niesprawiedliwego nabycia substancyje albo zdarte z inszych pobożnych funduszów zbiory, ale intratami rzetelnej fortuny albo spoliałami z nieprzyjaciela krzyża świętego stały wiecznym Dawcy wszytkiego trybutem i wdzięcznością. Nie wchodziła w akcyje próżna jaktancja i duma ani wysokie zasług figurowanie i pretensyje, ale z czystej ku dobru pospolitemu miłości, ochoty i rezolucji wszytkie czyny, przewagi i spezy pochodziły, wielkie kosztem własnym zaciągi i tych mężne na usługi ojczyzny zażywanie. Nie wchodziły w radę pasyjonalne respekta sobie albo też Panu dla siebie dogadzające; ani słów ucukrowanie słodziło gorzkiego ludowi panowania i potęgi, ale duchem prawdy, wolności, przysięgi senatorskiej, na pomnienia i dopomnienia się żarliwego napełnione nie jakokolwiek głaskały serce i ucho
niesprawiedliwego nabycia substancyje albo zdarte z inszych pobożnych funduszów zbiory, ale intratami rzetelnej fortuny albo spolijałami z nieprzyjaciela krzyża świętego stały wiecznym Dawcy wszytkiego trybutem i wdzięcznością. Nie wchodziła w akcyje próżna jaktancyja i duma ani wysokie zasług figurowanie i pretensyje, ale z czystej ku dobru pospolitemu miłości, ochoty i rezolucyi wszytkie czyny, przewagi i spezy pochodziły, wielkie kosztem własnym zaciągi i tych mężne na usługi ojczyzny zażywanie. Nie wchodziły w radę pasyjonalne respekta sobie albo też Panu dla siebie dogadzające; ani słów ucukrowanie słodziło gorzkiego ludowi panowania i potęgi, ale duchem prawdy, wolności, przysięgi senatorskiej, na pomnienia i dopomnienia się żarliwego napełnione nie jakokolwiek głaskały serce i ucho
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 173
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
roku postępuje: na wiosnę, że ziarno jego lada jako weszło, na lato, że na śnieć i płonną plewę okwitło, na jesień, że się ziarna w kłosku domacać nie może, na zimę, że z pracy swojej pożytku nie ma, i tak ziemię, czas i siebie przeklina, że mu złe wyszły spezy i koszta jego, a często w melancholiji sprawi życie i marnie skapieje. Muszę cię tu w tym dyskursie przez kombinacyją podobieństwa pomieścić, płodny z nasienia swojego stanie małżeński, i pytam się poufale was, panie ojcze i pani matko, dlaczego obfitując w dostatki, w wygody, w honor i w zdrowie na starość,
roku postępuje: na wiosnę, że ziarno jego lada jako weszło, na lato, że na śnieć i płonną plewę okwitło, na jesień, że się ziarna w kłosku domacać nie może, na zimę, że z pracy swojej pożytku nie ma, i tak ziemię, czas i siebie przeklina, że mu złe wyszły spezy i koszta jego, a często w melancholiji sprawi życie i marnie skapieje. Muszę cię tu w tym dyskursie przez kombinacyją podobieństwa pomieścić, płodny z nasienia swojego stanie małżeński, i pytam się poufale was, panie ojcze i pani matko, dlaczego obfitując w dostatki, w wygody, w honor i w zdrowie na starość,
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 210
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
nieskończoną, niedoścignioną:
“Przeklęte – rzecze – moje nieprawości, przeklęte ciała żądze i lubości, przeklęte tańce, rozkoszy, swobody, światowe gody! Przeklęta pycha, stroje wyśmienite, honory wielkie dla pompy nabyte, pieniądze, włości łakomie zebrane, źle zażywane! Przeklęte szczęście, chwała zawołana, pochlebna świata część ofiarowana, spezy, pociechy ciału smakujące, dusze raniące! Przeszło to wszytko niby dym ginący abo jak goniec z listami bieżący, abo jak strzała z łuku wypuszczona niedościgniona, abo jako łódź pędliwie płynąca, abo ptaszyna pierzchliwie lecąca, abo jako zwierz z kniei swej wygnany, krzykliwie szczwany. Tem ja gdy rzeczy gonił by szalony, zapadł
nieskończoną, niedoścignioną:
