szczęście okrutne, fortuna zdradliwa! Weź wszystko, kiedyś na mię tak nielitościwa; Bo czemuż przez śmierć nie mam ukrócić dni moich, Zbywszy pociech, rozkoszy wszystkich oraz swoich?”
LXXXIII.
Tak i więcej mówiła dziewka utrapiona, Potem niewymówionem żalem przerażona, Znowu targa włos złoty, znowu łamie ręce, Twarz strętwieniem powłóczy, serce topi w męce; Wzdycha ciężko i z wielkiem wszystkich użaleniem Hojnem na ziemię gęste łzy leje strumieniem. Niech się płaczem rozpływa i psuje niewczasem; My do pana z Anglantu wróciem się tem czasem.
LXXXI
Ten z swojem Oliwierem, co nieodwłocznego Potrzebował ratunku i wczasu lepszego, Przeciwko górze, która noc jasną
szczęście okrutne, fortuna zdradliwa! Weź wszystko, kiedyś na mię tak nielutościwa; Bo czemuż przez śmierć nie mam ukrócić dni moich, Zbywszy pociech, rozkoszy wszystkich oraz swoich?”
LXXXIII.
Tak i więcej mówiła dziewka utrapiona, Potem niewymówionem żalem przerażona, Znowu targa włos złoty, znowu łamie ręce, Twarz strętwieniem powłóczy, serce topi w męce; Wzdycha ciężko i z wielkiem wszystkich użaleniem Hojnem na ziemię gęste łzy leje strumieniem. Niech się płaczem rozpływa i psuje niewczasem; My do pana z Anglantu wróciem się tem czasem.
LXXXI
Ten z swojem Oliwierem, co nieodwłocznego Potrzebował ratunku i wczasu lepszego, Przeciwko górze, która noc jasną
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 300
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905