nawiedziny/ jak się ma? drudzy na szpiegi/ czy jeszcze żyje na palcach dybią. Zona wyje/ dzieci wrzeszczą/ czeladka płacze etc. Szalony kto na ten tak zamieszany tak niespokojny czas/ dzieło dobrej śmierci nad wszytkie prace uspokojenia i rekolleccji potrzebujące odkłada. Gdy już warstat gorzeć i dom się walić pocznie/ nieszczęśliwy stradny krawcze godowej sukienki/ którąć wystawić koniecznie trzeba/ w tym punkcie nie skroisz/ nie uszyjesz. 6. Postąp dalej; gdyć już dadzą znać/ że zegarek docieka/ że Doktorowie odstąpili/ że śmierć przededrzwiami. O jaki cię strach natę nowinę obejmie? Eccl: 41. O mors quàm amara memoria tui
náwiedźiny/ iák się ma? drudzy ná szpiegi/ czy ieszcze żyie ná pálcach dybią. Zoná wyie/ dźieci wrzeszczą/ czeladká płacze etc. Szalony kto ná ten ták zámieszany ták niespokoyny czas/ dźieło dobrey śmierći nád wszytkie prace uspokoieniá y rekollectiey potrzebuiące odkłada. Gdy iuż warstat gorzeć y dom się walić pocznie/ nieszczęśliwy stradny krawcze godowey sukienki/ ktorąć wystáwić koniecznie trzebá/ w tym punkćie nie skroisz/ nie uszyiesz. 6. Postąp daley; gdyć iuż dadzą znać/ że zegarek doćieká/ że Doktorowie odstąpili/ że śmierć przededrzwiámi. O iáki ćię strach nátę nowinę obeymie? Eccl: 41. O mors quàm amara memoria tui
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 125
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
ignoret quid conducat sibi in vita sua numero dierum peregrinationis suae. Czujemy jako nam ciężą grzechy nasze/ pod którymi jęczeć musiemy. Dimitte nobis debita nostra. Ale które nam są szkodliwe/ które niebezpieczniejsze/ od których by wyniszczenia z gruntu począć trzeba/ nie
dosięgamy. Psal: 18. Delicta quis intelligit. Nieprzejrzał stradny Dawid/ na co go połudiowa po wesołej sali przechaka przywieść miała/ Doznawając pokus i najazdów tak częstych/ trafiemy wołać. Ne nos inducas in tentationem. Ale niewiemy/ czyli nie jest nam pożyteczniejsza ta czuła przykra wojna/ niż leniwy miły pokoj. 2. Cor: 2. Sufficit tibi (rzeczono
ignoret quid conducat sibi in vita sua numero dierum peregrinationis suae. Czuiemy iáko nam ćiężą grzechy násze/ pod ktorymi ięczeć muśiemy. Dimitte nobis debita nostra. Ale ktore nám są szkodliwe/ ktore niebespiecznieysze/ od ktorych by wyniszczeniá z gruntu począć trzebá/ nie
dośięgamy. Psal: 18. Delicta quis intelligit. Nieprzeyrzał strádny Dáwid/ na co go połudiowa po wesołey sáli przecháká przywieść miáła/ Doznáwaiąc pokus y náiázdow ták częstych/ trafiemy wołać. Ne nos inducas in tentationem. Ale niewiemy/ czyli nie iest nam pożytecznieysza ta czuła przykra woyná/ niż leniwy miły pokoy. 2. Cor: 2. Sufficit tibi (rzeczono
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 213
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
oświecenia/ naprzód owe wnętrzne grube cienie/ w których to człowiek nescit quò vadit, na duszę przepuszczą/ a potym jak na krawędź nieszczęśliwą przyjdzie/ na kark strącić/ i do zewnętrznych ciemności wrzucić każą. Proiicite eum in tenebras exteriores. 3. Czemu tak strasznie? tak surowie? co zbroił? co ukradł ten stradny chudzina? szczególny grzech a grzech wielki/ grzech piekła godny że mając zysk w ręku opuścił! Bo taki dobrodziejstwy Boskiemi (jakom rzekł) rzeczą samą zgardził/ gdy wiedząc że mu są z dobroci Boskiej na zbawienną przysługę (jako koniecznie potrzebne) dane/ samochcąc ich zaniedbał. Powtóre że taki dzielne pomocy Boskie
oświecenia/ naprzod owe wnętrzne grube ćienie/ w ktorych to człowiek nescit quò vadit, ná duszę przepuszczą/ á potym iák ná krawędź nieszczęśliwą przyidźie/ ná kárk strąćić/ y do zewnętrznych ćiemnośći wrzućić każą. Proiicite eum in tenebras exteriores. 3. Czemu ták strásznie? ták surowie? co zbroił? co ukradł ten strádny chudźiná? szczegulny grzech á grzech wielki/ grzech piekła godny że maiąc zysk w ręku opuśćił! Bo táki dobrodźieystwy Boskiemi (iákom rzekł) rzeczą samą zgardźił/ gdy wiedząc że mu są z dobroći Boskiey ná zbáwienną przysługę (iáko koniecznie potrzebne) dáne/ samochcąc ich zániedbał. Powtore że táki dźielne pomocy Boskie