“Przeklęte – rzecze – moje nieprawości, przeklęte ciała żądze i lubości, przeklęte tańce, rozkoszy, swobody, światowe gody! Przeklęta pycha, stroje wyśmienite, honory wielkie dla pompy nabyte, pieniądze, włości łakomie zebrane, źle zażywane! Przeklęte szczęście, chwała zawołana, pochlebna świata część ofiarowana, spezy, pociechy ciału smakujące, dusze raniące! Przeszło to wszytko niby dym ginący abo jak goniec z listami bieżący, abo jak strzała z łuku wypuszczona niedościgniona, abo jako łódź pędliwie płynąca, abo ptaszyna pierzchliwie lecąca, abo jako zwierz z kniei swej wygnany, krzykliwie szczwany. Tem ja gdy rzeczy gonił by szalony, zapadł
Skrót tekstu: BolesEcho
Strona: 78
Tytuł:
Przeraźliwe echo trąby ostatecznej
Autor:
Klemens Bolesławiusz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1670
Data wydania (nie wcześniej niż):
1670
Data wydania (nie później niż):
1670
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jacek Sokolski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
byle swego Dokazał? zwłaszcza gdy nic w tym nie ginie jego. Nuz dwóch Królów obecność (za takich ich mają Turcy, i wtym tytułe tamte ich trzymają Kraje, z równym honorem) czyż więcej nie sprawi Niż Polaka, który im wkontr się jeden stawi? Życzyć by w prawdzie tego, lecz płonne te spezy Być się zdadzą, by się kto podjął tej imprezy. Prawda, Kurcjusz wskoczył w samo piekłu garło, Gdy na swoję Ojczyznę paszczękę rozdarło; Lecz o drugim niesłychać: i Kokles sam łamał Szyki nieprzyjacielskie, przecież potym chramał. Tak jedni lekką bojaźń zmiłą łącząc żądzą, To samo niepodobnym, co być dobrym
byle swego Dokazał? zwłaszcza gdy nic w tym nie ginie iego. Nuz dwoch Krolow obecność (zá tákich ich máią Turcy, y wtym tytule támte ich trzymáią Kráie, z rownym honorem) czyż więcey nie spráwi Niż Poláka, ktory im wkontr się ieden stáwi? Zyczyć by w prawdźie tego, lecz płonne te spezy Bydź się zdádzą, by się kto podiął tey imprezy. Prawda, Kurcyusz wskoczył w sámo piekłu garło, Gdy ná swoię Oyczyznę paszczekę rozdárło; Lecz o drugim niesłycháć: y Kokles sam łámáł Szyki nieprzyiacielskie, przecież potym chramał. Ták iedni lekką boiaźń zmiłą łącząc żądzą, To sámo niepodobnym, co bydz dobrym
Skrót tekstu: GośPos
Strona: 28
Tytuł:
Poselstwo wielkie [...] Stanisława Chomentowskiego [...] od Augusta II [...] do Achmeta IV
Autor:
Franciszek Gościecki
Drukarnia:
Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1732
Data wydania (nie wcześniej niż):
1732
Data wydania (nie później niż):
1732
się w Ogrojcu, ale i za umarłych. 5. Co gdy czyni święta Konfraternia miejsca tego, pamięć jej takowa, być musi święta. 6. Za krzyżowniki swoje naprzód, na Krzyżu modli się Chrystus, czemu? święta jest rzecz, modlić się za zmarłych. 7. Czemu na pogrzeb Chrystusów, tak wielkie spezy wierni jego czynią? bo Sancta et salubris est cogitatio. 8. Czemu Pan JEZUS, jednym słowem mogąc wszytko uczynić; tak wiele czyni, umarłych wskrzeszając. 9. Tego po nas chce Zbawiciel, abyśmy żywi zmarłych ratowali. 10. Czyńmyż tak, poświęćmy tę prawdę: sancta ergò.
Święta i zbawienna
się w Ogroycu, ále y zá umárłych. 5. Co gdy czyni święta Konfraternia mieyscá tego, pámięć iey tákowa, bydź muśi święta. 6. Zá krzyżowniki swoie naprzod, ná Krzyżu modli się Chrystus, czemu? święta iest rzecz, modlić się zá zmárłych. 7. Częmu ná pogrzeb Chrystusow, ták wielkie spezy wierni iego czynią? bo Sancta et salubris est cogitatio. 8. Częmu Pan IEZVS, iednym słowem mogąc wszytko uczynić; ták wiele czyni, umárłych wskrzeszáiąc. 9. Tego po nas chce Zbáwićiel, ábysmy żywi zmárłych rátowáli. 10. Czyńmyż ták, poświęćmy tę prawdę: sancta ergò.
Swięta y zbáwienna
Skrót tekstu: PiskorKaz
Strona: 843
Tytuł:
Kazania na Dni Pańskie
Autor:
Sebastian Jan Piskorski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1706
Data wydania (nie wcześniej niż):
1706
Data wydania (nie później niż):
1706