przecisnąć żadną niepodobna była miarą przed gminem. Księstwo z pałacu przez okno patrzali, damy zaś wszytkie na ganku stały przypatrując się. Potym, nim się ludzie przed ściskiem porozchodzili, godzin kilka czasu wzięło, ponieważ za mnogością karet i ludem stąpić przez czas niemały z miejsca trudno było. Na to być musiał wielki koszt i speza.
Dnia tedy 12 Aprilis, obiad zjadszy w Turynie, jechałem z kompanią w bok, trochę, lub z drogi za mil włoskich 30, do miasta nazwanego Pinerolo, już króla francuskiego, dla widzenia fortecy. Kędy przed wieczorem stanąwszy, recta divertimus do gubernatora tego miasta, prosząc o licencją widzenia tej fortecy,
przecisnąć żadną niepodobna była miarą przed gminem. Księstwo z pałacu przez okno patrzali, damy zaś wszytkie na ganku stały przypatrując się. Potym, nim się ludzie przed ściskiem porozchodzili, godzin kilka czasu wzięło, ponieważ za mnogością karet i ludem stąpić przez czas niemały z miejsca trudno było. Na to być musiał wielki koszt i speza.
Dnia tedy 12 Aprilis, obiad zjadszy w Turynie, jechałem z kompanią w bok, trochę, lub z drogi za mil włoskich 30, do miasta nazwanego Pinerolo, już króla francuskiego, dla widzenia fortecy. Kędy przed wieczorem stanąwszy, recta divertimus do gubernatora tego miasta, prosząc o licencją widzenia tej fortecy,
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 274
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
przewyższona, podłą się zda przeciwko Państwom cudzoziemskim. Aleć niewątpię żebyście się łacno dali przywieść, ad hanc curam, gdyby nie odrażała niecierpliwość, i uprzykrzenie długich o tym myśli i starania. A nakoniec gdybyście mieli łacny, i umiejętny sposób budowania. Na co tak. Przemowa.
Naprzód aby się speza nieprzykrzyła, radze budować ad proportionem dostatków. To jest jako Polacy mówią. Niech będzie według stawu grobla. Radzę tedy wprzód komput i rachunek uczynić kosztu wszytkiego. Potym jeżeli się będzie zdał zbytni, ująć albo wielkości, albo ozdób, budynku i wszytko reducere do tej miary, której pozwoli dostatek, tuż sobie postanowić
przewyższona, podłą się zda przećiwko Páństwom cudzoziemskim. Aleć niewątpię zebyśćie się łácno dáli przywieść, ad hanc curam, gdyby nie odrażáłá niećierpliwość, y vprzykrzenie długich o tym myśli y starania. A nákoniec gdybyśćie mieli łácny, y vmieiętny sposob budowánia. Ná co ták. Przemowa.
Naprzod áby się speza nieprzykrzyłá, rádze budowáć ad proportionem dostátkow. To iest iáko Polacy mowią. Niech będźie według stáwu grobla. Rádzę tedy wprzod komput y ráchunek vczynić kosztu wszytkiego. Potym ieżeli się będźie zdał zbytni, viąć álbo wielkośći, álbo ozdob, budynku y wszytko reducere do tey miary, ktorey pozwoli dostátek, tuż sobie postánowic
Skrót tekstu: NaukaBud
Strona: A2v
Tytuł:
Krótka nauka budownicza
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Wdowa i Dziedzice Andrzeja Piotrowczyka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1659
Data wydania (nie wcześniej niż):
1659
Data wydania (nie później niż):
1659
padylionie osobnym niechby była. Co abrysy pokazą/ gdy będą podane. O Różnych Formach Dworów.
Dwór nazywam o jednym piętrze/ Budynek albo ze drzewa albo z muru. Ale życzyłbym/ aby z muru albowiem trwałość i przeciwko ogniowi bezpieczeństwo i nie tak czesty koszt na poprawę/ więc i nie tak wielka speza jakoby kto rozumiał/ te wszytkie uwagi słusznie mur zalecają.
Jeżeli jednak ma być z drzewa to najwięcej uważać potrzeba firmitatefirmitatem gruntowna tedy drewniana structura ma mieć fundament dobry/ a możnali/ podmurowany. tak albowiem przycieś (która ma być dębowa) gnić nie będzie ani ustępować. Więc i zdrowsze izby/ i nie tak
pádylionie osobnym niechby byłá. Co abrysy pokazą/ gdy będą podáne. O Roznych Formách Dworow.
DWor názywam o iednym piętrze/ Budynek álbo ze drzewá álbo z muru. Ale zyczyłbym/ áby z muru álbowiem trwáłosć y przećiwko ogniowi bespieczeństwo y nie ták czesty koszt ná popráwę/ więc y nie ták wielka spezá iákoby kto rozumiał/ te wszytkie vwagi słusznie mur zálecaią.
