pisze:
Dent omni quaecunque volent, dent omnia Mundi, Fer DEUS hoc quod Amas, COR tibi dono meum,
Ja też nieudolny Kompozytor ad instar przerzeczonch Wierszów tegoż Serca BOGU należącego, takową czynie ekspresyą także Gryficznym Wierszem:
Sichem. Edeso, Rama, Cyrene, Efezie, Z Obalin swych ku lepszej dźwignijcie się spezie: Początkowe swych Imion rzućcie tu litery, SERCE się uformuje, prezent BOGU szczery.
Z tąd też Serce Ludzkie jest figurą Piramidalną, od spodu wąskie do góry szerokie, ut claudatur terrae, aperiatur Caelo.
Godzien tego prezentu BÓG, bo jest Mare inexhaustum w łaskach i szczodrobliwości swojej, stąd ex notatione Nominis per divisionem
pisze:
Dent omni quaecunque volent, dent omnia Mundi, Fer DEUS hoc quod Amas, COR tibi dono meum,
Ja też nieudolny Kompozytor ad instar przerzeczonch Wierszow tegoż Serca BOGU náleżącego, takową czynie expresyą także Gryficznym Wierszem:
Sichem. Edeso, Rama, Cyrene, Efezie, Z Obalin swych ku lepszey dźwigniyćie się spezie: Początkowe swych Imion rzuććie tu litery, SERCE się uformuie, prezent BOGU szczery.
Z tąd też Serce Ludzkie iest figurą Pyramidalną, od spodu wąskie do gory szerokie, ut claudatur terrae, aperiatur Caelo.
Godzien tego prezentu BOG, bo iest Mare inexhaustum w łaskach y szczodrobliwości swoiey, ztąd ex notatione Nominis per divisionem
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 6
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
; a bodajby skutku Rzecz ta nie miała, dla mojego smutku; Bom ja się rozbić nie tuszyła zgoła Czego doświadzczam, o ostatnie koła. Lecz się to wszystko, gdy zechcesz, odmieni, Skoro twa flota w morzu mym zapieni; Bo się i ludzkiej dogodzi imprezie, I mojej wiernej nadziei, i spezie. Aleć mię próżne rozumienie zwodzi, Gdy cię ani ród Królewski uwodzi, Ani mojego Domu chętne progi, Gdziebyś się obmył przyjechawszy z drogi. Tak mi na oczach twa postawa stoi, Jak gdyś odkładać miał z krainy moi; Też widzę nawy, co je pomnieć mogę, Które się z tobą
; á bodayby skutku Rzecz tá nie miáłá, dla moiego smutku; Bom ia się rozbić nie tuszyłá zgołá Czego doświádzczam, o ostátnie kołá. Lecz się to wszystko, gdy zechcesz, odmieni, Skoro twa flottá w morzu mym zápieni; Bo się y ludzkiey dogodźi impreźie, Y moiey wierney nádźiei, y speźie. Aleć mię prożne rozumienie zwodźi, Gdy ćię áni rod Krolewski uwodźi, Ani moiego Domu chętne progi, Gdźiebyś się obmył przyiechawszy z drogi. Ták mi ná oczách twa postáwá stoi, Iák gdyś odkłádáć miał z kráiny moi; Też widzę náwy, co ie pomnieć mogę, Ktore się z tobą
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 19
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695