recepti komponowali/ a ona po cichu swojej wiernej/ rozkazała aby jej skoro odejdą Doktorowie/ jajecznice z starą słoniną podług zwyczaju/ nagotowała. I to recepta ile w ciężkiej chorobie/ że i na czas od rozumu odchodziła Iż tedy pod czas rozsądku nie do końca dojzrzałego/ łacniuchno/ i od czartabywają oszukane/ jako i starka ich Jewa. Do tego bywają biegunki/ szczebietliwe po domach/ pletliwe a prędkie do posądzania/ wiele o sobie trzymające/ łba wichrowatego/ uporu/ nie przełomanego/ a zwłaszcza gdy męże nieostrożne na swoje zdanie i kopyto naciągną/ to chłop nieostrożny/ by niedzwieć u Ruska/ jakomu zagrają/ pląsać musi i następować
recepti componowáli/ a ona po ćichu swoiey wierney/ roskazała áby iey skoro odeydą Doktorowie/ iáiecznice z stárą słoniną podług zwyczaiu/ nágotowałá. Y to recepta ile w ćieszkiey chorobie/ że y na czás od rozumu odchodziłá Iż tedy pod czas rozsądku nie do końcá doyzrzáłego/ łacniuchno/ y od czartábywáią oszukáne/ iáko y starká ich Iewá. Do tego bywáią biegunki/ sczebietliwe po domách/ pletliwe á prętkie do posądzania/ wiele o sobie trzymáiące/ łba wichrowatego/ vporu/ nie przełománego/ á zwłasczá gdy męże nieostrożne ná swoie zdánie y kopyto náćiągną/ to chłop nieostrożny/ by niedzwieć v Ruská/ iakomu zágraią/ pląsać muśi y nástępowáć
Skrót tekstu: WisCzar
Strona: 49
Tytuł:
Czarownica powołana
Autor:
Daniel Wisner
Drukarnia:
Wojciech Laktański
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
magia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
upodobanem bożym i moim dozwoleniem/ Mszą ś. za umarłę odprawuj/ jako pierwej. Cantipratanus li: 2. ca. prat: 14. de Apibus Przykład X. Zmarłego syna śmierci zbytnie płacząc matka/ aby przy Mszach zań płakała/ upomnienie wzięła. 248.
OD matki mojej mam (Autor mówi) iż starka moja syna pierworódnego miała/ osobliwego dowcipu i urody. Jako umarł/ bez miary go płakała/ a snadź nie bez przeznaczenia przyszłego złego. Abowiem potym miała drugiego który za pompą świetcką idąc majętność rozproszył. Gdy tedy tak bez pociechy płakała/ ukazali się jej dwa młodzieńcy na jakiś drodze/ jako się jej zdało/ z
vpodobánem bożym y moim dozwoleniem/ Mszą ś. zá vmárłę odpráwuy/ iako pierwey. Cantipratanus li: 2. ca. prat: 14. de Apibus PRZYKLAD X. Zmárłego syná śmierći zbytnie płácząc mátká/ áby przy Mszach zań płakáłá/ vpomnienie wzięłá. 248.
OD mátki moiey mam (Autor mowi) iż stárká moiá syná pierworodnego miáłá/ osobliwego dowcipu y vrody. Iáko vmárł/ bez miary go płakałá/ á snadź nie bez przeznáczenia przyszłego złego. Abowiem potym miałá drugiego ktory zá pompą świetcką idąc máiętność rosproszył. Gdy tedy ták bez poćiechy płákáłá/ vkazali sie iey dwá młodzieńcy ná iákiś drodze/ iáko sie iey zdáło/ z
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 277
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612
niemogę, jako temu, który Myślisz ją wziąć do Ojca swego; bo mi Syna Ni córki niemasz drugiej, tylko ta jedyna. Znowu rzecze pan młody: Niechcę jej od ciebie Brać do Rodzica mego, wolę przy twem chlebie Żyć z pracą. Za tem zwlokszy bogate bławaty, Ubrał się w uproszone starka podłe szaty. A gdy go długo w domku swem różnie tentował, I różnem serce młode sposobem probował, Doświadczywszy roztropnie zamysł trwały w statkuz Ze koniecznie pragnie w niść w ubóstwo z dostatku Dla niej, i nad szlachectwo podłość jej przenosi, Gdy szczyrze w stan małżeński tak usilnie prosi, I długo; wziąwszy z sobą
niemogę, iáko temu, ktory Myślisz ią wziąć do Oycá swego; bo mi Syná Ni corki niemász drugiey, tylko tá iedyna. Znowu rzecze pan młody: Niechcę iey od ćiebie Bráć do Rodzicá mego, wolę przy twem chlebie Zyć z prácą. Zá tem zwlokszy bogáte błáwaty, Vbrał się w vproszone stárká podłe száty. A gdy go długo w domku swem roznie tentował, Y roznem serce młode sposobem probował, Doświádczywszy rostropnie zamysł trwáły w státkuz Ze koniecznie prágnie w niść w vbostwo z dostátku Dla niey, y nád śláchectwo podłość iey przenośi, Gdy szczyrze w stan małzeński ták vśilnie prośi, Y długo; wziąwszy z sobą
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 119
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
a miasto obróci w perzyny.
CX
To sprawiwszy, ukazać miejsce każą sobie, Gdzie Druzylline ciało w sprosnem leży grobie. To biorą, splugawione, z jej mężem pospołu I do jednego kładą w jednej trunnie dołu Z takiem dostatkiem, z taką pompą i żałością, Jaka za małą czasu mogła być krótkością. Tem czasem starka biedna Marganora swego Trapi i dojmuje mu bojcem do żywego.
CX
Potem wspaniałe dziewki przy jednem kościele Słup widzą, co pismo niósł, wyryte na czele Prawa, które sam tyran stanowił bezecny, Gdy obchód Tanakrowi czynił ostateczny. Na tem Marfiza dobra tarcz, hełm, zbroję jego Zawiesiwszy, znak dała triumfu wielkiego I wydrożyć
a miasto obróci w perzyny.
CX
To sprawiwszy, ukazać miejsce każą sobie, Gdzie Druzylline ciało w sprosnem leży grobie. To biorą, splugawione, z jej mężem pospołu I do jednego kładą w jednej trunnie dołu Z takiem dostatkiem, z taką pompą i żałością, Jaka za małą czasu mogła być krótkością. Tem czasem starka biedna Marganora swego Trapi i dojmuje mu bojcem do żywego.
CX
Potem wspaniałe dziewki przy jednem kościele Słup widzą, co pismo niósł, wyryte na czele Prawa, które sam tyran stanowił bezecny, Gdy obchód Tanakrowi czynił ostateczny. Na tem Marfiza dobra tarcz, hełm, zbroję jego Zawiesiwszy, znak dała tryumfu wielkiego I wydrożyć
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 157
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905