promotorem, wziąwszy in Societatem Leona Biskupa Akridy, i Niceta dobrze in malum uczonego Mnicha, Klasztoru Studiusza który wydał skrypt Anno Domini 1052 Ritus Kościoła Łacińskiego, i zażywanie Azymi Panis, tojest przaśnego, nie kwaśnego Chleba do Pańskiej Komunii, i do Ofiary, cenzurujący ultra mentem Fociusza, krytykujący Księży bezżeństwa Łacińskich. Post Sobotny, etc. Rozrzucony skrypt, wyklęty Papież, i Apelantes do Rzymu, pozamykane w Carogrodzie Łacinników Kościoły, kontradycentes Greków bito, więziono, a co gorsza, że chrzczonych przez Łacinnników, de novo chrzcić pretendowano. Co fideliter Kardynał Humbert, Albe Sylve, blisko tam będący, doniósł Leonowi IX. Papieżowi, a ten
promotorem, wziąwszy in Societatem Leona Biskupa Akridy, y Niceta dobrze in malum uczonego Mnicha, Klasztoru Studiusza ktory wydał skrypt Anno Domini 1052 Ritus Kościoła Łacińskiego, y zażywanie Azymi Panis, toiest przasnego, nie kwaśnego Chleba do Pańskiey Kommunii, y do Ofiary, censuruiący ultra mentem Fociusza, krytykuiący Xięży bezżeństwa Łacińskich. Post Sobotny, etc. Rozrzucony skrypt, wyklęty Papież, y Appellantes do Rzymu, pozamykane w Carogrodzie Łacinnikow Kościoły, contradicentes Grekow bito, więziono, a co gorsza, że chrzczonych przez Łacinnnikow, de novo chrzcić pretendowano. Co fideliter Kardynał Humbert, Albae Sylvae, blisko tam będący, doniosł Leonowi IX. Papieżowi, a ten
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1140
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
ażby się insze pierwej przeprawiły, a to dla doświadczenia ktoby ognie zapałał. Co się zaraz we dwu dniach pokazało, przez nagłe ustanie ogniów z tej strony Renu gdzie Elearowie pozostali byli, a ukazanie ich za Renem, kędy nowo insze pułki stały. Doznawszy tedy arcyksiążę Leopold prawdy, 30 dnia lipca w dzień sobotny ruszył wojsko przez Ren, i tegoż dnia poczęło się przewozić pod Drusenhejmem, gdzie był kwarter samego arcyksiążęcia, którego dnia iż nie mogło się wszystko wojsko przewieść, większa połowica noclegowała go za Renem, to jest między nim a między Drusenhejmem, a ostatek przed Renem. Nazajutrz tedy, to jest 31 dnia lipca w
ażby się insze pierwej przeprawiły, a to dla doświadczenia ktoby ognie zapałał. Co się zaraz we dwu dniach pokazało, przez nagłe ustanie ogniów z tej strony Renu gdzie Elearowie pozostali byli, a ukazanie ich za Renem, kędy nowo insze pułki stały. Doznawszy tedy arcyksiążę Leopold prawdy, 30 dnia lipca w dzień sobotny ruszył wojsko przez Ren, i tegoż dnia poczęło się przewozić pod Drusenhejmem, gdzie był kwarter samego arcyksiążęcia, którego dnia iż nie mogło się wszystko wojsko przewieść, większa połowica noclegowała go za Renem, to jest między nim a między Drusenhejmem, a ostatek przed Renem. Nazajutrz tedy, to jest 31 dnia lipca w
Skrót tekstu: DembPrzew
Strona: 92
Tytuł:
Przewagi elearów polskich
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1859
jeden w tydzień/ któregoby od wszytkich robot i spraw byli wolni/ na to naznaczony święcić/ i dzięki Panu Bogu za wszelkaki dobrodziejstwa czynić. A co zaś z strony tego/ in quantum est ceremoniale, tedy jako wszystkie insze ceremonie i obrzędy Żydowskie/ zniesione i odmienione są na Chrześcijańskie: tak też i dzień Sobotny na Niedzielny odmieniony jest przez Synod abo postanowienie Apostołskie/ abychmy się nie zdali z Żydami trzymać. Są i insze tego odmienienia wielkie i poważne przyczyny/ których tu wyliczać miejsce nie po temu. Drugie prawo jest kościelne/ którym święta zacne Chrystusa Pana/ Błogosławionej Panny Mariej/ Apostołów/ Męczenników/ Wyznawców/ i inszych
ieden w tydźień/ ktoregoby od wszytkich robot y spraw byli wolni/ ná to náznáczony święćić/ y dźięki Pánu Bogu zá wszelkáki dobrodźieystwá cżynić. A co záś z strony tego/ in quantum est ceremoniale, tedy iáko wszystkie insze ceremonie y obrzędy Zydowskie/ znieśione y odmienione są ná Chrześćiáńskie: ták też y dźień Sobotny ná Niedźielny odmieniony iest przez Synod ábo postánowienie Apostolskie/ ábychmy się nie zdáli z Zydámi trzymáć. Są y insze tego odmienienia wielkie y poważne przycżyny/ ktorych tu wylicżáć mieysce nie po temu. Drugie práwo iest kośćielne/ ktorym świętá zacne Christusá Páná/ Błogosłáwioney Pánny Máriey/ Apostołow/ Męcżennikow/ Wyznawcow/ y inszych
Skrót tekstu: CzyżAlf
Strona: 30
Tytuł:
Alfurkan tatarski
Autor:
Piotr Czyżewski
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
egzotyka, historia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
cechów, z konsensem kościelny wolności i dedykowany pod nabożeństwem błogosławiony św. Barbary, panny i męczenniczki. A jeśliby też mogli mieć swój kościółek albo zbudować kaplicę drewnianą blisko szkoły puszkarskiej, dla lepszego wczasu i uczciwości. ROZDZIAŁ VII
Cechmistrz z kolegami, pisarzem i z sługą mają naznaczyć dzień jeden w tydzień, to jest sobotny, po obiedzie, dla rzemieśników, którzy roboty swoje mają, jeśli nie będzie święta, ale gdy święto mają, mają się schodzić do cechmistrza. A cechmistrz ma kazać i opowiedzieć słudze wszystkim tym rzemieśnikom, którzy są naznaczeni za puszkarze, dawszy im regestr imieniem ich wszystkich dlatego, aby ich mógł snadniej znaleźć i mówić
cechów, z konsensem kościelny wolności i dedykowany pod nabożeństwem błogosławiony św. Barbary, panny i męczenniczki. A jeśliby też mogli mieć swój kościółek albo zbudować kaplicę drewnianą blisko szkoły puszkarskiej, dla lepszego wczasu i ućciwości. ROZDZIAŁ VII
Cechmistrz z kolegami, pisarzem i z sługą mają naznaczyć dzień jeden w tydzień, to jest sobotny, po obiedzie, dla rzemięśników, którzy roboty swoje mają, jeśli nie będzie święta, ale gdy święto mają, mają się schodzić do cechmistrza. A cechmistrz ma kazać i opowiedzieć słudze wszystkim tym rzemięśnikom, którzy są naznaczeni za puszkarze, dawszy im regestr imieniem ich wszystkich dlatego, aby ich mógł snadniej znaleźć i mówić
Skrót tekstu: AquaPrax
Strona: 425
Tytuł:
Praxis ręczna działa
Autor:
Andrzej Dell'Aqua
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1624 a 1639
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1639
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Tadeusz Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1969
namówieni, mnie minąć nie chcieli. 16. Kwitując się za waltornistów, których odprawionych, skąd ode mnie na służbę zamówionych, powtórnie nazad przyjął IW pan graf Odrowąż Siedlnicki podskarbi wielki koronny, przed nosem prawie onego, na nich czekającego, co do jednego zakupiłem wyż spomniane 5 koni tureckich. 17. Ustanowiony dzień sobotny ode mnie na rezolwowanie i odbieranie suplik, cały prawie na nich strawiony. Rankiem zaś wyprawiłem wielebnego księdza Riokura oficjała łuckiego i brzeskiego, proboszcza moich trzech probostw, to jest bialskiego, słuckiego i kopylskiego, do bywszy żony mojej z rzeczoma, mobiliami i klejnotami tejże, dotąd u mnie zostającemi, w Boćkach rezydującej
namówieni, mnie minąć nie chcieli. 16. Kwitując się za waltornistów, których odprawionych, skąd ode mnie na służbę zamówionych, powtórnie nazad przyjął JW pan graf Odrowąż Siedlnicki podskarbi wielki koronny, przed nosem prawie onego, na nich czekającego, co do jednego zakupiłem wyż spomniane 5 koni tureckich. 17. Ustanowiony dzień sobotny ode mnie na rezolwowanie i odbieranie suplik, cały prawie na nich strawiony. Rankiem zaś wyprawiłem wielebnego księdza Riokura oficjała łuckiego i brzeskiego, proboszcza moich trzech probostw, to jest bialskiego, słuckiego i kopylskiego, do bywszy żony mojej z rzeczoma, mobiliami i klejnotami tejże, dotąd u mnie zostającemi, w Boćkach rezydującej
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 41
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak