natury, Rozpoczętą fabrykę aż następcy swemu, A zatem i koronę zostawił Krzyckiemu. Drugi także na brzeskiej Jan kasztelaniiStołku siadł, już nie nowym swojej familii. On na piękną wędrówkę wiek puściwszy młody, Różne widzi pod słońcem kraje i narody. A pierwej Erydanu (prawdali że owe Stoją tam Topoliny, snać Faetontowe Opłakując spadnienie,) brzegi przewiedziwszy, I Tybru i innych tam włoskich wód skusiwszy, Toż gdzie czarna Araris i Sekwana chyżym Rwie wirem swym insułę pod cudnym Paryżem, Zajachał do Francji, a tam się wmieszkawszy, I humory narodów sobie podobawszy, Jako jedne z naszemi, oraz i Marynę, Domu tamże wielkiego zacną heroinę, Ku
natury, Rozpoczętą fabrykę aż następcy swemu, A zatem i koronę zostawił Krzyckiemu. Drugi także na brzeskiej Jan kasztelaniiStołku siadł, już nie nowym swojej familii. On na piękną wędrówkę wiek puściwszy młody, Różne widzi pod słońcem kraje i narody. A pierwej Erydanu (prawdali że owe Stoją tam Topoliny, snać Faetontowe Opłakując spadnienie,) brzegi przewiedziwszy, I Tybru i innych tam włoskich wód skusiwszy, Toż gdzie czarna Araris i Sekwana chyżym Rwie wirem swym insułę pod cudnym Paryżem, Zajachał do Francyi, a tam się wmieszkawszy, I humory narodów sobie podobawszy, Jako jedne z naszemi, oraz i Marynę, Domu tamże wielkiego zacną heroinę, Ku
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 111
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
, Fantazmy śpiącemu, Dziwy widzącemu. Z mózgu gorącego, A przez cię schnącego. Skądby wszytko ciało, Wilgości swe brało. W stawiech z twojej części, Niemało boleści. Wiele dóbr wydzierasz, Węch ludziom zawierasz. Czemu się nie czujesz? Ze często sprawujesz Gardła ochrzypienie, Kaszlów poruszenie, Głowy rozmarzenie, Języczka spadnienie. Obżywiający duch Wyniszczasz przez swój dmuch. Inszych wzroku zbawiasz, W suchoty zaprawiasz, Pod czas w paraliże, Chcesz-li sobie, słysz że! Chęć jedzenia tracą, Co się tobą raczą, Chociaż z przyprawami, Z lepszymi proszkami; Aniż żeś jest sama, W złych dziełach doznana Sen miły odbierasz,
, Fantazmy śpiącemu, Dziwy widzącemu. Z mózgu gorącego, A przez cię schnącego. Skądby wszytko ciało, Wilgości swe brało. W stawiech z twojej części, Niemało boleści. Wiele dóbr wydzierasz, Węch ludziom zawierasz. Czemu się nie czujesz? Ze często sprawujesz Gardła ochrzypienie, Kaszlów poruszenie, Głowy rozmarzenie, Języczka spadnienie. Obżywiający duch Wyniszczasz przez swój dmuch. Inszych wzroku zbawiasz, W suchoty zaprawiasz, Pod czas w paraliże, Chcesz-li sobie, słysz że! Chęć jedzenia tracą, Co się tobą raczą, Chociaż z przyprawami, Z lepszymi proszkami; Aniż żeś jest sama, W złych dziełach doznana Sen miły odbierasz,
Skrót tekstu: PosTabBad
Strona: 41
Tytuł:
Poswarek tabaki z gorzałką
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
nazywają się Tonsillae Amygdalae, albo Glandulae Przepurgowawszy się płokać tym płokaniem. Weś wodki z kwiatu Bzowego, przydaj do niej miodku Rożanego, octu, i Mirry trochę, zmięszawszy wraz, płocz często cię- pło, przy tym smaruj je olejkiem Migdałowym, przydawsz ydo niego trochę olejku z wosku. O Chorobach Ust. Na spadnienie, nabrzmienie, i zapalenie języczka.
WEś wodki Babczanej kwaterkę, przydaj do niej Hałunu szczyptę, miodku Rożanego łyżkę, Saletry trochę, kwaśnej wodki kilka kropli, zmieszaj płocz często. Przytym weś Pieprzu długiego skrupuł 1. Succi Acatiae, Rad: Tormentillae, obojga po dwa skrupuły, Sacriari Saturni gran 10
názywáią się Tonsillae Amygdalae, álbo Glandulae Przepurgowawszy się płokáć tym płokániem. Weś wodki z kwiátu Bzowego, przyday do niey miodku Rożánego, octu, y Mirrhy trochę, zmięszawszy wraz, płocz często ćie- pło, przy tym smáruy ie oleykiem Migdałowym, przydawsz ydo niego trochę oleyku z wosku. O Chorobách Ust. Ná spádnienie, nábrzmienie, y zápalenie ięzyczká.
WEś wodki Babczáney kwáterkę, przyday do niey Háłunu sczyptę, miodku Rożánego łyszkę, Sáletry trochę, kwáśney wodki kilká kropli, zmieszay płocz często. Przytym weś Pieprzu długiego skrupuł 1. Succi Acatiae, Rad: Tormentillae, oboygá po dwá skrupuły, Sacriari Saturni gran 10
Skrót tekstu: CompMed
Strona: 79
Tytuł:
Compendium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719
, przydaj do niej Hałunu szczyptę, miodku Rożanego łyżkę, Saletry trochę, kwaśnej wodki kilka kropli, zmieszaj płocz często. Przytym weś Pieprzu długiego skrupuł 1. Succi Acatiae, Rad: Tormentillae, obojga po dwa skrupuły, Sacriari Saturni gran 10. uczyń z tego proszek subtelny, którym zadmuchywaj z piórka. Spadnienie języczka. Zwyczajnie podnoszą Imbierem z miodem zmieszanym. Item. Weś Szałwiej, Gorczyce białej, Pieprzu, wszystkiego po trzy ćwierci łota, warz w wodzie (przetłukszy zgruba) przecedź, przydaj miodku Rożanego, płocz gardło często. Na zapalenie gardła.
