sobie kładzie ten starosta przez mię, Kiedy dziś pięścią, aza jutro szablą weźmie.” 151 (P). SAM SIĘ SWOIM UŁOWIŁ SIDŁEM SPRAWIEDLIWA EGZEKUCJA TESTAMENTU
Umierał poddany mój, długo leżąc chorem. Pisarzem testamentu i egzekutorem Księdza czyni, któremu wszytkich dóbr połowę Odda za duszę, jednę zostawiwszy krowę, Owsa korzec, stokłosy dwa, dzieci sześcioro, Pół poletka słoniny przy żenie. Więc skoro Po pogrzebie, do całej ksiądz się krowy bierze. Darmoż by go grzebł, darmo odmawiał pacierze? Niewiasta się chce wiesić, że jej dzieci głodem Pewnie pomrą; do pana o radę zawodem. I ksiądz z swym testamentem: „Proszę,
sobie kładzie ten starosta przez mię, Kiedy dziś pięścią, aza jutro szablą weźmie.” 151 (P). SAM SIĘ SWOIM UŁOWIŁ SIDŁEM SPRAWIEDLIWA EGZEKUCJA TESTAMENTU
Umierał poddany mój, długo leżąc chorem. Pisarzem testamentu i egzekutorem Księdza czyni, któremu wszytkich dóbr połowę Odda za duszę, jednę zostawiwszy krowę, Owsa korzec, stokłosy dwa, dzieci sześcioro, Pół poletka słoniny przy żenie. Więc skoro Po pogrzebie, do całej ksiądz się krowy bierze. Darmoż by go grzebł, darmo odmawiał pacierze? Niewiasta się chce wiesić, że jej dzieci głodem Pewnie pomrą; do pana o radę zawodem. I ksiądz z swym testamentem: „Proszę,
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 609
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, przecie jako gorze. W polu szkody, a w domu ustawnie kłopoty, Wszytko by przytem siedzieć, abo grodzić płoty. A toż nam, wierę, Pan Bóg w tej mierze dogodził, Nie będę rolej orał, ani płotów grodził. Nie masz też czego pragnąć, jeśli o to żyto, A stokłosy na poły, mizeria-ć i to. Około Nowotańca kto mi tam pochwali, W górach co jeno wsiejesz, to słońce wypali. A to mi tego nie żal, com ja tam opuścił, Wiem, że mnie Bóg pożywi, bom się już nań spuścił. Wszak też mamy u Boga pewną
, przecie jako gorze. W polu szkody, a w domu ustawnie kłopoty, Wszytko by przytem siedzieć, abo grodzić płoty. A toż nam, wierę, Pan Bóg w tej mierze dogodził, Nie będę rolej orał, ani płotów grodził. Nie masz też czego pragnąć, jeśli o to żyto, A stokłosy na poły, mizeryja-ć i to. Około Nowotańca kto mi tam pochwali, W górach co jeno wsiejesz, to słońce wypali. A to mi tego nie żal, com ja tam opuścił, Wiem, że mnie Bóg pożywi, bom sie już nań spuścił. Wszak też mamy u Boga pewną
Skrót tekstu: SynMinKontr
Strona: 216
Tytuł:
Synod ministrów
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1611
Data wydania (nie wcześniej niż):
1611
Data wydania (nie później niż):
1611
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968