nie przeszkadzaj tego CXXXVII. Tak bezpieczeństwo nam i sobie zrobisz Którzy i o cię, i o się myślemy, Kiedy Zabójców pogromisz, pogłobisz Do czego i my tobie pomożemy W ten czas dopiero władzą się ozdobisz Gdy z pod tych kłotni bezpiecznie wyidziemy. Na co im Anton. Zawsze jakom żywy Ku Cezarowi byłem sprzyjazliwy. CXXXVIII. Honoru jego broniłem statecznie Na wszytkie razy najgorsze niedbały Wiecie to dobrze wy, których obecnie Różne utarczki z nimze doznawały Jako mnie wzajem on sprzyjał serdecznie I nad innychem był mu poufały Ta godność co ją mam i zbior dostatków Najliższe mu to powiedzą; krom świadków. CXXXIX. Ani to było tajno
nie przeszkadzay tego CXXXVII. Tak bespieczenstwo nam y sobie zrobisz Ktorzy y ó ćię, y ó się myślemy, Kiedy Zaboycow pogromisz, pogłobisż Do ćżego y my tobie pomożemy W ten czas dopiero władzą się ozdobisz Gdy z pod tych kłotni bespiecznie wyidziemy. Na co im Anton. Zawsze iakom żywy Ku Caezarowi byłem sprzyiazliwy. CXXXVIII. Honoru iego brońiłem statecznie Na wszytkie razy naygorsze niedbały Wiećie to dobrze wy, ktorych obecnie Rożne utarczki z nimze doznawały Iako mnie wzaiem on sprzyiał serdecznie I nad innychem był mu poufały Ta godność co ią mam y zbior dostatkow Nayliszsze mu to powiedzą; krom świadkow. CXXXIX. Ańi to było tayno
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 91
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693