. Przysięgają obadwa, ale sercem różnym, Bo jeden tego grzechu winnym, drugi próżnym. Po staremu się trudno szydłu taić w worze; Podczaszy w dawnym swoim zostawion honorze, Tamtego obieszono, i napisał ktosi: Szczęście jednych opuszcza, a drugich podnosi. Z tego li promocja stopnia na drabinę, Niech podczaszym umieram, stolnikostwo minę. 465 (N). DALEKO ROŻNE PRZEZWISKO OD SAMEJ RZECZY
Zając przezwiskiem, szlachcic polski starożyty, Różnych dworów i wojen będąc z młodu syty, Potem się i ożenił i, spłodziwszy syna, Sam na starość w wiosce swej pilnował komina. Tego, żeby nie chybił ojcowskiego toru, Posłał do wojska, miawszy
. Przysięgają obadwa, ale sercem różnym, Bo jeden tego grzechu winnym, drugi próżnym. Po staremu się trudno szydłu taić w worze; Podczaszy w dawnym swoim zostawion honorze, Tamtego obieszono, i napisał ktosi: Szczęście jednych opuszcza, a drugich podnosi. Z tego li promocyja stopnia na drabinę, Niech podczaszym umieram, stolnikostwo minę. 465 (N). DALEKO ROŻNE PRZEZWISKO OD SAMEJ RZECZY
Zając przezwiskiem, szlachcic polski starożyty, Różnych dworów i wojen będąc z młodu syty, Potem się i ożenił i, spłodziwszy syna, Sam na starość w wiosce swej pilnował komina. Tego, żeby nie chybił ojcowskiego toru, Posłał do wojska, miawszy
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 206
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
dla Laskowskiego i Suzina. Laskowskiego bowiem jako activum obawiali się mieć deputatem. O tym kredensie ani myśliłem, a wtem przysyłają do mnie do Brześcia umyślnych książę Radziwiłł, hetman wielki, i Sapieha kanclerz, barzo mię do Białej zapraszając. Dokąd gdy przyjechałem, książę hetman ofiarował mi czopowego brzeskiego kontrahencją, a kanclerz stolnikostwo brzeskie świeżo
po Szujskim wakujące. Czopowe przyjąłem i bratu memu, teraźniejszemu pułkownikowi, ustąpiłem prowent ten, posławszy do Piotrkowa 120 czerw, zł, a stolnikostwo prosiłem, aby się dostało albo Rusieckiemu kasztelanicowi, albo Paszkowskiemu, strażnikowi polnemu lit. stanisławowskiemu, gdyż był aktualnym strażnikiem Baranowicz, ale kanclerz odpowiedział,
dla Laskowskiego i Suzina. Laskowskiego bowiem jako activum obawiali się mieć deputatem. O tym kredensie ani myśliłem, a wtem przysyłają do mnie do Brześcia umyślnych książę Radziwiłł, hetman wielki, i Sapieha kanclerz, barzo mię do Białej zapraszając. Dokąd gdy przyjechałem, książę hetman ofiarował mi czopowego brzeskiego kontrahencją, a kanclerz stolnikostwo brzeskie świeżo
po Szujskim wakujące. Czopowe przyjąłem i bratu memu, teraźniejszemu pułkownikowi, ustąpiłem prowent ten, posławszy do Piotrkowa 120 czerw, zł, a stolnikostwo prosiłem, aby się dostało albo Rusieckiemu kasztelanicowi, albo Paszkowskiemu, strażnikowi polnemu lit. stanisławowskiemu, gdyż był aktualnym strażnikiem Baranowicz, ale kanclerz odpowiedział,
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 255
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
, hetman wielki, i Sapieha kanclerz, barzo mię do Białej zapraszając. Dokąd gdy przyjechałem, książę hetman ofiarował mi czopowego brzeskiego kontrahencją, a kanclerz stolnikostwo brzeskie świeżo
po Szujskim wakujące. Czopowe przyjąłem i bratu memu, teraźniejszemu pułkownikowi, ustąpiłem prowent ten, posławszy do Piotrkowa 120 czerw, zł, a stolnikostwo prosiłem, aby się dostało albo Rusieckiemu kasztelanicowi, albo Paszkowskiemu, strażnikowi polnemu lit. stanisławowskiemu, gdyż był aktualnym strażnikiem Baranowicz, ale kanclerz odpowiedział, że to być inaczej nie może, gdyż podstolstwo po mnie destynował dla Wieszczyckiego, podstarościego brzeskiego. Ja tedy, o czym nie myśliłem, upewniłem, że
, hetman wielki, i Sapieha kanclerz, barzo mię do Białej zapraszając. Dokąd gdy przyjechałem, książę hetman ofiarował mi czopowego brzeskiego kontrahencją, a kanclerz stolnikostwo brzeskie świeżo
po Szujskim wakujące. Czopowe przyjąłem i bratu memu, teraźniejszemu pułkownikowi, ustąpiłem prowent ten, posławszy do Piotrkowa 120 czerw, zł, a stolnikostwo prosiłem, aby się dostało albo Rusieckiemu kasztelanicowi, albo Paszkowskiemu, strażnikowi polnemu lit. stanisławowskiemu, gdyż był aktualnym strażnikiem Baranowicz, ale kanclerz odpowiedział, że to być inaczej nie może, gdyż podstolstwo po mnie destynował dla Wieszczyckiego, podstarościego brzeskiego. Ja tedy, o czym nie myśliłem, upewniłem, że
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 256
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
., wyjedzie ze Wschowy, posłał do jego pieczęci, upewniając, że 500 czerw, zł zapłacić będzie musiał księciu kanclerzowi, ale mnie słuchać nie chciał i tak, gdy pierwej podkanclerzy lit. odjechał, a został się książę kanclerz, musiał mu pomienioną sumę od zapieczętowania przywileju na województwo nowogródzkie wypłacić.
Zawakowało zatem stolnikostwo lit. Mówiłem tedy Pacowi, pisarzowi lit., aby się starał o stolnikostwo lit., ale i ten osobliwsze miał swoje visibilia, preferując pisarstwo lit. nad stolniko-
stwo i chcąc tego dokazać, że według dawnych zwyczajów nie kanclerz ani podkanclerzy, ale on jako pisarz lit. będzie królowi podawać do podpisu przywileje
., wyjedzie ze Wschowy, posłał do jego pieczęci, upewniając, że 500 czerw, zł zapłacić będzie musiał księciu kanclerzowi, ale mnie słuchać nie chciał i tak, gdy pierwej podkanclerzy lit. odjechał, a został się książę kanclerz, musiał mu pomienioną sumę od zapieczętowania przywileju na województwo nowogródzkie wypłacić.
Zawakowało zatem stolnikostwo lit. Mówiłem tedy Pacowi, pisarzowi lit., aby się starał o stolnikostwo lit., ale i ten osobliwsze miał swoje visibilia, preferując pisarstwo lit. nad stolniko-
stwo i chcąc tego dokazać, że według dawnych zwyczajów nie kanclerz ani podkanclerzy, ale on jako pisarz lit. będzie królowi podawać do podpisu przywileje
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 535
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
czerw, zł zapłacić będzie musiał księciu kanclerzowi, ale mnie słuchać nie chciał i tak, gdy pierwej podkanclerzy lit. odjechał, a został się książę kanclerz, musiał mu pomienioną sumę od zapieczętowania przywileju na województwo nowogródzkie wypłacić.
Zawakowało zatem stolnikostwo lit. Mówiłem tedy Pacowi, pisarzowi lit., aby się starał o stolnikostwo lit., ale i ten osobliwsze miał swoje visibilia, preferując pisarstwo lit. nad stolniko-
stwo i chcąc tego dokazać, że według dawnych zwyczajów nie kanclerz ani podkanclerzy, ale on jako pisarz lit. będzie królowi podawać do podpisu przywileje, a co on poda do podpisu, a król podpisze, tedy pieczętarze tylko pieczętować
czerw, zł zapłacić będzie musiał księciu kanclerzowi, ale mnie słuchać nie chciał i tak, gdy pierwej podkanclerzy lit. odjechał, a został się książę kanclerz, musiał mu pomienioną sumę od zapieczętowania przywileju na województwo nowogródzkie wypłacić.
Zawakowało zatem stolnikostwo lit. Mówiłem tedy Pacowi, pisarzowi lit., aby się starał o stolnikostwo lit., ale i ten osobliwsze miał swoje visibilia, preferując pisarstwo lit. nad stolniko-
stwo i chcąc tego dokazać, że według dawnych zwyczajów nie kanclerz ani podkanclerzy, ale on jako pisarz lit. będzie królowi podawać do podpisu przywileje, a co on poda do podpisu, a król podpisze, tedy pieczętarze tylko pieczętować
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 535
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
psować tak u Paca i Tyszkiewicza, jako też u marszałka nadwornego, skłonnego do suspicji, kredyt, wziąwszy za pretekst, że się starałem o sekretarią lit. dla księdza Łopacińskiego, teraźniejszego biskupa żmudźkiego. Już tedy moje reprezentacje Pacowi nieprzyjemne były.
