przyrodzoną gładkość, ludzkie żądze.
Nie pomogą niewdzięcznej twarzy drogie sztuki, Nie ozdobią jej włosów przyprawnych peruki. Grunt uroda, komu tej jednej nie dostaje, Nie dadzą jej bogactwa ani obyczaje.
Przeto milszaś ty u mnie, nadobna dzieweczko, Gdy się z prosta ubierzesz w cieniuchne giezłeczko, Niżeli niepozorna panna, chociaż szatna, Milszaś ty mnie w koszuli, dziewczyno udatna.
Jeżelić i ta cięży, więc i tę zrzuć z siebie; i bez niej, ma pociecho, przyjmę ja rad ciebie. TRZECI: HILARION
W chwilę wesołą pod wieczór zalotny Przyleciał do mnie coś za bożek lotny, W ręku trzymając światło jadowite, Którym
przyrodzoną gładkość, ludzkie żądze.
Nie pomogą niewdzięcznej twarzy drogie sztuki, Nie ozdobią jej włosów przyprawnych peruki. Grunt uroda, komu tej jednej nie dostaje, Nie dadzą jej bogactwa ani obyczaje.
Przeto milszaś ty u mnie, nadobna dzieweczko, Gdy się z prosta ubierzesz w cieniuchne giezłeczko, Niżeli niepozorna panna, chociaż szatna, Milszaś ty mnie w koszuli, dziewczyno udatna.
Jeżelić i ta cięży, więc i tę zrzuć z siebie; i bez niej, ma pociecho, przyjmę ja rad ciebie. TRZECI: HILARION
W chwilę wesołą pod wieczór zalotny Przyleciał do mnie coś za bożek lotny, W ręku trzymając światło jadowite, Którym
Skrót tekstu: ZimSRoks
Strona: 56
Tytuł:
Roksolanki
Autor:
Szymon Zimorowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ludwika Ślękowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
/ pysznym i hardym okiem przenoszą; ale dla Kaznodziejów szczerych i gorliwych/ aby widząc tak wielką niezmierną na świecie pychę/ i żadnego na Osoby względu nie mając/ każdemu śmiele powiadali/ że Pan Krystus do czarnego Rejestru grzechów/ które człowieka przywodzą na potępienie/ kładzie i pychę; a rozumie się tu pycha nie tylko szatna/ ale też serdeczna i ustna/ o której stary Tobijasz do Syna swego mówi: Niechaj pycha nie panuje w sercu twoim/ i wuściech twoich: bo za pychą idzie zginienie/ i niepokój wielki/ a za hardością niedostatek wielki: gdyż hardość (pycha) jest Matką głodu (i ubóstwa.) D.
/ pysznym y hárdym okiem przenoszą; ále dla Káznodźiejow sczerych y gorliwych/ áby widząc ták wielką niezmierną ná świećie pychę/ y żadnego ná Osoby względu nie májąc/ káżdemu śmiele powiádáli/ że Pan Krystus do czarnego Rejestru grzechow/ ktore człowieká przywodzą ná potępienie/ kłádźie y pychę; á rozumie śię tu pychá nie tylko szátna/ ále też serdeczna y ustna/ o ktorey stáry Tobijasz do Syná swego mowi: Niechay pychá nie pánuje w sercu twoim/ y wuśćiech twoich: bo zá pychą idźie zginienie/ y niepokoy wielki/ á zá hárdośćią niedostátek wielki: gdyż hárdość (pychá) jest Mátką głodu (y ubostwá.) D.
Skrót tekstu: GdacPrzyd
Strona: 64.
Tytuł:
Appendiks t.j. przydatek do dyszkursu o pańskim i szlacheckim albo rycerskim stanie
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680