Wiadomość z starych Ksiąg w pamięć przywodzi Kiedy przestała żyć Artemizyja, Gdy wątpiem, że się druga nie urodzi, Tych cnot przymiotów, tej doskonałości Przykład żon wiernych ku Mężu miłości. Między cudami świata policzony Nagrobek, czyli Mauzoleum sławne Artemizyj kosztem wystawiony, Mężowi, w którym dowody są jawne, Jak nie szczędziła milionów w spezie Chcąc wydać afekt w wspaniałej imprezie. Na dokończeniu wierzchołka w strukturze Wóz się poczworny z czterma kołmi mieścił
Żałobę w czarnym oświadczył marmurze, Halikarnaską Królową obwieścił, Ze jej żal częściom świata porozwoził Jowisz mu kazał, berłem z góry groził. Do tąd pamiętna Monarchini pompa Choć czas przepyszną machinę obalił Jak w łzy i złoto,
Wiadomość z stárych Xiąg w pámięć przywodzi Kiedy przestáła żyć Artemizyia, Gdy wątpiem, że się druga nie urodzi, Tych cnot przymiotow, tey doskonałości Przykład żon wiernych ku Mężu miłości. Między cudami świáta policzony Nágrobek, czyli Mauzoleum słáwne Artemizyi kosztem wystáwiony, Mężowi, w ktorym dowody są jawne, Ják nie szczędziła millionow w spezie Chcąc wydać affekt w wspániałey imprezie. Ná dokończeniu wierzchołka w strukturze Woz się poczworny z czterma kołmi mieścił
Záłobę w czárnym oświadczył mármurze, Halikarnaską Krolową obwieścił, Ze iey żal częściom świáta porozwoził Jowisz mu kázał, berłem z gory groził. Do tąd pámiętna Monarchini pompa Choć czás przepyszną machinę obálił Ják w łzy y złoto,
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 15
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
się w wierszu trzymam materyj Przekładam KsIĘŻNĄ nad Artemizyj Miłość Małżonka, bo tamta kochała Osobę w ciele, nie pomniąc o duszy, Na proźną Chwałę skarby wysypała Mąż poganinem będąc, gdzieś w katuszy Ciasnej zamknięty, ani wiedział o tem Ze mu grób żona odważyła złotem. KsIĘŻNA obojgu Prawu zadość czyni Ciału uczciwość daje w znacznej spezie, Ledwie z nią zrówna która Monarchini, Gdy swój depozyt w loch podziemny wiezie, W długiej to Polska pamięci zachowa Jak godne kości grzebie MARSZAŁKOWA. Wóz Artemizyj żal rozwiozł po świecie KsIĘŻNA pieniędzmi worki pakowane,
Rozsyła, i to mało u niej przecię Chociaż po Polsce tysiące rozdane, Niechce, ażeby Mąż w czyśćcu
się w wierszu trzymam máteryi Przekładam XIĘŻNĄ nád Artemizyi Miłość Małżonka, bo tamta kocháła Osobę w ciele, nie pomniąc o duszy, Ná proźną Chwáłę skárby wysypáła Mąż poganinem będąc, gdzieś w kátuszy Ciasney zámknięty, áni wiedział o tem Ze mu grob żona odważyła złotem. XIĘŻNA oboygu Práwu zádość czyni Ciału uczćiwość dáie w znáczney spezie, Ledwie z nią zrowna ktora Monarchini, Gdy swoy depozyt w loch podziemny wiezie, W długiey to Polska pámięći záchowa Ják godne kości grzebie MARSZAŁKOWA. Woz Artemizyi żal rozwiozł po świecie XIĘŻNA pieniędzmi worki pakowáne,
Rozsyła, y to máło u niey przecię Chociaż po Polszcze tysiące rozdáne, Niechce, ażeby Mąż w czyscu
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 317
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752
rozmarynach cyprowym pasie się. Sama was Wenus, co tam rządzi, przyjmie, Urozkoszuje strudzonych uprzejmie, Uraczy sam Bach i z waszą czeladzią Win słodkich pełniąc całą do was kadzią. Tak i przodkowie nasi, co wyszedszy Z domów swych tylko, a w cudzy kraj wszedszy, Z nieprzyjacielem przy porządnej sprawie, O cudzej spezie bili się i strawie. Tak Macedończyk szczuple wyprawiony Z nadzieją wielką z domu w świat przestrony Wszytkiego nabył: miecz mu prowiant dawał, Oręże, ludzi, miecz królestw dostawał. A tak po pracach i po okróceniu Tego pohańca, da Bóg, w pomnożeniu Zakwitną znowu państwa chrystusowe W wiek Saturnowy, w ery wszedłszy nowe
rozmarynach cyprowym pasie się. Sama was Wenus, co tam rządzi, przyjmie, Urozkoszuje strudzonych uprzejmie, Uraczy sam Bach i z waszą czeladzią Win słodkich pełniąc całą do was kadzią. Tak i przodkowie nasi, co wyszedszy Z domów swych tylko, a w cudzy kraj wszedszy, Z nieprzyjacielem przy porządnej sprawie, O cudzej spezie bili się i strawie. Tak Macedończyk szczuple wyprawiony Z nadzieją wielką z domu w świat przestrony Wszytkiego nabył: miecz mu prowiant dawał, Oręże, ludzi, miecz królestw dostawał. A tak po pracach i po okróceniu Tego pohańca, da Bóg, w pomnożeniu Zakwitną znowu państwa chrystusowe W wiek Saturnowy, w ery wszedłszy nowe
Skrót tekstu: GawTarcz
Strona: 69
Tytuł:
Clipaeus Christianitatis to jest Tarcz Chrześcijaństwa
Autor:
Jan Gawiński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1680 a 1681
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1681
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Dariusz Chemperek, Wacław Walecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Collegium Columbinum
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2003