Ieżeli iednák ma być z drzewá to náywięcey vważáć potrzebá firmitatefirmitatem gruntowna tedy drewniána structura ma mieć fundament dobry/ á moznali/ podmurowány. ták álbowiem przyćieś (ktora ma bydz dębowa) gnić nie będźie áni vstępowáć. Więc y zdrowsze izby/ y nie ták
Skrót tekstu: NaukaBud
Strona: B4v
Tytuł:
Krótka nauka budownicza
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Wdowa i Dziedzice Andrzeja Piotrowczyka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
architektura, budownictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1659
Data wydania (nie wcześniej niż):
1659
Data wydania (nie później niż):
1659
naróżna linia szyku wojennego. Śniatyn. miasto Polskie przy granicy Wołoskiej. Soliman basza. Wielki Wezer drugi przy nas. Solimania. Meczet wspaniały w Adrianopolu, drugi także nie mniej kosztowny w Konstantynopolu. Sołtan. primario ten tytuł służy Cesarzowi i Monarsze Tureckiemu. Spartę wziąć na się, to jest podjąć się jakiej funkcyj. Speza bierze się i za nadzieję, i za ekspensę. Stal. miejsce komu własne. Stambuł. Carogród, Konstantynopol, Byzantium. Sufit. podbitka pod balki. Szaraj. Pałac, dwór. Szarap. Wino. Szarza. Urząd, funkcja. Szpahije. Kawaleria Turecka. Szpary. na których ptasznicy wabie trzymają, gdy
narożna linia szyku woiennego. Sniátyn. miásto Polskie przy gránicy Wołoskiey. Soliman basza. Wielki Wezer drugi przy nas. Solimania. Meczet wspaniáły w Adryanopolu, drugi tákże nie mniey kosztowny w Konstántynopolu. Sołtan. primario ten tytuł służy Cesarzowi y Monarsze Tureckiemu. Spartę wźiąć ná się, to iest podiąć się iakiey funkcyi. Speza bierze się y za nádźieię, y za expensę. Stal. mieysce komu własne. Stambuł. Carogrod, Konstantynopol, Byzantium. Suffit. podbitka pod balki. Száray. Pałac, dwor. Szárap. Wino. Szárza. Urząd, funkcya. Szpahiie. Káwálerya Turecka. Szpáry. ná ktorych ptasznicy wábie trzymáią, gdy
Skrót tekstu: GośPos
Strona: 359
Tytuł:
Poselstwo wielkie [...] Stanisława Chomentowskiego [...] od Augusta II [...] do Achmeta IV
Autor:
Franciszek Gościecki
Drukarnia:
Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1732
Data wydania (nie wcześniej niż):
1732
Data wydania (nie później niż):
1732
.ks.m. dobrodziejowi daleko się oddalać od Białej, bo nad insze dni prawie dziecinna w tym panu fantazyja.
Ordynacja królewiczów ichm. na 100 m. fl. impensae stanęła, ale król im. nie chce ad hoc adhibere manum i gdy królowa im. prosiła o 60 m., jako dawno wynosiła speza, sama de proprio 40 m. obiecała przyłożyć, aegre to pan tulit: „dlaboga, kiedy mąż choruje, powinnaż jego żona turbować dla synów?” Z tą deklaracyją był u królowej im. imp. wojewoda ruski. Wielka jest konsternacja w królewiczach ichm., aemulatio non cessit, mając in summo odio
.ks.m. dobrodziejowi daleko się oddalać od Białej, bo nad insze dni prawie dziecinna w tym panu fantazyja.
