, Nadzieją tylko cieszę się jedyną,
Ze tego szczęście zraz jeszcze pozwoli Zabłądzić, i gust nasycić do woli. Idę a niewiem gdzie, gościniec prosty Co by mię zgaju w pola wyprowadził Aż się w net długie pokazują mosty, Justynkt mi dalej postępować radził W tym ujrzę domek, własne pieścidełko Godne schowania w szafkę, czy w pudełko. Nie dość mi na tym kontentować oczy Myślą ciekawość po powietrzu chwytać Szukam człowieka, póki się nie z mroczy Żeby z nim mówić, i żeby go spytać, Czyj Dom? czyj lasek? czyj zwierz? rzeka bliska Czyj ogród? czyja w nim wisi kołyska? Nikt nie odpowie: daremnie
, Nádzieią tylko cieszę się iedyną,
Ze tego szczęście zraz ieszcze pozwoli Zábłądzić, y gust násycić do woli. Jdę á niewiem gdzie, gościniec prosty Co by mię zgaju w pola wyprowádził Aż się w net długie pokázuią mosty, Justynkt mi dáley postępować rádził W tym uyrzę domek, własne pieścidełko Godne schowania w száfkę, czy w pudełko. Nie dość mi ná tym kontentować oczy Myślą ciekáwość po powietrzu chwytać Szukam człowieka, poki się nie z mroczy Zeby z nim mowić, y żeby go spytać, Czyi Dom? czyi lásek? czyi zwierz? rzeka bliska Czyi ogrod? czyia w nim wisi kołyska? Nikt nie odpowie: dáremnie
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 323
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752