ludzi więcej nad sto z oficyjerami, posłał przy tym i cztery armatki polowe. Tenże pisze, że w Soroce nie masz więcej ludzi na praesidium nad pięćdziesiąt i to, jako go słuchy dochodziły, że i ci ob penuriam annonae opuścić by to praesidium musieli, bo gdyby były nie nadciągnęły prowianty, nie mogli mieć sustentamentu więcej nad trzy niedziele.
Imp. komendant Rapp jeszcze nie wyjachał ze Lwowa ad memoratum fortalitium, oczekiwając na suplement swojego regimentu, który jeszcze gdzieś około Wielkiej Polski vagatur.
Do Soczawy także i do Niemca zaprowadziły prowianty, przy których był ordynowany imp. Zahorowski w kilkunastu chorągwi lekkich. Powracającemu stamtąd przyszedł ordynans, aby przerzynał
ludzi więcej nad sto z oficyjerami, posłał przy tym i cztery armatki polowe. Tenże pisze, że w Soroce nie masz więcej ludzi na praesidium nad pięćdziesiąt i to, jako go słuchy dochodziły, że i ci ob penuriam annonae opuścić by to praesidium musieli, bo gdyby były nie nadciągnęły prowianty, nie mogli mieć sustentamentu więcej nad trzy niedziele.
Jmp. komendant Rapp jeszcze nie wyjachał ze Lwowa ad memoratum fortalitium, oczekiwając na suplement swojego regimentu, który jeszcze gdzieś około Wielkiej Polski vagatur.
Do Soczawy także i do Niemca zaprowadziły prowianty, przy których był ordynowany jmp. Zahorowski w kilkunastu chorągwi lekkich. Powracającemu stamtąd przyszedł ordynans, aby przerzynał
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 35
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
Rozdział VI. ROZDZIAŁ VII O Janczarach.
PO Spahach najmocniejsza podpora Państwa Ottomańskiego są Janczarowie/ zowią ich nowym wojskiem/ lubo początek swój wiodą od Ottomana pierwszego/ ale że im Amurat trzeci nadał wielkie Przywileje/ nierachuje ich Historia Turecka aż od jego czasów. Jakoż poprawdzie on postanowił prawa około ich wychowania/ i sustentamentu/ z rady Katradyna, którego inaczej zwano Kara Rutenes, Wezyra wielkiego/ nakazał/ aby na rozmnożenie tego wojska/ każdego piątego więźnia z Chrześcijan/ któremu piętnaście lat minie/ oddawano na Sołtana/ który ich potym rozdawał miedzy chłopów Aziej/ aby się tam chowając/ języka i wiary Tureckiej uczyli.
Nie było Janczarów zrazu
Rozdźiał VI. ROZDZIAŁ VII O Ianczarach.
PO Spahach naymocnieysza podpora Páństwá Ottomáńskie^o^ są Iánczarowie/ zowią ich nowym woyskiem/ lubo początek swoy wiodą od Ottomána pierwszego/ ále że im Amurat trzeći nadał wielkie Przywileie/ nieráchuie ich Historia Turecka áż od iego czásow. Iákoż poprawdźie on postánowił práwá około ich wychowánia/ y sustentámentu/ z rády Katradyna, ktorego ináczey zwano Kara Rutenes, Wezyra wielkiego/ nákázał/ áby ná rozmnożenie tego woyska/ kożdego piątego więźnia z Chrześćian/ ktoremu piętnaśćie lát minie/ oddáwano ná Sołtána/ ktory ich potym rozdawał miedzy chłopow Aziey/ áby się tám chowáiąc/ ięzyká y wiáry Tureckiey vczyli.
Nie było Iánczarow zrázu
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 225
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
się dobrze uda/ odnosi w nadgrodę Kondycją Zaima albo Tymara. Beliowie są nakształt Lokajów/ a iż pospolicie bywają chyżi/ i lotni w biegu/ często ich do Janczarów przyjmuję.
Niech będzie dosyć na tym/ co się powiedziało o wojskach Tureckich/ skąd każdy może snadno poznać ich postanowienie/ karność/ i sposoby sustentamentu i płace ich. ROZDZIAŁ XI. Niektóre Konsideracie, albo pewne uwagi strony Obozu Tureckiego, i ostatniej potrzeby w Węgrzech z Chrześcijany.
W Roku 1665. Zlecił mi Pan Graft Wiszelsej, jechać do Wezyra wielkiego w pewnych sprawach Króla Angielskiego/ i społeczności Kupców Angielskich. Niemogąc mieć słusznej informaciej o jego ciągnieniu/ musiał
się dobrze vdá/ odnośi w nadgrodę Kondicią Zaima álbo Tymara. Beliowie są nákształt Lokáiow/ á iż pospolićie bywáią chyźi/ y lotni w biegu/ często ich do Iánczarow przyimuię.
Niech będźie dosyć ná tym/ co się powiedźiało o woyskách Tureckich/ zkąd kożdy może snadno poznáć ich postánowienie/ karność/ y sposoby sustentámentu y płáce ich. ROZDZIAŁ XI. Niektore Konsiderácie, álbo pewne vwagi strony Obozu Tureckiego, y ostátniey potrzeby w Węgrzech z Chrześćiány.
W Roku 1665. Zlećił mi Pan Graft Wiszelsey, iecháć do Wezyra wielkiego w pewnych spráwách Krolá Angielskiego/ y społecznośći Kupcow Angielskich. Niemogąc mieć słuszney informáciey o iego ćiągnieniu/ muśiał
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 237
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678