kładę Owidiusz większemi, a inne jego Nomina, czyli Szlachectwo, mniejszemi literami. A. A. A.
ADAM najpierwszy na Świecie Człowiek, wszelkiej Scjencyj Autor, wykłada się z imienia Homo, albo ziemski, albo rudy, żółty, iż z takiej ziemi koło Damaszku Kraju, Wszechmocną BOGA jest ulepiony ręką, wstaturze trochę roślejszy nad ludzi teraźniejszych według Tiryna Autora. Był Przodkiem i Arcy-Ojcem plemienia ludzkiego. Póki w Raju mieszkał, et quidem tylko dni 8 według Pereriusza i Saliana był in statu virginitatis, stamtąd rugowany, wstąpił w Stan Małżeński z Ewą z żebra swego, gdy spał, wyjętego, i na nie wiastę mocą Boską transformowanego
kładę Owidiusz większemi, á inne iego Nomina, czyli Szlachectwo, mnieyszemi literami. A. A. A.
ADAM naypierwszy na Swiecie Człowiek, wszelkiey Scyencyi Autor, wykłada się z imienia Homo, albo ziemski, albo rudy, zołty, iż z takiey źiemi koło Damaszku Kraiu, Wszechmocną BOGA iest ulepiony ręką, wstaturze trochę rośleyszy nad ludzi teraznieyszych według Tirina Autora. Był Przodkiem y Arcy-Oycem plemienia ludzkiego. Poki w Raiu mieszkał, et quidem tylko dni 8 według Pereriusza y Saliana był in statu virginitatis, ztamtąd rugowany, wstąpił w Stan Małżeński z Ewą z żebra swego, gdy spał, wyiętego, y na nie wiastę mocą Boską transformowanego
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 564.
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
na trzy. Ale nie zgrzeszę, kiedy ten ząb za Fossile albo ząb Olbrzymowski a nie Z. Krzysztofa poczytam, albo bestii morskiej, gdyż Z. Krzysztof żył około Roku 220. czyli 354. po Narodzeniu CHRYSTUSOWYM, kiedy żadnych nie było Olbrzymów. Z. Ambroży Biskup życie jego pisał, a cale o staturze jego Olbrzymowskiej nie wspomina, bo był wzrostu naszego ordynaryjnego. Taka to prawda, jak ta, że tenże Święty Ludzi przez jednę przenosił rzekę, i czasu jednego samego małego PANA JEZUSA, ale tak ciężkiego, że się aż drzewem całym z korzeniem wyrwanym podpierał, ta bajka wzieła Originem z Imienia jego, że Christophorus
ná trzy. Ale nie zgrzeszę, kiedy ten ząb zá Fossile albo ząb Olbrzymowski á nie S. Krzysztofa poczytam, álbo bestyi morskiey, gdyż S. Krzysztof żył około Roku 220. czyli 354. po Narodzeniu CHRYSTUSOWYM, kiedy żadnych nie było Olbrzymow. S. Ambroży Biskup życie iego pisał, á cale o staturze iego Olbrzymowskiey nie wspominá, bo był wzrostu nászego ordynáryinego. Taká to práwda, iak ta, że tenże Swięty Ludźi przez iednę przenosił rzekę, y czasu iednego samego małego PANA IEZUSA, ale ták cięszkiego, że się aż drzewem całym z korzeniem wyrwánym podpieráł, tá bayka wźieła Originem z Imienia iego, że Christophorus
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 22
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
okiem, W czym ich uwiklą zmysły i afekty, Co mu dyskursem wywodząc szerokiem Powie nakoniec, iż ta ćma stąd była Ze się i trapisz, że i myślisz siła. LIV. O Geniuszach żadnych jakom żywy W świecie nie słyszał, anito być może; Ażeby ludzki wzór mieli prawdziwy I podobieństwo w swej staturze Boże. Lecz choćby i te straszyły nas dziwy Kto cnocie ufac wrodzonej nie może? Kto tylu Wojskom? flotom i rynsztunkom I Boskim oraz nie wierzy ratunkom? LV. Za których wolą i powodem prawie, Wielkie i święte dzieła przed się bierzem, Ubijając się o wolności krwawie Co są wieczystym stwierdzone przymierzem. Tak Bruta
okiem, W czym ich uwiklą zmysły y affekty, Co mu dyskursem wywodząc szerokiem Powie nakoniec, isz ta ćma ztąd była Ze się y trapisz, że y myslisz siła. LIV. O Geniuszach żadnych iakom żywy W swiecie nie słyszał, anito bydz może; Azeby ludzki wzor mieli prawdziwy I podobieństwo w swey staturze Boże. Lecz chocby y te straszyły nas dziwy Kto cnocie ufac wrodzoney nie może? Kto tylu Woyskom? flottom y rynsztunkom I Boskim oraz nie wierzy ratunkom? LV. Za ktorych wolą y powodem prawie, Wielkie y swięte dzieła przed się bierzem, Ubiiaiąc się ó wolnosci krwawie Co są wieczystym stwierdzone przymierzem. Tak Bruta
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 228
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693