: odkładając HB, na ucięcie: a ja tej wysokości chcę doznać, jeżeli jest dobrze opowiedżyana. Tedy od B, odmierzę na ziemi równej, aż do D, tyleż łokci, ile ich rozumie kto w wysokości HC, (to jest 24. naprzykład.) Potym wezmę laskę DE, większą od mojej statury z półtorej ćwierci łokcia; ostrą od D, aby się dała w ziemię wetknąć na półćwierci; i wetknę ten koniec laski w ziemię tak, żeby punkt niższy ćwiercią łokcia od górnego końca, zrównał z moim okiem gdy przy lasce stanę. Toż położę się od D do Q wznak na ziemi, nogi przystawiwszy do
: odkładáiąc HB, ná vćięćie: á ia tey wysokośći chcę doznáć, ieżeli iest dobrze opowiedżiána. Tedy od B, odmierzę ná żiemi rowney, áż do D, tyleż łokći, ile ich rozumie kto w wysokośći HC, (to iest 24. náprzykład.) Potym wezmę laskę DE, większą od moiey státury z połtorey ćwierći łokćiá; ostrą od D, áby się dáłá w źięmię wetknąć ná połćwierći; y wetknę ten koniec laski w źięmię ták, żeby punkt niższy ćwierćią łokćiá od gornego końcá, zrownał z moim okiem gdy przy lasce stánę. Toż położę się od D do Q wznák ná źiemi, nogi przystáwiwszy do
Skrót tekstu: SolGeom_II
Strona: 45
Tytuł:
Geometra polski cz. 2
Autor:
Stanisław Solski
Drukarnia:
Jerzy i Mikołaj Schedlowie
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
matematyka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684
rogiem bodzie i zębami chwyta, Chociaż tamtym potrząsa, chociaż tym zwierz zgrzyta. 340 (P). DOSYĆ KOZIE OGONA PO RZYĆ MAŁY WZROSTU ANIMUSZEM NADSTAWIA
Kiedym sobie na suknią przybierał koloru, Dwu usarzów do sklepu; poznałem z humoru; Jeden wnidzie wysoki; drugi wzrostem mały, Lecz pyszny i nie wedle statury wspaniały. Więc według teraźniejszej strojący się mody, Pyta kupca ów wyższej towarzysz urody, Ile ma wziąć hatłasów na kontuszów parę. „Pewnie — rzecze — trzydzieści” — wziąwszy z niego miarę. Ledwie temu odkroi, gdy podniósszy ramię Co najwyżej i ręką wsparszy bok: „A na mię — Spyta Włocha, dobywszy
rogiem bodzie i zębami chwyta, Chociaż tamtym potrząsa, chociaż tym zwierz zgrzyta. 340 (P). DOSYĆ KOZIE OGONA PO RZYĆ MAŁY WZROSTU ANIMUSZEM NADSTAWIA
Kiedym sobie na suknią przybierał koloru, Dwu usarzów do sklepu; poznałem z humoru; Jeden wnidzie wysoki; drugi wzrostem mały, Lecz pyszny i nie wedle statury wspaniały. Więc według teraźniejszej strojący się mody, Pyta kupca ów wyższej towarzysz urody, Ile ma wziąć hatłasów na kontuszów parę. „Pewnie — rzecze — trzydzieści” — wziąwszy z niego miarę. Ledwie temu odkroi, gdy podniósszy ramię Co najwyżej i ręką wsparszy bok: „A na mię — Spyta Włocha, dobywszy
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 336
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
ja będę Waszym Ojcem/ ci byli bogaci/ a drudzy dwanaście/ tak byli ubogimi że żebrać musieli/ ale nieśmieli przyść przed Drzwi Ojca tego/ skąd takie poszło przysłowie: Pierwszy się ostatnymi a ostatni poślednymi. und Parabeln. XVIX. Podobieństwo. O jednym Człowieku który się Robakiem stał.
BYł jeden Człowiek wysokiej Statury/ który się głową az Nieba dotykał/ Nogi jego były długie od Nieba aż do Ziemi/ Oczy jego byli większe jako Miesiąc i Słońce/ rękę swoją mógł wyciągnąć od Zachodzem aż do Wszchodu Słońca/ nad moc i wielkość swoją niemiał sobie podobnego. Ten wołał co dzień: Ach muszę mieć sobie podobnego/ i
ia będę Waszym Oycem/ ci byli bogaći/ á drudzy dwanaście/ ták byli ubogimi że żebráć musieli/ ále niesmieli przyść przed Drzwi Oyca tego/ zkąd tákie poszło przysłowie: Pierwszi się ostatnymi á ostátni poslednymi. und Parabeln. XVIX. Podobienstwo. O iednym Człowieku ktory się Robakiem stał.
