ubitego oddadzą jak psiarniami złapanego. 9. Są tyż drudzy takie umiejący truidła na źwirza ślepo się rodzącego, że nie tylko onego nie dotknąwszy, ale bliżej na 12 kroków od jadła nie przyszedszy, paść bez ducha musi, z którego jakby wraz skóry nie zdjął, juchę samą w zysku mieć będzie. Z sulimą moskiewską, lubo tyż się sprawić umieją, zakazałem, w dobytku dwornym i w psach gospodarskich nieodżałowaną poniósszy szkodę, nimem jej poznał moc mniej potrzebną. 10. Osoczników mam tak głównych i obieżdźców, że na kopniu równie co drudzy na śniegach w najmniejszym miejscu źwirza tak wysoczą, że psy po ustawieniu
ubitego oddadzą jak psiarniami złapanego. 9. Są tyż drudzy takie umiejący truidła na źwirza ślepo się rodzącego, że nie tylko onego nie dotknąwszy, ale bliżej na 12 kroków od jadła nie przyszedszy, paść bez ducha musi, z którego jakby wraz skóry nie zdjął, juchę samą w zysku mieć będzie. Z sulimą moskiewską, lubo tyż się sprawić umieją, zakazałem, w dobytku dwornym i w psach gospodarskich nieodżałowaną poniósszy szkodę, nimem jej poznał moc mniej potrzebną. 10. Osoczników mam tak głównych i objeżdźców, że na kopniu równie co drudzy na śniegach w najmniejszym miejscu źwirza tak wysoczą, że psy po ustawieniu
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 176
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
liczba. Z pirwszą tedy życzę srodze ostrożnie, co dla lepszej wiary próbę onej wymienię. Wziąć jak na koniec spilki na język, potem, gdy dobra, krew o strop strzyknie. Lecz zaraz wypluć trzeba, bo srodze rzecz życiu szkodliwa, z racji miarkując po bestii kosztującej padło trochy nadziane i posypane tąż trucizną sulimą, że nie tak prędko pyskiem dotknie, jak wraz tam bez ducha zostanie, mając w pysku, nie w brzuchu, swe wnętrzności. Której to sulimy nie życzę próbować przez nie umiejącego z nią się obejść Moskala. Druga - kilczybor vel wronie oczy. Ta jest dla ludzi żadnym azardem, bestiom zaś ślepo się rodzącym
liczba. Z pirwszą tedy życzę srodze ostrożnie, co dla lepszej wiary próbę onej wymienię. Wziąć jak na koniec spilki na język, potem, gdy dobra, krew o strop strzyknie. Lecz zaraz wypluć trzeba, bo srodze rzecz życiu szkodliwa, z racji miarkując po bestii kosztującej padło trochy nadziane i posypane tąż trucizną sulimą, że nie tak prędko pyskiem dotknie, jak wraz tam bez ducha zostanie, mając w pysku, nie w brzuchu, swe wnętrzności. Której to sulimy nie życzę próbować przez nie umiejącego z nią się obejść Moskala. Druga - kilczybor vel wronie oczy. Ta jest dla ludzi żadnym azardem, bestiom zaś ślepo się rodzącym
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 207
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak