wejrzy, proszę, a zażyj miłosierdzia swego! V
Wspomnij, proszę, żeś mię z gliny ulepił i w proch mię obrócisz. Job 10
I tak li w niebie małe jest o nas staranie, że się w Ganimedesa zmieści roztruchanie? Czemuż nas przeglądacie swym, bogowie, okiem? Zaraziliście pamięć snadź stygowym stokiem. Zapomniałeś, me Światło, albo przepomnienie chcesz zmyślać, kiedy wątpisz, jeślim Twe stworzenie. Jeśli nie wiesz, więc powiem, lecz lepiej robota Twoim rękom wiadoma, żeś mię stworzył z błota. Pytaszli się o miejscu? Te na wszytkie strony dość sławne, gdzie nasz ociec pierwszy był
wejrzy, proszę, a zażyj miłosierdzia swego! V
Wspomnij, proszę, żeś mię z gliny ulepił i w proch mię obrócisz. Job 10
I tak li w niebie małe jest o nas staranie, że się w Ganimedesa zmieści roztruchanie? Czemuż nas przeglądacie swym, bogowie, okiem? Zaraziliście pamięć snadź stygowym stokiem. Zapomniałeś, me Światło, albo przepomnienie chcesz zmyślać, kiedy wątpisz, jeślim Twe stworzenie. Jeśli nie wiesz, więc powiem, lecz lepiej robota Twoim rękom wiadoma, żeś mię stworzył z błota. Pytaszli się o miejscu? Te na wszytkie strony dość sławne, gdzie nasz ociec pierszy był
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 41
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
to złe wylągło się. niech wonne Amomy/ Niechaj przyródne kosty/ niechaj Cynamomy/ Niech wydawa kadzidła z drzewa wytopniałe/ I insze/ kraj Panchajski/ zioła okazałe. Gdy Mirhe niesie: nowy pień tego niegodzien. Sam broniąswą Kupido przy się być ci szkodzień/ I pomija zbrodnię twoą/ pochodniami swemi. Ożogiem cię Stygowym/ i Echidny złemi/ Z trzech sióstr któraś otchneła. Srogą pachnie złością Ojca nienayźrzeć: sroższą ta miłość brzydkością. Paniąt kosztownych/ o cię/ stara się bez końća: K tobie się młodź ubiega/ wszeg owschodu słońća. Jednego Miro męża obierz w takim rzędzie: Jednak między wszytkiemi/ niech jeden nie będzie
to złe wylągło się. niech wonne Amomy/ Niechay przyrodne kosty/ niechay Cynámomy/ Niech wydawa kádźidłá z drzewá wytopniáłe/ Y insze/ kray Páncháyski/ źiołá okazáłe. Gdy Mirhe nieśie: nowy pień tego niegodźien. Sam broniąswą Kupido przy się być ći szkodźien/ Y pomiia zbrodnię twoą/ pochodniámi swemi. Ożogiem ćię Stygowym/ y Echidny złemi/ Z trzech śiostr ktoraś otchnełá. Srogą pachnie złośćią Oycá nienáyźrzeć: sroższą tá miłość brzydkośćią. Paniąt kosztownych/ o cię/ stára się bez końćá: K tobie się młodź vbiega/ wszeg owschodu słońćá. Iednego Miro mężá obierz w tákim rzędźie: Iednák między wszytkiemi/ niech ieden nie będźie
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 253
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636