gdzie stróż bramy nie dowarł ospały. A wpadszy w głuche miasto w nocny czas głęboki, drugi cud im pokażą wesołe obłoki, bo ogień roznieciwszy nowa gwiazda nowy, tam kędy wymiatają piaski na ostrowy bądź Indus, bądź Efrates, albo z opoczystejgóry Tygrys, spychając pław swój przeźrzoczysty; tam stąd przednie osoby arabskimi smugi ona wiodąc i jezdne wprzód, i pozad sługi, promieniem choć ubogiej stajenki sięgała, wchodząc gdzie dach odarty albo w ścienie skała. Tymże więcej ochotnie, czując skrzydła, stopy wiodły je pojedynkiem do słomianej szopy. Tam padszy na oblicze, całują tę ziemię, która naprzód witała wieczne w ciele Plemię, a dźwigając
gdzie stróż bramy nie dowarł ospały. A wpadszy w głuche miasto w nocny czas głęboki, drugi cud im pokażą wesołe obłoki, bo ogień roznieciwszy nowa gwiazda nowy, tam kędy wymiatają piaski na ostrowy bądź Indus, bądź Efrates, albo z opoczystéjgóry Tygrys, spychając pław swój przeźrzoczysty; tam stąd przednie osoby arabskimi smugi ona wiodąc i jezdne wprzód, i pozad sługi, promieniem choć ubogiej stajenki sięgała, wchodząc gdzie dach odarty albo w ścienie skała. Tymże więcej ochotnie, czując skrzydła, stopy wiodły je pojedynkiem do słomianej szopy. Tam padszy na oblicze, całują tę ziemię, która naprzód witała wieczne w ciele Plemię, a dźwigając
Skrót tekstu: MiasKZbiór
Strona: 45
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Kacper Miaskowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia, fraszki i epigramaty
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Alina Nowicka-Jeżowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1995
światło; widzi domu mego To ojciec? da się widzieć? cugiem wozka swego Po zwykłym sobie Phoebus Zodiaku jedzie? Nie wraca na wschód, ani dnia z sobą Uwiedzie? Daj wozkiem po powietrzu vozicsię ojczystym, Daj cugleojcze, pozwól mi lecem ognistym, Tchnące ogniem poczworne moderować cugi. Żebym mogła korynckie między morskie smugi Wszystkie spalić, i źłączyć ona morskie brody, Tego trzeba, z pochodnią na małżęńskie gody Wpadnę: skoro odprawię szept godny na czary Ołtarzom poswięcone pobiję ofiary. Szukaj drogi karanie, przez same wnętrzności; Żyjeszli serce, jeślić co dawnej czerstwości Zostało, wypądź z siebie białogłowskie drogi, Wdzij animusz z Kaukazu,
swiatło; widźi domu mego To oyciec? da się widźiec? cugiem wozká swego Po zwykłym sobie Phoebus Zodiáku iedźie? Nie wráca ná wschod, áni dniá z sobą Vwiedźie? Dáy wozkiem po powietrzu voźicsię oyczystym, Dáy cugleoycze, pozwol mi lecem ognistym, Tchnące ogniem poczworne moderowáć cugi. Zebym mogłá korynckie między morskie smugi Wszystkie spalić, y źłączyć oná morskie brody, Tego trzebá, z pochodnią ná małżęńskie gody Wpádnę: skoro odpráwię szept godny ná czáry Ołtarzom poswięcone pobiię ofiáry. Szukáy drogi karánie, przez sáme wnętrznośći; Zyieszli serce, ieślić co dawney czerstwośći Zostáło, wypądź z siebie biáłogłowskie drogi, Wdziy animusz z Kaukázu,
Skrót tekstu: SenBardzTrag
Strona: 72
Tytuł:
Smutne Starożytności Teatrum, to jest Tragediae Seneki rzymskiego
Autor:
Seneka
Tłumacz:
Jan Alan Bardziński
Drukarnia:
Jan Christian Laurer
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696