Ordynacyja królewiców ichm. na 100 m. fl. impensae stanęła, ale król jm. nie chce ad hoc adhibere manum i gdy królowa jm. prosiła o 60 m., jako dawno wynosiła speza, sama de proprio 40 m. obiecała przyłożyć, aegre to pan tulit: „dlaboga, kiedy mąż choruje, powinnaż jego żona turbować dla synów?” Z tą deklaracyją był u królowej jm. jmp. wojewoda ruski. Wielka jest konsternacyja w królewicach ichm., aemulatio non cessit, mając in summo odio
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 315
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
pleban na oko za pewne mi uda, Że przed jego obrazem zjawiły się cuda. Odpuśćcie, proszę, księże, muszę być Tomaszem, Póki tego na oku nie obaczę waszem: Gdyby się w tym kościele miały cuda zjawić, Najpierw by go tobie należało wprawić. 99 (D). REZYDENCI FRANCUSCY
Niepotrzebna francuskich rezydentów speza; Przysłali nam Witrego na miejscu Markieza. Pierwszego do amorów Kupido poduszczał, A drugi się pod stołem na bankiecie uszczał. Ten do wychodu, tamten dobry do zantuza. Rzekszy prawdę, nie lada pomoc od Francuza. Jeszcze nam co trzeciego po chwili wymyślą, Jeśli srala po szczochu i jeburze przyślą. A my się
pleban na oko za pewne mi uda, Że przed jego obrazem zjawiły się cuda. Odpuśćcie, proszę, księże, muszę być Tomaszem, Póki tego na oku nie obaczę waszem: Gdyby się w tym kościele miały cuda zjawić, Najpierw by go tobie należało wprawić. 99 (D). REZYDENCI FRANCUSCY
Niepotrzebna francuskich rezydentów speza; Przysłali nam Witrego na miejscu Markieza. Pierwszego do amorów Kupido poduszczał, A drugi się pod stołem na bankiecie uszczał. Ten do wychodu, tamten dobry do zantuza. Rzekszy prawdę, nie leda pomoc od Francuza. Jeszcze nam co trzeciego po chwili wymyślą, Jeśli srala po szczochu i jeburze przyślą. A my się
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 274
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
ciężkością dostawano czerwonych złotych na okupy/ i siła monety wyszło/ szkając złota. Talery stare muszą wywozić z szkodą naszą. Dla też za towary in duplo płaciemy Ormianom. Konia Tureckiego nie kupisz jako przedtym. Na więzienie siła u nas wychodzi. Na więźnie u nas siła wychodzi z Korony pienniedzy. TRAKTAT Do obcych Państw Speza/ dla czerwonych złotych z kosztem. Narodu naszego ludzie po obcych Państwach wiele przemieszkiwają. Mniejszym kosztem ekspediować się może. Na ekspedytie Curie Romane szkut in duplo. Praełaci i Księża/ którzy z Czynszów Diuina Oficja odprawują/ dla wysokości pieniędzy/ ledwie no ces fabuntá Diunis. Słusznie w to wejrzeć. Rozmaite dochody. Z
ćiężkośćią dostawano czerwonych złotych ná okupy/ y śiłá monety wyszło/ szkáiąc złota. Talery stáre muszą wywoźić z szkodą nászą. Dla też zá towary in duplo płaćiemy Ormiánom. Konia Tureckiego nie kupisz iako przedtym. Ná więźienie śiłá v nas wychodzi. Ná więźnie v nas śiłá wychodzi z Korony pienniedzy. TRAKTAT Do obcych Państw Spezá/ dla czerwonych złotych z kosztem. Narodu nászego ludzie po obcych Państwách wiele przemieszkiwaią. Mnieyszym kosztem expediowáć się może. Ná expeditie Curiae Romanae szkut in duplo. Praełaći y Xięża/ ktorzy z Czynszow Diuina Officia odpráwuią/ dla wysokośći pieniędzy/ ledwie no ces fabuntá Diunis. Słusznie w to weyrzeć. Rozmáite dochody. Z
Skrót tekstu: GostSpos
Strona: 21.
Tytuł:
Sposob jakim góry złote, srebrne, w przezacnym Królestwie Polskim zepsowane naprawić
Autor:
Wojciech Gostkowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622
Wisi, co go pomp larwy częste kryją. Czym by nie lepiej choć kosztu połowy Chorującemu za cię żołnierzowi Stąd dać! Na bankiet jego, na suchary, Abucht, na pałac w jamie, na kotary. Dajmy, a z chęcią, ba, i dajmy wszyscy, I więcej dajmy panowie i niscy! Szczęśliwa speza co całości broni, Którą byś potym próżno w tej dał toni; Dajmy, a potym gotujmy się sami, O reszt gdy idzie, iść wszemi siłami! Śmielej się bije, ostatnią moc wzwiera, Gdy posiłkowy Mars kogo popiera. I wy, mystowie, świątnic purpuraci Pańskich, wojskowej nie żałujcie braci; Starsi
Wisi, co go pomp larwy częste kryją. Czym by nie lepiej choć kosztu połowy Chorującemu za cię żołnierzowi Stąd dać! Na bankiet jego, na suchary, Abucht, na pałac w jamie, na kotary. Dajmy, a z chęcią, ba, i dajmy wszyscy, I więcej dajmy panowie i niscy! Szczęśliwa speza co całości broni, Którą byś potym próżno w tej dał toni; Dajmy, a potym gotujmy się sami, O reszt gdy idzie, iść wszemi siłami! Śmielej się bije, ostatnią moc wzwiera, Gdy posiłkowy Mars kogo popiera. I wy, mystowie, świątnic purpuraci Pańskich, wojskowej nie żałujcie braci; Starsi
Skrót tekstu: GawTarcz
Strona: 66
Tytuł:
Clipaeus Christianitatis to jest Tarcz Chrześcijaństwa
Autor:
Jan Gawiński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1680 a 1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1681
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Dariusz Chemperek, Wacław Walecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Collegium Columbinum
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2003