wojskiem upadek jak już jest gotowy. PIEŚŃ XXVI.
LXXXVI.
Potem prosi nie tylko, aby opuściła Gniew słuszny, ale żeby siły z ich złączyła I ku wielkiemu zaraz biegła obozowi, Aby śpieszniejszy dał się ratunek królowi, Gdzie sławę nieśmiertelną aż do nieba wzniesie, Gdzie godne dzieł wspaniałych podarki odniesie; Czego przez teraźniejszą spórkę mieć nie będzie, Choć nieprzyjacielowi na garle usiądzie.
LXXXVII.
Wspaniała bohatyrka, co zawsze życzyła, Aby z francuskiem próbę wojskiem uczyniła, I to samo z daleka pędzi ją w te kraje, Pragnie widzieć strój, męstwo, ludzkość, obyczaje I jeśli z prawdą sława słusznie się zgadzała, Co o męstwie francuskiem siła
wojskiem upadek jak już jest gotowy. PIEŚŃ XXVI.
LXXXVI.
Potem prosi nie tylko, aby opuściła Gniew słuszny, ale żeby siły z ich złączyła I ku wielkiemu zaraz biegła obozowi, Aby śpieszniejszy dał się ratunek królowi, Gdzie sławę nieśmiertelną aż do nieba wzniesie, Gdzie godne dzieł wspaniałych podarki odniesie; Czego przez teraźniejszą spórkę mieć nie będzie, Choć nieprzyjacielowi na garle usiędzie.
LXXXVII.
Wspaniała bohatyrka, co zawsze życzyła, Aby z francuskiem próbę wojskiem uczyniła, I to samo z daleka pędzi ją w te kraje, Pragnie widzieć strój, męstwo, ludzkość, obyczaje I jeśli z prawdą sława słusznie się zgadzała, Co o męstwie francuskiem siła
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 307
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
nie służy, Choć Rynald krzyczy, woła: „Zostań: mnie należy Trzecie potkanie”. Ale ten wciąż przecię bieży I składa zapalczywy swe drzewo straszliwe, Aby nasycił gniewy, prędkiej pomsty chciwe. Cóż potem: w ocemgnieniu leci z konia swego, W pół właśnie od rycerza trafiony cudzego.
XII
Wiwian i Malagiz spórkę z sobą wiedli, Kto z nich wprzód miał poskoczyć, gdy na konie wsiedli. Ale ich namężniejszy prędko Rynald godzi, Mówiąc, iż „omieszkanie namniejsze tu szkodzi; Bo i do Paryża biec jak najprędzej trzeba I tego, ktokolwiek jest, nie pobiją z nieba Pioruny; mnie tu potkać przydzie się samemu I wstręt
nie służy, Choć Rynald krzyczy, woła: „Zostań: mnie należy Trzecie potkanie”. Ale ten wciąż przecię bieży I składa zapalczywy swe drzewo straszliwe, Aby nasycił gniewy, prętkiej pomsty chciwe. Cóż potem: w ocemgnieniu leci z konia swego, W pół właśnie od rycerza trafiony cudzego.
XII
Wiwian i Malagiz spórkę z sobą wiedli, Kto z nich wprzód miał poskoczyć, gdy na konie wsiedli. Ale ich namężniejszy prędko Rynald godzi, Mówiąc, iż „omieszkanie namniejsze tu szkodzi; Bo i do Paryża biedz jak najprędzej trzeba I tego, ktokolwiek jest, nie pobiją z nieba Pioruny; mnie tu potkać przydzie się samemu I wstręt
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 431
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
słońca godną, ich siły i mocy; Rzadki raz, aby na wiatr nie szedł po próżnicy, Szabel zaledwie dojrzeć swych mogą w prawicy. PIEŚŃ XXXI.
XXVI.
Potym Rynald wyrwie się wprzód słowy takiemi, Iż ich męstwo, cieniami zakryte nocnemi, Gubi cześć i lepiejby trzykroć uczynili, Gdyby do jutra krwawą spórkę odłożyli; Tem czasem zaprasza go do namiotu swego, Kędy i wczasu zażyć z niem może lepszego I od jego przyjaciół będzie szanowany, Aż ich do wszczętej bitwy wróci zaś świt rany.
XXVII.
Pozwala Rynaldowi bohatyr serdeczny, Widząc zwłaszcza, iż będzie u niego bezpieczny. Idą wespół, gdzie bracia z drugiemi czekali,
słońca godną, ich siły i mocy; Rzadki raz, aby na wiatr nie szedł po próżnicy, Szabel zaledwie dojrzeć swych mogą w prawicy. PIEŚŃ XXXI.
XXVI.
Potym Rynald wyrwie się wprzód słowy takiemi, Iż ich męstwo, cieniami zakryte nocnemi, Gubi cześć i lepiejby trzykroć uczynili, Gdyby do jutra krwawą spórkę odłożyli; Tem czasem zaprasza go do namiotu swego, Kędy i wczasu zażyć z niem może lepszego I od jego przyjaciół będzie szanowany, Aż ich do wszczętej bitwy wróci zaś świt rany.