BYł ieden Człowiek wysokiey Statury/ ktory się głową az Niebá dotykał/ Nogi iego byly długie od Niebá áż do Zięmi/ Oczy iego byli większe iáko Miesiąc y Słonce/ rękę swoią mogł wyciągnąc od Zachodzẽ áż do Wszchodu Słoncá/ nad moc y wielkość swoią niemiał sobie podobnego. Ten wołał co dźien: Ach muszę mieć sobie podobnego/ y
Skrót tekstu: MalczInstGleich
Strona: 33
Tytuł:
Nova et methodica institutio [...] Gleichnus
Autor:
Stanisław Jan Malczowski
Drukarnia:
G.M. Nöller
Miejsce wydania:
Ryga
Region:
Inflanty
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
, tym się wyżej w sercach ludzkich i respektach znajduje. Pytam przecie, dlaczego się tak bardzo odymasz, po sobie patrzysz, z tablatury stąpasz i oślep inszych depczesz i potrącasz? Jeżeli dlatego, żeś dorodny, a serce w tobie niedorodek i cnota karlątko, to nie racja, bo tej wielkość, a nie statury i kibici miara pretendować powinna. I bylicy jest na wzrost dosyć, miły karafijale, a przecie nią zadek nagi parzą i okładają, ba, i pagórków dorodniejszych przy wygodzie swojej zawsze upatrują. Cnota zaś rozmarynu ma honor korony i głowy i choć nie tak wyniosła piramida cukrowa, ma przyjemny miłości i łożnicy przywilej. Jeżeli
, tym się wyżej w sercach ludzkich i respektach znajduje. Pytam przecie, dlaczego się tak bardzo odymasz, po sobie patrzysz, z tablatury stąpasz i oślep inszych depczesz i potrącasz? Jeżeli dlatego, żeś dorodny, a serce w tobie niedorodek i cnota karlątko, to nie racyja, bo tej wielkość, a nie statury i kibici miara pretendować powinna. I bylicy jest na wzrost dosyć, miły karafijale, a przecie nią zadek nagi parzą i okładają, ba, i pagórków dorodniejszych przy wygodzie swojej zawsze upatrują. Cnota zaś rozmarynu ma honor korony i głowy i choć nie tak wyniosła piramida cukrowa, ma przyjemny miłości i łożnicy przywilej. Jeżeli
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 183
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
świętości. Mianowicie jest siła kosztownych/ od różnego Coloru/ marmurowych Kolumn/ co wielką jest kościoła ozdobą. Podzże potym do Kruczganku/ tam stoi na 4. słupach pewna kamienna Tablica/ pod którą zwykli się mierzyć ludzie/ jednak zaden niema/ i niedojdzie tej miary/ i prawdziwy długości/ która miara wyraża Statury i Osoby wielkość/ Zbawiciela naszego Jezusa. Tamże dalej/ obaczysz trzy otwarte Bramy/ albo Porty/ które w Pałacu Heroda/ w Jeruzalem były/ prócz tych/ któremi Chrystus Pan przechodził/ gdy go już na śmierć/ skazano było. Tamże na ganku/ na dwu pięknych barzo/ zmarmuru białego/ o jedni
świątośći. Miánowićie iest śiłá kosztownych/ od rozne^o^ Coloru/ mármurowych Column/ co wielką iest kośćiołá ozdobą. Podzże potym do Kruczganku/ tám stoi ná 4. słupách pewna kámienna Tablicá/ pod ktorą zwykli się mierzyć ludźie/ iednák záden niema/ y niedoydźie tey miáry/ y práwdźiwy długośći/ ktora miárá wyraza Státury y Osoby wielkość/ Zbáwićielá nászego Iezusá. Támże dáley/ obaczysz trzy otwárte Bramy/ álbo Porty/ ktore w Páłácu Herodá/ w Ieruzalem były/ procz tych/ ktoremi Chrystus Pan przechodźił/ gdy go iuż ná śmierć/ skazano było. Támże ná gánku/ ná dwu pięknych bárzo/ zmármuru białego/ o iedny
Skrót tekstu: DelicWłos
Strona: 139
Tytuł:
Delicje ziemie włoskiej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665
, dają Olbrzymom sto łokci wzrostu, wysokie jodły im dając za laski. Ale tak rosłym Ludziom nie małoby wołów na kuchnie, a lasów jodłowych na laski i do kuchni potrzeba. Arabowie w swoich piszą Tradycjach, że Og Olbrzym był Noego hostis in caput, i że będąc wyższy nad góry, a zaś Noe statury ordy- albo OLBRZYMACH