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 418
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
będziesz/ na wieki z piekła nie wyirzysz/ na wieki Boga nieprzyjacielem uznasz. Pobłażajmy jako możemy/ żartujmy/ jako chcemy/ ważmy sobie lekce/ te Mnichowskie/ JEZuickie postrachy/ jako więc czyniemy. Wilawszy wilawszy wilczku być w sieci. Choć temu nie wierzysz/ choć wierzysz/ jeśli nic niedbasz przyjdzie żałosny/ stradny czas/ że po czasie według owego. Próżno puklerza przebici macają ubiegły czas i zniknione zbawienie/ jako uschły i głodny Tantalus gonić i chwytać będziesz/ a nie uchwycisz. 8. Póki pora/ dum res et aetas, dum ferrum calet, póki nie ostygła ochota twoja/ póki gotowe/ które cię czekają łaski i
będźiesz/ ná wieki z piekła nie wyirzysz/ ná wieki Boga nieprzyiaćielem uznasz. Pobłażáymy iáko możemy/ żartuymy/ iáko chcemy/ ważmy sobie lekce/ te Mnichowskie/ IEZuickie postráchy/ iáko więc czyniemy. Wilawszy wilawszy wilczku być w śieći. Choć temu nie wierzysz/ choć wierzysz/ ieśli nic niedbasz przyidźie żałosny/ strádny czás/ że po czaśie według owego. Prożno puklerza przebići macaią ubiegły czás y zniknione zbawienie/ iáko uschły y głodny Tantalus gońić y chwytać będźiesz/ á nie uchwyćisz. 8. Poki porá/ dum res et aetas, dum ferrum calet, poki nie ostygła ochotá twoiá/ poki gotowe/ ktore ćię czekaią łáski y
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 426
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
, W nędzy, w kłopocie, w troszkach, w kłopotach wszelakich Zażywać: żaden sobie w świecie dni jednakich Nie może obieczować, bo kto dziś wesoły, Jutro śmierć nieużyta w podziemne padoły Płasza go, a schronić żaden się jeśli mocy, Chyba komu więc doda Bóg swojej pomocy. A to i ja , dziad stradny, na mój włosz sędziwy, Powłaczam się od miasta do miasta; choć chciwy
Nie barzom jest marnych świeckich majętności, Tylko niechbym wżdy miał skórę chleba w starości. Kończą niewoli nie masz — już by mnie przystało Wczasu zażyć w pokoju, gdyby się tak zdało. Jakoż by słuszna prawie szczęściu zawisznemu Ustąpić
, W nędzy, w kłopocie, w troszkach, w kłopotach wszelakich Zażywać: żaden sobie w świecie dni jednakich Nie może obieczować, bo kto dziś wesoły, Jutro śmierć nieużyta w podziemne padoły Płasza go, a schronić żaden się jeśli mocy, Chyba komu więc doda Bog swojej pomocy. A to i ja , dziad stradny, na moj włosz sędziwy, Powłaczam się od miasta do miasta; choć chciwy
Nie barzom jest marnych świeckich majętności, Tylko niechbym wżdy miał skórę chleba w starości. Kończą niewoli nie masz — już by mnie przystało Wczasu zażyć w pokoju, gdyby się tak zdało. Jakoż by słuszna prawie szczęściu zawisznemu Ustąpić
Skrót tekstu: DialDzieńOkoń
Strona: 111
Tytuł:
Dialog na dzień Narodzenia
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
jasełka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1641 a 1643
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1643
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Staropolskie pastorałki dramatyczne: antologia
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Okoń
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1989
pedagogow’, pedagogom. Tamże W. 26. w ludżkiej., ludzkiej. Kol. 29 W. 9. niełza, nielza. Tamże W. 36. starzałego, starzanego. Kol: 29. W. 41. schylana, schylona. Kol: 31. W. 10. stratny, stradny. Kol: 34. W. 14. w jasnym, w ciasnym. Kol: 35. W. 32. Oddaj Królewiczowi, i oddał Królewiczu. Kol: 36. W. 31. niemor mory, sine parentesi. Tamże, W. 38. onyc, onych. Kol: 19. W.
paedagogow’, paedagogom. Tamże W. 26. w ludżkiey., ludzkiey. Kol. 29 W. 9. niełzá, nielzá. Tamze W. 36. stárzáłego, stárzánego. Kol: 29. W. 41. schylana, schylona. Kol: 31. W. 10. strátny, strádny. Kol: 34. W. 14. w iasnym, w ćiásnym. Kol: 35. W. 32. Oddai Krolewicowi, y oddał Krolewicu. Kol: 36. W. 31. niemor mori, sine parentesi. Tamże, W. 38. onyc, onych. Kol: 19. W.