JEżeli zapalenie w Gardle będzie znaczne, trzeba zaraz krew z ręki
, przyday do niey Háłunu sczyptę, miodku Rożánego łyszkę, Sáletry trochę, kwáśney wodki kilká kropli, zmieszay płocz często. Przytym weś Pieprzu długiego skrupuł 1. Succi Acatiae, Rad: Tormentillae, oboygá po dwá skrupuły, Sacriari Saturni gran 10. uczyń z tego proszek subtelny, ktorym zádmuchyway z piorká. Spádnienie ięzyczka. Zwyczáynie podnoszą Imbierem z miodem zmieszánym. Item. Weś Szałwiey, Gorczyce białey, Pieprzu, wszystkiego po trzy ćwierći łotá, warz w wodźie (przetłukszy zgrubá) przecedź, przyday miodku Rożánego, płocz gárdło często. Ná zapalenie gárdłá.
IEżeli zápalenie w Gárdle będzie znáczne, trzebá záraz krew z ręki
Skrót tekstu: CompMed
Strona: 79
Tytuł:
Compendium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jasnej Góry Częstochowskiej
Miejsce wydania:
Częstochowa
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1719
Data wydania (nie później niż):
1719
gorąca gniew, ręce wiązała, Cięcia srogie, śmiertelne sztychy hamowała.
LXXXI.
Płazą jednak, aby się nie zdał być nikczemny, Dudonowej oddaje sile raz wzajemny I tak ciężko na szyszak spuszcza ustalony Szablę swą, iż zostaje zaraz ogłuszony. Oczy mgła ćmi, pamięć w niem ginie w onej chwili, Sam na przykre spadnienie z konia już się chyli. Koniec bitwy do drugiej pieśni odłożemy, A teraz jakikolwiek czas odpoczyniemy.
KONIEC PIEŚNI CZTERDZIESTEJ. PIEŚŃ CZTERDZIESTA PIERWSZA. ARGUMENT. Dudon więźnie z ochotą Rugierowi daje, On z niemi w afrykańskie morzem bieży kraje. Giną burzą straszliwą, samego łaskawa Woda na skałę wnosi, gdzie przez chrzest poznawa
gorąca gniew, ręce wiązała, Cięcia srogie, śmiertelne sztychy hamowała.
LXXXI.
Płazą jednak, aby się nie zdał być nikczemny, Dudonowej oddaje sile raz wzajemny I tak ciężko na szyszak spuszcza ustalony Szablę swą, iż zostaje zaraz ogłuszony. Oczy mgła ćmi, pamięć w niem ginie w onej chwili, Sam na przykre spadnienie z konia już się chyli. Koniec bitwy do drugiej pieśni odłożemy, A teraz jakikolwiek czas odpoczyniemy.
KONIEC PIEŚNI CZTERDZIESTEJ. PIEŚŃ CZTERDZIESTA PIERWSZA. ARGUMENT. Dudon więźnie z ochotą Rugierowi daje, On z niemi w afrykańskie morzem bieży kraje. Giną burzą straszliwą, samego łaskawa Woda na skałę wnosi, gdzie przez chrzest poznawa
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 226
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
, Nie tak machinę ciężką po klubach spuszczają Na tramy, które w ziemię głęboko wbić mają, Jako poganin, wielką siłą rozwiedziony, Z obu rącz trafił w szyszak mocny, doświadczony I wzdłuż Rugiera pewnie rozciąłby dobrego, Lecz hełmu nie drasnęła broń sczarowanego.
CX
Ten jednak niesłychanem ogłuszony razem, Z siodła się na spadnienie pochyla zarazem. Powtarza srogie cięcia Afer zapalczywy: Ów się namniej nie czuje, jakby nie był żywy; I trzecikroć wyniosłem gdy z wierzchu zamachem Ciął w szyszak, pięciorakiem umocniony blachem, Nie strzymała krucha broń, w proch się rozsypuje I bezbronną Afrowi rękę zostawuje.
CXVII.
Poskoczywszy Rodomont, bliżej przystępuje Do Rugiera
, Nie tak machinę ciężką po klubach spuszczają Na tramy, które w ziemię głęboko wbić mają, Jako poganin, wielką siłą rozwiedziony, Z obu rącz trafił w szyszak mocny, doświadczony I wzdłuż Rugiera pewnie rozciąłby dobrego, Lecz hełmu nie drasnęła broń sczarowanego.
CX
Ten jednak niesłychanem ogłuszony razem, Z siodła się na spadnienie pochyla zarazem. Powtarza srogie cięcia Afer zapalczywy: Ów się namniej nie czuje, jakby nie był żywy; I trzecikroć wyniosłem gdy z wierzchu zamachem Ciął w szyszak, pięciorakiem umocniony blachem, Nie strzymała krucha broń, w proch się rozsypuje I bezbronną Afrowi rękę zostawuje.
CXVII.
Poskoczywszy Rodomont, bliżej przystępuje Do Rugiera
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 393
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905