Mówiłem potem z Tyszkiewiczem, ciwunem wileńskim, aby się starał o stolnikostwo lit. i ofiarował grafowi Brylowi czerw, zł 1000, ale i ten nie chciał słuchać mojej perswazji, owszem nieboszczyk Antoni Abramowicz, stolnik wileński, efervuit na mnie, że chcę dyshonoru Tyszkiewicza, aby będąc i z imienia, i z osoby swojej zasłużonym w ojczyźnie, miał się za pieniądze dokupować honoru. A tymczasem
psować tak u Paca i Tyszkiewicza, jako też u marszałka nadwornego, skłonnego do suspicji, kredyt, wziąwszy za pretekst, że się starałem o sekretarią lit. dla księdza Łopacińskiego, teraźniejszego biskupa żmujdzkiego. Już tedy moje reprezentacje Pacowi nieprzyjemne były.
Mówiłem potem z Tyszkiewiczem, ciwunem wileńskim, aby się starał o stolnikostwo lit. i ofiarował grafowi Brylowi czerw, zł 1000, ale i ten nie chciał słuchać mojej perswazji, owszem nieboszczyk Antoni Abramowicz, stolnik wileński, efervuit na mnie, że chcę dyshonoru Tyszkiewicza, aby będąc i z imienia, i z osoby swojej zasłużonym w ojczyźnie, miał się za pieniądze dokupować honoru. A tymczasem
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 536
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
mojej perswazji, owszem nieboszczyk Antoni Abramowicz, stolnik wileński, efervuit na mnie, że chcę dyshonoru Tyszkiewicza, aby będąc i z imienia, i z osoby swojej zasłużonym w ojczyźnie, miał się za pieniądze dokupować honoru. A tymczasem książę kanclerz lit., książę wojewoda ruski i cała ich partia zaczęli się mocno starać o stolnikostwo lit. dla Poniatowskiego, starosty przemyślskiego, A chcąc to pokazać, że mają jeszcze kredyt u dworu, że im urzędy dają, ofiarowali za
stolnikostwo lit. grafowi Brylowi 6000 czerw, zł, i tak stolnikostwo lit. oddane jest Poniatowskiemu. Starałem się także, aby consens ad cedendum starostwa brzeskiego ex persona Fleminga
mojej perswazji, owszem nieboszczyk Antoni Abramowicz, stolnik wileński, efervuit na mnie, że chcę dyshonoru Tyszkiewicza, aby będąc i z imienia, i z osoby swojej zasłużonym w ojczyźnie, miał się za pieniądze dokupować honoru. A tymczasem książę kanclerz lit., książę wojewoda ruski i cała ich partia zaczęli się mocno starać o stolnikostwo lit. dla Poniatowskiego, starosty przemyślskiego, A chcąc to pokazać, że mają jeszcze kredyt u dworu, że im urzędy dają, ofiarowali za
stolnikostwo lit. grafowi Brylowi 6000 czerw, zł, i tak stolnikostwo lit. oddane jest Poniatowskiemu. Starałem się także, aby consens ad cedendum starostwa brzeskiego ex persona Fleminga
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 536
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
się dalej spodziewać”.
Takowe umowy imp. podskarbiego W.Ks.L. cum majestate moleste ferendo pp. posłowie koronni okrzyknęli, osobliwie imp. chorąży krakowski, imp. Bronisz podczaszy poznański, imp. Przyjemski kasztelanie chełmiński (ci wszyscy concurrentes tym się panu przysługując, 1. o referendaryją, 2. o stolnikostwo poznańskie, 3. o starostwo międzyrzeckie), zelosissime hac in re cum stupore , że tak libere majestati imp. podskarbi in verbo resistitur, wołali odzywając się z tym, że „tantum jeszcze sanguinis et pectoris mamy, iż za dostojeństwo pańskie gotowiśmy go fundere“. Attigit to jeszcze ks. im. kardynała
się dalej spodziewać”.
Takowe umowy jmp. podskarbiego W.Ks.L. cum majestate moleste ferendo pp. posłowie koronni okrzyknęli, osobliwie jmp. chorąży krakowski, jmp. Bronisz podczaszy poznański, jmp. Przyjemski kasztelanie chełmiński (ci wszyscy concurrentes tym się panu przysługując, 1. o referendaryją, 2. o stolnikostwo poznańskie, 3. o starostwo międzyrzeckie), zelosissime hac in re cum stupore , że tak libere majestati jmp. podskarbi in verbo resistitur, wołali odzywając się z tym, że „tantum jeszcze sanguinis et pectoris mamy, iż za dostojeństwo pańskie gotowiśmy go fundere“. Attigit to jeszcze ks. jm. kardynała
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 196
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958