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 1
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
em uderzywszy łódkę o wał trzeci, Zbywszy trojga, niestetyż, wychowanych dzieci. Gorsza, że w krótkim czesie, a najgorsza, że mię To nieszczęście potkało, chwytając się ziemie; Że skądem się do grobu spodziewał podpory, Kamień wiążą do szyje mej starości chorej. Sirotą na morzu łez tonę, starzec stradny, Nie mając, ach, nie mając już pociechy żadnej. Już nie dziesięć i nie sto, lecz więcej tysiąca Dziesiątych wałów serce skołatane trąca: Wspominając na synów i kochaną dziewkę, Nową co raz cierpię złej fortuny zawiewkę; Czekam, rychło ostatnim śmierć rozbije wałem. Już okręt nie okrętem, już ciało nie ciałem
em uderzywszy łódkę o wał trzeci, Zbywszy trojga, niestetyż, wychowanych dzieci. Gorsza, że w krótkim czesie, a najgorsza, że mię To nieszczęście potkało, chwytając się ziemie; Że skądem się do grobu spodziewał podpory, Kamień wiążą do szyje mej starości chorej. Sirotą na morzu łez tonę, starzec stradny, Nie mając, ach, nie mając już pociechy żadnej. Już nie dziesięć i nie sto, lecz więcej tysiąca Dziesiątych wałów serce skołatane trąca: Wspominając na synów i kochaną dziewkę, Nową co raz cierpię złej fortuny zawiewkę; Czekam, rychło ostatnim śmierć rozbije wałem. Już okręt nie okrętem, już ciało nie ciałem
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 32
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
chciej Wmść przystępować do tego, co ma nastąpić potym. B. Obaczywszy ją iż rzeczy potrzebniejszej być nie mogło jako prędko kończyć tę imprezę fantastycką z Księżycem i odmiennościami onego, porwałem za gardło ściskając taką siłą, iż się odtąd jako kadz odął największa, oczy ledwie mu ze łba już nie lazły, zaczym nieborak stradny, musiał zawołać rata rata, lubo głosem chrapliwym, i ledwie co wyrozumianym. T. Słuchajmyż tego nowo zaczętego hałasu. B. Ledwie co otworzywszy usta, słowo i drugie wyrzecze Księżyc, aliści zaraz bieży na posiłem odchód, i przychód morski, bieży dwanaście tytułów jego, bieży Przybysz, bieży Zaćmienie, beży
chciey Wmść przystępowác do tego, co ma nástąpić potym. B. Obaczywszy ią iż rzeczy potrzebnieyszey być nie mogło iáko prętko kończyć tę imprezę phántástycką z Xiężycem y odmiennośćiámi onego, porwałem zá gárdło śćiskáiąc taką śiłą, iż się odtąd iáko kadz odął naywiększa, oczy ledwie mu ze łbá iuż nie lazły, záczym nieborás stradny, muśiał záwołáć rátá rátá, lubo głosem chrápliwym, y ledwie co wyrozumiánym. T. Słuchaymyż tego nowo záczętego háłásu. B. Ledwie co otworzywszy vstá, słowo y drugie wyrzecze Xiężyć, áliśći záraz bieży ná pośiłem odchod, y przychod morski, bieży dwánaśćie titułow iego, bieży Przybysz, bieży Zácmienie, beży
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 121
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
mścij się a tym czynem Pokasz się godnym, Ojca takiego być synem: Ja, ten przypadek, będę łzami aż do grobu Płakał; a ty idź, bież, leć, i mścji się nas obu. COMEDIA RODERYK SCENA VII.
RODERYK sam Do gruntu serca przebity. Niespodziewanym nigdy a śmiertelnym sztychem; Stradny zemściciel krzywdy, która głosem cichem Woła pomsty; mizernie nieszczęściem nakryty, Stawam jak wryty. I duch mój wzięty na noże, Odporu dać nie może. Jużem bliski był miłości korony, Ach serce uderz w treny! A teraz, Ociec mój jest znieważony! A co znieważył, Ociec jest Ksymeny. Niesłychaną cierpie
mściy się á tym czynem Pokasz się godnym, Oycá tákiego bydź synem: Iá, ten przypádek, będę łzámi aż do grobu Płákał; á ty idź, bież, leć, y mścii się nas obu. COMEDIA RODERIK SCENA VII.
RODERIK sam Do gruntu sercá przebity. Niespodziewánym nigdy á śmiertelnym sztychem; Strádny zemściciel krzywdy, ktorá głosem cichem Wołá pomsty; mizernie nieszczęściem nákryty, Stáwam iák wryty. Y duch moy wźięty ná noże, Odporu dać nie może. Iużem bliski był miłości korony, Ach serce uderz w treny! A teraz, Ociec moy iest zniewáżony! A co znieważył, Ociec jest Xymeny. Niesłycháną cierpie
Skrót tekstu: CorMorszACyd
Strona: 120
Tytuł:
Cyd
Autor:
Pierre Corneille
Tłumacz:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
Supraśl
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752