jako szczeciny wieprzowe. Zaczym go Wieprzyńcem naszy mianują. Także świnim Koprem/ albo i świnią wszą/ od nasienia/ niejako do wszy podobnego. Miedzy tym liściem wyrasta Kłącze cienkie/ obłe: Z tego Liście gęste/ jako na włoskim Koprze/ pochodzi. W wierzchu którego okołki/ pełne Kwiecia żółtego/ jako w koprze swojskim. To gdy okwitnie/ Nasienie po nich nastawa obdłużne/ podobne nasieniu Kopru ogródnego/ jeno dłuższe/ cienkie i lekkie. Korzeń miąższy i długi/ z wierzchu czarny/ we wnątrz biały: zapachu przykrego/ smaku ostrego i gorzkiego: Soku pełny/ w ziemi głęboko tkwiący. Z tądże nietylko do wykopania jest trudny
iáko sczećiny wieprzowe. Záczym go Wieprzyńcem nászy miánuią. Tákże świnim Koprem/ álbo y świnią wszą/ od naśienia/ nieiáko do wszy podobnego. Miedzy tym liśćiem wyrasta Kłącze ćienkie/ obłe: Z tego Liśćie gęste/ iáko ná włoskim Koprze/ pochodźi. W wierzchu ktorego okołki/ pełne Kwiećia żołteg^o^/ iáko w koprze swoyskim. To gdy okwitnie/ Naśienie po nich nástawa obdłużne/ podobne naśieniu Kopru ogrodnego/ ieno dłuższe/ ćienkie y lekkie. Korzeń miąższy y długi/ z wierzchu czarny/ we wnątrz biały: zápáchu przykrego/ smáku ostrego y gorzkiego: Soku pełny/ w źiemi głęboko tkwiący. Z tądże nietylko do wykopánia iest trudny
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 195
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
. Kształtem prawie przeszłorocznym, w którym to roku na 80 mi różnego rodzaju psów zdechło z szkodą niesłychaną kosztu na nich łożonego. 14. Byłem na jarmarku w Konstantynowie, gdziem wiele ciekawych nabył rzeczy. 15 Ciężkom na ból kamienia chorował, który trwał godzin nie ustąjąc 12. 16. Psym na niedźwiedziu swojskim odnowił tropowe, te które ze mną iść mają w drogę. By gdy się zdarzy napaść na dzikiego, doskonalej onemu do śmierci służyć mogli. 17. Wyjechałem z żoną moją do Wisznic na pożegnanie ciotki mojej, gdziem stanął przed zmrokiem. 18. Pożegnałem ciotkę moją dość po hemoroidach słabą, w Bogu
. Kształtem prawie przeszłorocznym, w którym to roku na 80 mi różnego rodzaju psów zdechło z szkodą niesłychaną kosztu na nich łożonego. 14. Byłem na jarmarku w Konstantynowie, gdziem wiele ciekawych nabył rzeczy. 15 Ciężkom na ból kamienia chorował, który trwał godzin nie ustąjąc 12. 16. Psym na niedźwiedziu swojskim odnowił tropowe, te które ze mną iść mają w drogę. By gdy się zdarzy napaść na dzikiego, doskonalej onemu do śmierci służyć mogli. 17. Wyjechałem z żoną moją do Wisznic na pożegnanie ciotki mojej, gdziem stanął przed zmrokiem. 18. Pożegnałem ciotkę moją dość po hemoroidach słabą, w Bogu
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 76
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak