najpierwszy w Rzymie, gdzie Sacrificia pogan były, i gdzie palono bogom ofiary. Kościół wielki okrągły, w górze okrągła nad całym kościołem bania, na samym wierzchu jedne
z marmuru.
Kościół jezuitów i Collegium Romanum nadzwyczajnie wielkie; tego kościoła sufit wybornego malowania i inwencyi, gdzie od ognistego Ignacego płomienie lecą cum inscriptione: „Veni mittere ignem.” Amor Dei nad drzwiami kościoła podpala, cum inscriptione: „Etquid aliud volo, nisi ut accendatur.”; zdaje się cale żywym ogniem sklepienie gorzeć. Kaplica gdzie św. Aloizy Gonzaga leży piękna i ołtarz; kollegium zaś i wielkie i piękne, także szkoły.
Kościół staroświecki, alla Rotonda, najpierwszy w Rzymie, gdzie Sacrificia pogan były, i gdzie palono bogom ofiary. Kościół wielki okrągły, w górze okrągła nad całym kościołem bania, na samym wierzchu jedne
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 90
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
potwierdziły województwa wielkopolskie, a tak król imć nasum suspendit ad uncum i p. poseł osiadł.
Z Krakowa incognito et nemine sciente wyjechał w noc młodziankową król do Drezna. Fremitur inter proceres, że za granicę. Anno 1704.
Wicher wielki haniebne poczynił szkody w Krakowie, to jest wieże kościelnego tumu krakowskiego funditus powywracał. Sklepienie aż padać się musiało. Sukiennice pod ratuszem zdarł, kościół ś. Piotra, ś. Floriana, wszystkich śś. i t d. Zgoła rachować ruin krakowskich przez wicher trzeba na dwa miliony. We Lwowie tegoż dnia także znacznie pobroił. Prawdziwie samo powietrze wojować nas zaczęło, et conjurati venerunt ad classica venti.
potwierdziły województwa wielkopolskie, a tak król imć nasum suspendit ad uncum i p. poseł osiadł.
Z Krakowa incognito et nemine sciente wyjechał w noc młodziankową król do Drezna. Fremitur inter proceres, że za granicę. Anno 1704.
Wicher wielki haniebne poczynił szkody w Krakowie, to jest wieże kościelnego tumu krakowskiego funditus powywracał. Sklepienie aż padać się musiało. Sukiennice pod ratuszem zdarł, kościół ś. Piotra, ś. Floryana, wszystkich śś. i t d. Zgoła rachować ruin krakowskich przez wicher trzeba na dwa miliony. We Lwowie tegoż dnia także znacznie pobroił. Prawdziwie samo powietrze wojować nas zaczęło, et conjurati venerunt ad classica venti.
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 225
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
do 6 Lipca. do którego było 54 trzęsienia, i trwały aż do Września. Miasto Fillipolis niedaleko Saloniki wiele szkody poniosło. Powietrze morowe przed pierwszym trzęsieniem zaczęło się w Salonice trzema miesiącami pierwej, i trwało aż do Września. 10 Sierpnia w Bourdeauks zmruczeniem podziemnym trwało trzy drugie minuty, nastąpiły zaraz dwa drugie gwałtowne, sklepienie Kościoła N. Panny rozpadło się. Dom jeden upadł w Larmont o mile od Bourdeauks. Czas był pochmurny tegoż miesiąca w Limoges, i na wielu miejcach w Limousin z mruczeniem podziemnym. W Grudniu w Gottenburgu, Jokopengu, i Orebro we Szwecij, kominy pozrzucało.
Na początku Stycznia, góra nazwana Generals-Bergsand niedaleko Sztokolmu
do 6 Lipca. do ktorego było 54 trzęsienia, y trwały aż do Września. Miasto Phillipolis niedaleko Saloniki wiele szkody poniosło. Powietrze morowe przed pierwszym trzęsieniem zaczęło się w Salonice trzema miesiącami pierwey, y trwało aż do Września. 10 Sierpnia w Bourdeaux zmruczeniem podziemnym trwało trzy drugie minuty, nastąpiły zaraz dwa drugie gwałtowne, sklepienie Kościoła N. Panny rozpadło się. Dom ieden upadł w Larmont o mile od Bourdeaux. Czas był pochmurny tegoż miesiąca w Limoges, y na wielu mieycach w Limousin z mruczeniem podziemnym. W Grudniu w Gottenburgu, Jokopengu, y Orebro we Szweciy, kominy pozrzucało.
Na początku Stycznia, gora nazwana Generals-Bergsand niedaleko Sztokolmu
Skrót tekstu: BohJProg_II
Strona: 219
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki, traktaty
Tematyka:
astronomia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
11 Februarii przed południem przejechałem przez miasto Tolentino nazwane.
Gdzie wstępowałem do kościoła Ojców Benedyktynów, gdzie San Nicolaus de Tolentino leży, in dies maximis clarens miraculis. I teraz kiedy jakowa ma być klęska supra ecclesiam catholicam, to bracchia huius sancti sanguine semper manant. Kościół barzo wesoły. Intrinsecus sztukaterską robotą wszytek i sklepienie złotem i malowaniem zdobione; także też kaplica tego świętego, kędy te bracchia leża, wyśmienitą robotą wystawiona. W boku też jest kaplica, kędy na murze jest krucyfiks malowany, barzo cudowny, tak iż jako jest wielka kaplica, tak wszytka napełniona votis, które za uznaniem łask per miracula tego krucyfiksa różni pozostawowali.
Miasto
11 Februarii przed południem przejechałem przez miasto Tolentino nazwane.
Gdzie wstępowałem do kościoła Ojców Benedyktynów, gdzie San Nicolaus de Tolentino leży, in dies maximis clarens miraculis. I teraz kiedy jakowa ma być klęska supra ecclesiam catholicam, to bracchia huius sancti sanguine semper manant. Kościoł barzo wesoły. Intrinsecus sztukaterską robotą wszytek i sklepienie złotem i malowaniem zdobione; także też kaplica tego świętego, kędy te bracchia leża, wyśmienitą robotą wystawiona. W boku też jest kaplica, kędy na murze jest krucyfiks malowany, barzo cudowny, tak iż jako jest wielka kaplica, tak wszytka napełniona votis, które za uznaniem łask per miracula tego krucyfiksa różni pozostawowali.
Miasto
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 186
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
katedralny, w którym ciało S. Matie apostoli. Ten kościół jako ekstrinsecus wielkiej spezy i aparencjej, także też intrinsecus przy piękności wielką spezą wystawiony. Mianowicie ma kaplice barzo bogate. Inter alias nominis Jezu et Marie kaplica; wszytkie ściany subtelną i misterną robotą słane osobami z marmuru białego, albo raczej halabastru. Kopuła albo sklepienie mozaiką wyborną. Ołtarz z niepospolitego kamienia. Kędy obraz bywa w ołtarzach, tam kamień jakiś niewidziany barzo przezroczysty in duas rozdzielony partes, ma na sobie ryte nomen: Jezus et Marie. Jest w tym kościele obraz cudowny S. Marie Majoris, jako i u nas często bywają malowane sub hoc titulo48 temu
katedralny, w którym ciało S. Mattiae apostoli. Ten kościoł jako extrinsecus wielkiej spezy i aparencjej, także też intrinsecus przy piękności wielką spezą wystawiony. Mianowicie ma kaplice barzo bogate. Inter alias nominis Jesu et Mariae kaplica; wszytkie ściany subtelną i misterną robotą słane osobami z marmuru białego, albo raczej halabastru. Kopuła albo sklepienie mozaiką wyborną. Ołtarz z niepospolitego kamienia. Kędy obraz bywa w ołtarzach, tam kamień jakiś niewidziany barzo przezroczysty in duas rozdzielony partes, ma na sobie ryte nomen: Jesus et Mariae. Jest w tym kościele obraz cudowny S. Mariae Maioris, jako i u nas często bywają malowane sub hoc titulo48 temu
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 192
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
aspersa sacra terra, quae fuit krwią Zbawiciela naszego skropiona, a przez św. Helenę do Rzymu przywieziona. Tam tedy sub excommunicatione nie godzi się białej płci wchodzić, nisi semel in anno in Septimana Magna.
Quartaecclesia S. Joannis Lateranensis, o którym też już supra memini. Teraz to jeno appono, iż jest sklepienie chóru wyśmienitą mosaici operis robotą ozdobione.
We śrzodku effigies Chrysti Domini po pas, które wyrażenie, dicitur, twarzy i szyi nie malarza ręka ani owego majstra, co tę robił sztukę, ale cale divnitus z nieba, konterfekt samej jeno twarzy i szyje ów rzemiesnik, przyszedszy, znalazł, co sub iuramentoconfessus
aspersa sacra terra, quae fuit krwią Zbawiciela naszego skropiona, a przez św. Helenę do Rzymu przywieziona. Tam tedy sub excommunicatione nie godzi się białej płci wchodzić, nisi semel in anno in Septimana Magna.
Quartaecclesia S. Ioannis Lateranensis, o którym też już supra memini. Teraz to jeno appono, iż jest sklepienie chóru wyśmienitą mosaici operis robotą ozdobione.
We śrzodku effigies Christi Domini po pas, które wyrażenie, dicitur, twarzy i szyi nie malarza ręka ani owego majstra, co tę robił sztukę, ale cale divnitus z nieba, konterfekt samej jeno twarzy i szyje ów rzemiesnik, przyszedszy, znalazł, co sub iuramentoconfessus
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 240
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
, Którzy na łańcuchach blisko Mają swoje legowisko. Przy nich zamknienie pomniejsze, A naprzeciwko sporniejsze. Widzę w rogu kuchnią sztuczną, Z drugą stronę salę buczną; Wszedłem na górę po wschodzie, Powiedzą mi już przy wschodzie, Izba ogrodnicza Brama od Wisły Niedźwiedzie Brytani Kuchnia Sala
Że w tej sali chłodzą mury Lecie, sklepienie odgóry; Dość wesoła, pięknie leży, Schodzą się, jakby dwie wieży: Z tejże w jednym oknie wyście Na altanę, znowu przyście, Która takiej szerokości Prze wszytek plac jest w długości; Posadzką z wierzchu nakryta, Przez dachu, w niebo odkryta. A w sali, nie powiedziałem,
, Którzy na łańcuchach blisko Mają swoje legowisko. Przy nich zamknienie pomniejsze, A naprzeciwko sporniejsze. Widzę w rogu kuchnią sztuczną, Z drugą stronę salę buczną; Wszedłem na górę po wschodzie, Powiedzą mi już przy wschodzie, Izba ogrodnicza Brama od Wisły Niedźwiedzie Brytani Kuchnia Sala
Że w tej sali chłodzą mury Lecie, sklepienie odgóry; Dość wesoła, pięknie leży, Schodzą się, jakby dwie wieży: Z tejże w jednym oknie wyście Na altanę, znowu przyście, Która takiej szerokości Prze wszytek plac jest w długości; Posadzką z wierzchu nakryta, Przez dachu, w niebo odkryta. A w sali, nie powiedziałem,
Skrót tekstu: JarzGośc
Strona: 47
Tytuł:
Gościniec abo krótkie opisanie Warszawy
Autor:
Adam Jarzębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne, opisy podróży
Tematyka:
architektura, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ignacy Chrzanowski, Władysław Korotyński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Przeszłości
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1909
umarł krótko chorując.
Dnia 20go lutego konflagracja w Lublinie ciężka od zapalonego stoczka u Panien zakonnych Wizytek, których pięć zgorzało, a dam Senatorskich i szlacheckich 18.
Dnia 11go maja, tu we Lwowie kościół i klasztor Panien Katarzynek (Dominikanek) zgorzał. Ogień z kuchni zaczął się od komina zaraz z południa, zaledwie, sklepienie na kościele dotrzymało. Stajnie i browar Karmelitek trzewikowych zgorzał,
klasztor z gont odarto. Prócz cegielni chałup spaliło się 40. Szczęście, że straszny wiatr dął na pola, bo inaczej byłoby miasto nieosiedziało. Potym złośliwi ludzie rozgłaszali po mieście, że większy jeszcze pożar nastąpi, przez co chowano się po dołach i
umarł krótko chorując.
Dnia 20go lutego konflagracya w Lublinie ciężka od zapalonego stoczka u Panien zakonnych Wizytek, których pięć zgorzało, a dam Senatorskich i szlacheckich 18.
Dnia 11go maja, tu we Lwowie kościół i klasztor Panien Katarzynek (Dominikanek) zgorzał. Ogień z kuchni zaczął się od komina zaraz z południa, zaledwie, sklepienie na kościele dotrzymało. Stajnie i browar Karmelitek trzewikowych zgorzał,
klasztor z gont odarto. Prócz cegielni chałup spaliło się 40. Szczeście, że straszny wiatr dął na pola, bo inaczej byłoby miasto nieosiedziało. Potym złośliwi ludzie rozgłaszali po mieście, że większy jeszcze pożar nastąpi, przez co chowano się po dołach i
Skrót tekstu: KronZakBarącz
Strona: 192
Tytuł:
Kronika zakonnic ormiańskich reguły ś. Benedykta we Lwowie
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1703 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1703
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętnik dziejów polskich: z aktów urzędowych lwowskich i z rękopisów
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wojciech Maniecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1855
daję: i dystyngwuję się srzodek jak w 264. Inaczej W deszczki gęsto wbijają się gozdzie drewniane z główkami: między temi miejsca wypełniają się gliną z słomą zmieszaną: nim ta wyschnie, wtykają się cegiełek sztuczki małe, kończaste, na to gips się daję jak wyżej. O sklepieniach. PROBLEMA. Rezol: 1. sklepienie być może na formę pułcylindru, albo też żeby kosze, tu owdzie były zasadzone. PROBLEMA. Tab: X. fig: 47. Rezol: Uczyń nad szerokością struktury semicyrkuł, ten podziel na 3. części; trzecią BA. pociągni ku C; aby CB była równa BA. z C, spuść perpendykuł CU
dáię: y dystyngwuię się srzodek iák w 264. Inaczey W deszczki gęsto wbiiáią się gozdzie drewniáne z głowkámi: między temi mieysca wypełniáią się gliną z słomą zmieszáną: nim tá wyschnie, wtykáią się cegiełek sztuczki máłe, konczáste, ná to gips się dáię iák wyżey. O sklepieniach. PROBLEMA. Rezol: 1. sklepienie bydź może ná formę pułcylindru, álbo też żeby kosze, tu owdzie były zasadzone. PROBLEMA. Tab: X. fig: 47. Rezol: Uczyń nad szerokością struktury semicyrkuł, ten podziel ná 3. części; trzecią BA. pociągni ku C; áby CB była rowna BA. z C, spuść perpendykuł CU
Skrót tekstu: ŻdżanElem
Strona: 50
Tytuł:
Elementa architektury domowej
Autor:
Kajetan Żdżanski
Drukarnia:
Drukarnia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1749
Data wydania (nie wcześniej niż):
1749
Data wydania (nie później niż):
1749