naryinej, krył się wiaskiniach gór przed Og Olbrzymem, nie mogącym go tam dostać, consequenter żadnej Nożmu uczynić krzywdy. Raz na czystym polu napadłszy Noego, i tam dostać go nie mogąc. włosów swoich garść rzucił za nim, które się w las zamieniły, i były na materię Korabiu Noego. Tego
, daią Olbrzymom sto łokci wzrostu, wysokie iodły im daiąc za laski. Ale tak rosłym Ludziom nie małoby wołow na kuchnie, a lasow iodłowych na laski y do kuchni potrzeba. Arabowie w swoich piszą Tradycyach, że Og Olbrzym był Nòégo hostis in caput, y że będąc wyższy nad gory, á zaś Nòé statury ordy- albo OLBRZYMACH
naryiney, krył się wiaskiniach gor przed Og Olbrzymem, nie mogącym go tam dostać, consequenter żadney Nòżmu uczynić krzywdy. Raz na czystym polu napadłszy Nóègo, y tam dostáć go nie mogąc. włosow swoich garść rzucił zá nim, ktore się w las zamieniły, y były na materyę Korabiu Nòégo. Tego
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 95
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Z. Pauli, według Z. Hieronima: gdzie ją Pielgrzymi wenerowali, mówi: W. Beda. Jest teraz w Rzymie u Z. Praksedy, w Kaplicy Mnichów Congregationis Vallis umbrosae, przywieziona tu z Jeruzalem od Jana Kolumny Posła w kraje Orientalne, za Honoriusza III. Papieża Roku 1223. Jest daleko niższa od statury człeka alias po pas gdyż wyższa byłaby przeszkadzała biczowaniu. Paulinus, Nicephorus. Jest sztuka, czyli połowa Kolumny W Jeruzalem, w Kościele Bożego Grobu; ale ta ma być owa z przysionku Salamona, na której Chrystus wspierał się.
21. Trzcina, którą na urąganie podczas męki, miasto berła daną Chrystusowi Panu,
S. Pauli, według S. Hieronyma: gdzie ią Pielgrzymi wenerowali, mowi: W. Beda. Iest teraz w Rzymie u S. Praxedy, w Káplicy Mnichow Congregationis Vallis umbrosae, przywieziona tu z Ieruzalem od Iana Kolumny Posła w kraie Orientalne, za Honoriusza III. Papieża Roku 1223. Iest daleko niższa od statury człeka alias po pas gdyż wyższa byłaby przeszkadzała bicżowaniu. Paulinus, Nicephorus. Iest sztuka, cżyli połowa Kolumny W Ieruzalem, w Kościele Bożego Grobu; ale ta ma bydź owa z przysionku Salamona, na ktorey Chrystus wspierał się.
21. Trzcina, ktorą na urąganie podcżas męki, miasto berła daną Chrystusowi Panu,
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 111
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
się, czyli pobożnego życia Wielebni Antoni i Teodozy z Uczniami swemi one rozprzestrzenili na kształt uliczek wzdłuż, i poprzek, tam spokojnie Nabożeństwo odprawując w lochach tych podzie- Całego świata, praecipue o PolscE
mnych. Długość Pieczar jest na kilkoro staj. Uliczki poprzeczne są na dwa, albo na pułtora sążni, wysokość na wzrost miernej statury Człeka. Gdzie w jednym miejscu z obu stron, wdrugim zaś z strony jednej leżą Ciała jak na prżyspach, albo przypieckach z Ziemi wyrzniętych, w urnach prostych trochę malowanych. Ciała i twarze zasłonione jak dzieci w pieluchy uwinione, iż nie całe; jednego ręka, drugiego noga wystawiona. Na srzodku Pieczar jest Cerkiewka
się, czyli pobożnego życia Wielebni Antoni y Teodozy z Uczniami swemi one rozprzestrzenili na kształt uliczek wzdłuż, y poprzek, tam spokoynie Nabożeństwo odprawuiąc w lochach tych podzie- Całego świata, praecipuè o POLSZCZE
mnych. Długość Pieczar iest na kilkoro stay. Uliczki poprzeczne są ná dwa, albo na pułtora sążni, wysokość ná wzrost mierney statury Człeka. Gdzie w iednym mieyscu z obu stron, wdrugim zaś z strony iedney leżą Ciáła iak na prżyspach, albo przypieckach z Ziemi wyrzniętych, w urnach prostych trochę malowanych. Ciałá y twarze zasłonione iak dzieci w pieluchy uwinione, iż nie całe; iednego ręka, drugiego noga wystawiona. Na srzodku Pieczar iest Cerkiewká
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 352
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
piekle i dzieci. Wiara nowa chłop stary/ Diabłu wdzięczne ofiary. Włoch.