XXVII.
Pozwala Rynaldowi bohatyr serdeczny, Widząc zwłaszcza, iż będzie u niego bezpieczny. Idą wespół, gdzie bracia z drugiemi czekali,
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 435
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
”. Ona na to: „Wiem zwyczaj; idź, mów, gościom twojem, Iż ich przed bramą czekam z ostrem drzewem swojem”.
LXX.
Bieży straż i nowiny przynosi niewdzięczne Królom, co się na wczasy udali bezpieczne; Więc przykry wiatr, deszcz gęsty z gradami zimnemi Nie beł jem w smak i spórkę czynił miedzy niemi. Atoli przecię kładą, nie chcąc, na grzbiet zbroje I konie, osiodławszy, każą wywieść swoje. Jadą z bramy, gdzie piękna żołnierka czekała, A druga kompania w fortecy została.
LXXI.
Trzech bohatyrów, którem nie każdy na świecie Zrównał męstwem, jako już dobrze o tem wiecie, Wypadło
”. Ona na to: „Wiem zwyczaj; idź, mów, gościom twojem, Iż ich przed bramą czekam z ostrem drzewem swojem”.
LXX.
Bieży straż i nowiny przynosi niewdzięczne Królom, co się na wczasy udali bezpieczne; Więc przykry wiatr, deszcz gęsty z gradami zimnemi Nie beł jem w smak i spórkę czynił miedzy niemi. Atoli przecię kładą, nie chcąc, na grzbiet zbroje I konie, osiodławszy, każą wywieść swoje. Jadą z bramy, gdzie piękna żołnierka czekała, A druga kompania w fortecy została.
LXXI.
Trzech bohatyrów, którem nie każdy na świecie Zrównał męstwem, jako już dobrze o tem wiecie, Wypadło
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 19
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
, że nań gdzie w polu zły zwierz jeszcze godzi. Gradas, choć pomniał słowo, iż się z niem miał stawić Do źrzódła, ujeżdża precz, nie myśli się bawić.
XC.
„Głupstwo - mówi sam w sobie - głupstwoby to było O zakład, którego dziś samo mi życzyło Szczęście, straszną spórkę wieść; dosyć, dosyć tego, Żem z Indii przyjechał umyślnie dla niego. I tobie się, Rynaldzie, kazi pewnie głowa, Jeśli według spólnego czekasz na mię słowa; Bo ja nie myślę z koniem tu być u fontanny: Ty, pragnieszli go dostać, nawiedź Indiany.
XCI.
Spróbuj też,
, że nań gdzie w polu zły źwierz jeszcze godzi. Gradas, choć pomniał słowo, iż się z niem miał stawić Do źrzódła, ujeżdża precz, nie myśli się bawić.
XC.
„Głupstwo - mówi sam w sobie - głupstwoby to było O zakład, którego dziś samo mi życzyło Szczęście, straszną spórkę wieść; dosyć, dosyć tego, Żem z Indyej przyjechał umyślnie dla niego. I tobie się, Rynaldzie, kazi pewnie głowa, Jeśli według spólnego czekasz na mię słowa; Bo ja nie myślę z koniem tu być u fontany: Ty, pragnieszli go dostać, nawiedź Indyany.
XCI.
Spróbuj też,
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 52
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
z drugiemi, Ciężkie z głębokich piersi posyła wzdychanie, Jużby nie życzył patrzyć, by mogło być, na nie; W obu się kochał, życzył obiema dobrego, Choć różne ma przyczyny, różna miłość jego: Tę jako przyszłą żonę serdecznie miłuje, Drugiej cnoty i męstwa wrodzone szanuje.
XXVIII.
I myślił rozwieść spórkę straszną onej doby, Jakimi jeno kolwiek zdołałby sposoby; Ale tem czasem mężna kompania jego, Widząc, iż rycerz przodek ma z wojska naszego, Skoczą żartko miedzy nie i w skok pomieszali Gniewy ich, a rozeznać, kto wygrał, nie dali; Nie leniwsza, widząc to, chrześcijańska strona, Do obrony swojemu
z drugiemi, Ciężkie z głębokich piersi posyła wzdychanie, Jużby nie życzył patrzyć, by mogło być, na nie; W obu się kochał, życzył obiema dobrego, Choć różne ma przyczyny, różna miłość jego: Tę jako przyszłą żonę serdecznie miłuje, Drugiej cnoty i męstwa wrodzone szanuje.
XXVIII.
I myślił rozwieść spórkę straszną onej doby, Jakiemi jeno kolwiek zdołałby sposoby; Ale tem czasem mężna kompania jego, Widząc, iż rycerz przodek ma z wojska naszego, Skoczą żartko miedzy nie i w skok pomieszali Gniewy ich, a rozeznać, kto wygrał, nie dali; Nie leniwsza, widząc to, chrześcijańska strona, Do obrony swojemu
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 113
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
choć masz wielkie siły: Lwa czasem kły kondysów wielu udawiły.
LXIII.
Wypraw, jeślić się to zda, dziś posła swojego Do cesarza, wszak w mili jest, chrześcijańskiego Z tem, iż nie życzysz, aby więcej się lać miała Krew z obu stron z ludzkiego hojną rzeką ciała; Słusznie tedy spuścić ma spórkę na jednego, Wszak w wojsku swojem snadno najdzie tak dzielnego, I dwa dokończą wojny i sprawią pokoje Przez najstraszliwsze w krwawym pojedynku boje,
LXI
Z tem dokładem: który z nich na placu zostanie, Tego król ma doroczne na czas zsyłać danie Zwyciężcy. Zaczem tuszę, że i Karzeł na ty Przypadnie kondycje,
choć masz wielkie siły: Lwa czasem kły kondysów wielu udawiły.
LXIII.
Wypraw, jeślić się to zda, dziś posła swojego Do cesarza, wszak w mili jest, chrześcijańskiego Z tem, iż nie życzysz, aby więcej się lać miała Krew z obu stron z ludzkiego hojną rzeką ciała; Słusznie tedy spuścić ma spórkę na jednego, Wszak w wojsku swojem snadno najdzie tak dzielnego, I dwa dokończą wojny i sprawią pokoje Przez najstraszliwsze w krwawem pojedynku boje,
LXI
Z tem dokładem: który z nich na placu zostanie, Tego król ma doroczne na czas zsyłać danie Zwyciężcy. Zaczem tuszę, że i Karzeł na ty Przypadnie kondycye,
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 175
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
Miłość jednak snadno go przywodzi, iż z niemi Je mięso z przyprawami najwymyślniejszemi I wina trochę pije; a gdy wypędzili Głód przykry, do rozmów się świętych zaś wrócili. II.
CXI
A jako pospolicie bywa, iż człowieczy Zmysł jednę zrozumiewa rzecz po drugiej rzeczy, Pierwszy Rynald poznawa Rugiera dzielnego, Z którem krwawą miał spórkę czasu niedawnego, Kiedy ten o cesarstwo, ów o państwo swoje Straszliwe rozczynali berdyszami boje. Potem Oliwier, Orland wnet go poznawają I mile obłapiwszy, rękę prawą dają.
CX
Sobryn, choć zaraz wzrok swój utkwił w twarzy jego, Gdy przy witaniu obok starca stał dobrego, Ręki przecię zawściągnął, odłożył witanie, Aby
Miłość jednak snadno go przywodzi, iż z niemi Je mięso z przyprawami najwymyślniejszemi I wina trochę pije; a gdy wypędzili Głód przykry, do rozmów się świętych zaś wrócili. II.
CXI
A jako pospolicie bywa, iż człowieczy Zmysł jednę zrozumiewa rzecz po drugiej rzeczy, Pierwszy Rynald poznawa Rugiera dzielnego, Z którem krwawą miał spórkę czasu niedawnego, Kiedy ten o cesarstwo, ów o państwo swoje Straszliwe rozczynali berdyszami boje. Potem Oliwier, Orland wnet go poznawają I mile obłapiwszy, rękę prawą dają.
CX
Sobryn, choć zaraz wzrok swój utkwił w twarzy jego, Gdy przy witaniu obok starca stał dobrego, Ręki przecię zawściągnął, odłożył witanie, Aby
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 308
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
, żywe serce rżnie żałość okrutna, Nie dlatego, aby mniej o męstwie trzymała Rugierowem, którego tysiąckroć doznała, Ale miłość serdeczna, miłość świeżo wszczęta Sprawuje, iż troskami musi być przejęta. Skry oraz i łzy z oczu pięknych wylatują, Gniew, wątpliwość, nadzieja biedną obejmują.
CVII.
O, jakoby życzyła tę spórkę za niego Podjąć, na wadze stanąć Marsa wątliwego I swem własnem okupić zdrowie Rugierowe Przez to niebezpieczeństwo straszliwe, surowe! Tysiąc śmierci fraszka jej, byle na swojego Co godzina patrzyła małżonka zdrowego; Świeżych chęci i świeżych, gorących miłości Nie chce nagle frymarczyć w płacze i żałości.
CVIII.
Lecz i słów i próśb takich
, żywe serce rżnie żałość okrutna, Nie dlatego, aby mniej o męstwie trzymała Rugierowem, którego tysiąckroć doznała, Ale miłość serdeczna, miłość świeżo wszczęta Sprawuje, iż troskami musi być przejęta. Skry oraz i łzy z oczu pięknych wylatują, Gniew, wątpliwość, nadzieja biedną obejmują.
CVII.
O, jakoby życzyła tę spórkę za niego Podjąć, na wadze stanąć Marsa wątliwego I swem własnem okupić zdrowie Rugierowe Przez to niebezpieczeństwo straszliwe, surowe! Tysiąc śmierci fraszka jej, byle na swojego Co godzina patrzyła małżonka zdrowego; Świeżych chęci i świeżych, gorących miłości Nie chce nagle frymarczyć w płacze i żałości.
CVIII.
Lecz i słów i próśb takich
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 391
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905