Męże mężów, orłowie bystrych orłów lęgą, I oni ojca, dziada, pradziada dosięgą. O, cudowna na świecie rzeczy ludzkich liga! Zawsze smutek pociecha, żal nadzieja ściga. 76. JANOWI JAROCKIEMU
Szpetne, mówią, a jeszcze więcej przydam k temu, Że oraz niebezpieczne zaloty staremu. Niechaj wszytkie napomni swym przykładem starce Jan Jarocki, który dziś umarł na kucharce. Tu leży, co dziwniejsza, idąc do pogrzebu, Nie jako insi ludzie, oczyma ku niebu Obróci się, nad zwyczaj ale ludzki zadkiem. Tymże, którym dał garło, pochowan przypadkiem, Bo gdy ciało do grobu spuszczają po linie, Co miało być na spodku
Męże mężów, orłowie bystrych orłów lęgą, I oni ojca, dziada, pradziada dosięgą. O, cudowna na świecie rzeczy ludzkich liga! Zawsze smutek pociecha, żal nadzieja ściga. 76. JANOWI JAROCKIEMU
Szpetne, mówią, a jeszcze więcej przydam k temu, Że oraz niebezpieczne zaloty staremu. Niechaj wszytkie napomni swym przykładem starce Jan Jarocki, który dziś umarł na kucharce. Tu leży, co dziwniejsza, idąc do pogrzebu, Nie jako insi ludzie, oczyma ku niebu Obróci się, nad zwyczaj ale ludzki zadkiem. Tymże, którym dał garło, pochowan przypadkiem, Bo gdy ciało do grobu spuszczają po linie, Co miało być na spodku
Skrót tekstu: PotNagKuk_I
Strona: 461
Tytuł:
Nagrobki
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
treny, lamenty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1699
Data wydania (nie wcześniej niż):
1699
Data wydania (nie później niż):
1699
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, to będę miał gody! — Ale ja o to nie dbam, bo mi nie żal przecie, Iżem Cię już oglądał, malusieńkie Dziecię! A widząc Cię ubogo w sopie leżącego, A prawie też na sobie nic nie mającego, Ponieważ tak ciężki mróz, a jakoż nie zmarzniesz? A ty, starce, czemu Go siankiem nie ogarniesz? Nie mam ci, Panieneczko, tylko ten kozusek, A toć go ofiaruję, ja nędzny pastusek, Abyś weń uwinęła Synacka małego, A na mnie też wspomniała, człowieka nędznego, Natenczas, gdy z Nim wiecnie już będziesz królować — Raczże mi odpuszczenie mych grzechów darować
, to będę miał gody! — Ale ja o to nie dbam, bo mi nie żal przecie, Iżem Cie już oglądał, malusieńkie Dziecię! A widząc Cie ubogo w sopie leżącego, A prawie też na sobie nic nie mającego, Ponieważ tak ciężki mróz, a jakoż nie zmarzniesz? A ty, starce, czemu Go siankiem nie ogarniesz? Nie mam ci, Panieneczko, tylko ten kozusek, A toć go ofiaruję, ja nędzny pastusek, Abyś weń uwinęła Synacka małego, A na mnie też wspomniała, człowieka nędznego, Natenczas, gdy z Nim wiecnie już będziesz królować — Raczże mi odpuszczenie mych grzechow darować
Skrót tekstu: DialŚwiętOkoń
Strona: 190
Tytuł:
Dialog na święto Narodzenia
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
jasełka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1700
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Staropolskie pastorałki dramatyczne: antologia
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Okoń
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1989