WLoch kamienie hebluje/ Pięknie gmachy muruje. Kościoły/ Zamki/ wieże/ Obraży piękne rzeże: Co weźmie w ręce zrobi/ A każdą rzecz ozdobi. Jest dowcipu ostrego/ Skoku barzo chypkiego. Tylko że mdłej natury/ By nawiętszej statury: Nikogo nie ubije/ Ledwie wiatrem nie żyje. Niemiec. Fraszki.
Niemiec pyszny i hardy/ Wyskakuje galardy Robi pancerze zbroje/ Rad widzi krwawe boje. Piostolety stychuje/ Szyszak/ zbroje/ szmelcuje. Wszak pola nie dostoi/ Bo się polaka boi. Więc z Polakiem na udry/ A wszy pełniuchne pludry.
piekle y dźieći. Wiárá nowa chłop stáry/ Dyabłu wdźięczne ofiáry. Włoch.
WLoch kámienie hebluie/ Pięknie gmáchy muruie. Kośćioły/ Zamki/ wieże/ Obráży piękne rzeże: Co weźmie w ręce zrobi/ A kázdą rzecz ozdobi. Iest dowćipu ostrego/ Skoku bárzo chypkiego. Tylko że mdłey nátury/ By nawiętszey státury: Nikogo nie vbiie/ Ledwie wiátrem nie żyie. Niemiec. Frászki.
Niemiec pyszny y hárdy/ Wyskákuie gálárdy Robi páncerze zbroie/ Rad widźi krwáwe boie. Piostolety stychuie/ Szyszak/ zbroie/ szmelcuie. Wszák polá nie dostoi/ Bo się polaká boi. Więc z Polakiem ná vdry/ A wszy pełniuchne pludry.
Skrót tekstu: FraszSow
Strona: B3v
Tytuł:
Fraszki Sowiźrzała nowego
Autor:
Jan z Kijan
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
ż ludzie odnoszą/ pięknymi i kosztownymi wotami ozdobiony.
Szósta świętego Macieja/ z gruntu wymurowana od Andrzeja Lipskiego/ Biskupa Krakowskiego/ i jego grobem ozdobiona marmurowym i Fundacją.
Siódma świętego Wawrzyńca/ wszytka ozdobiona przez X. Stanisława Szkarszewskiego/ Szkolastyka Krakowskiego/ między Kaplicami świętego Macieja i świętego Wawrzyńca. Jest Obraz Chrystusa Pana/ statury jego jako najpilniej mogło być wymalowany: ma swe Odpusty uprzywilejowane/ kto tu odmówi pięć Pacierzy/ i tyłoż Pozdrowienia Anielskiego/ te Odpusty otrzyma/ dla więtszej uczciwości świece przed nim zapalają ludzie nabożni.
Ośma śś. Kosma i Damiana/ PP. Zebrzydowskich/ kratą mosiężną zawarta. W tej jest grób Andrzeja Zebrzydowskiego/ Biskupa
ż ludźie odnoszą/ pięknymi y kosztownymi wotámi ozdobiony.
Szostá świętego Máćieiá/ z gruntu wymurowána od Andrzeiá Lipskiego/ Biskupá Krákowskiego/ y iego grobem ozdobiona mármurowym y Fundácyą.
Siodma świętego Wáwrzyńcá/ wszytká ozdobiona przez X. Stánisłáwá Szkárszewskiego/ Szkolástyká Krákowskiego/ między Káplicami świętego Máćieiá y świętego Wáwrzyńcá. Iest Obraz Chrystusá Páná/ státury iego iáko naypilniey mogło być wymálowány: ma swe Odpusty vprzywileiowáne/ kto tu odmowi pięć Paćierzy/ y tyłoż Pozdrowienia Anyelskiego/ te Odpusty otrzyma/ dla więtszey vczćiwośći świece przed nim zápaláią ludźie nabożni.
Osma śś. Kosmá y Dámiáná/ PP. Zebrzydowskich/ kratą mośiężną záwárta. W tey iest grob Andrzeiá Zebrzydowskiego/ Biskupá
Skrót tekstu: PruszczKlejn
Strona: 5
Tytuł:
Klejnoty stołecznego miasta Krakowa
Autor:
Piotr Hiacynt Pruszcz
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
przewodniki
Tematyka:
architektura, geografia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650