sposób pospolitego ruszenia, gdyż to bez wszystkich być i dzielić się nie może, ale kto ochotszy, kto gotowszy, do wojska J. K. M. się garnął, jako to bywało
zawsze w takowych przypadkach. Była i druga niemniejsza tego potrzeba, aby przy hetmanie i wojsku jako największa potęga była; zagęściło się swowoleństwo ukrainne tak dalece, że z wojski znacznemi po różnych miejscach się położywszy, z jawnym R. P. niebezpieczeństwem górę brało. Od takowych ludzi poczynają się z potężnemi sąsiady zwady; ci najeżdżają państwa cudze, ci w domu swoim nie przepuszczą, prawie nieprzyjacielskim sposobem następując. Doznały tego ukrainne województwa z wielką swą szkodą a
sposób pospolitego ruszenia, gdyż to bez wszystkich być i dzielić się nie może, ale kto ochotszy, kto gotowszy, do wojska J. K. M. się garnął, jako to bywało
zawsze w takowych przypadkach. Była i druga niemniejsza tego potrzeba, aby przy hetmanie i wojsku jako największa potęga była; zagęściło się swowoleństwo ukrainne tak dalece, że z wojski znacznemi po różnych miejscach się położywszy, z jawnym R. P. niebezpieczeństwem górę brało. Od takowych ludzi poczynają się z potężnemi sąsiady zwady; ci najeżdżają państwa cudze, ci w domu swoim nie przepuszczą, prawie nieprzyjacielskim sposobem następując. Doznały tego ukrainne województwa z wielką swą szkodą a
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 441
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
uczciwego Mieszczanina/ a samego despektami nakarmić/ i na rynku abo na ulicy/ rozciągnąwszy/ sromotnie i okrutnie pobić/ i to u nas wolno. A od takich gwałtów/ ani sami Burmistrzowie/ choć Królewski urząd na sobie noszą/ nie są bezpieczni. Także i Ratuszom/ i twierdzam Miejskim gwałty się dzieją. Tak swowoleństwo/ kiedy się do niego niekarność przywiąże/ na prawo się każdego śmiele puszczać/ i kopce wszystkie przystojności zrzucać źwykło. Nie urazi się tym żaden Szlachcic/ który choć w wyższym stanie skromnie żyje. i każdego przy prawie swoim zostawuje/ i choć chudego i nizszego hardym okiem nie przenosi; kto się zasię czuje/ niech
vczćiwego Mieszczániná/ á sámego despektámi nákarmić/ y ná rynku ábo ná vlicy/ rozćiągnąwszy/ sromotnie y okrutnie pobić/ y to v nas wolno. A od tákich gwałtow/ áni sámi Burmistrzowie/ choć Krolewski vrząd ná sobie noszą/ nie są bespieczni. Tákże y Ratuszom/ y twierdzam Mieyskim gwałty się dźieią. Ták swowoleństwo/ kiedy się do niego niekárność przywiąże/ ná práwo się káżdego śmiele puszczáć/ y kopce wszystkie przystoynośći zrzucáć źwykło. Nie vráźi się tym żaden Szláchćic/ ktory choć w wyzszym stanie skromnie żyie. y káżdego przy práwie swoim zostáwuie/ y choć chudego y nizszego hárdym okiem nie przenośi; kto się zásię czuie/ niech
Skrót tekstu: BemKom
Strona: 35.
Tytuł:
Kometa to jest pogróżka z nieba na postrach, przestrogę i upomnienie ludzkie
Autor:
Mateusz Bembus
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1619
Data wydania (nie wcześniej niż):
1619
Data wydania (nie później niż):
1619