/ muszą drogo pieniądze udawać) czego się Boże pożal) przechodziemy/ bo w tym upewniam/ że już tam czerwone złote i talerystaniały/ a u nas przecię in infinitum, co dzień to drożej/ na ostatnią zgubę Korony tej/ za tym że i moneta musi tym gorsz być/ i tak będzie musiała być jako szczerna kotlina/ za którą nic nie kupi. A za 5. 6. zaś jako to ten miły czerwony złoty teraz płaci/ to nie kupisz więcej tylko tyle/ cobyś kupił za kopę/ kiedyby czerwony złoty był po kopie/ jakoby potrzeba. A interym co we Gdańsku abo w Mieściech inszych/ za
/ muszą drogo pieniądze vdáwáć) czego się Boże pożal) przechodziemy/ bo w tym vpewniam/ że iuż tám czerwone złote y talerystániáły/ a v nas przećię in infinitum, co dzień to drożey/ ná ostátnią zgubę Korony tey/ zá tym że y monetá muśi tym gorsz bydź/ y ták będzie muśiáłá bydź iáko szczerna kotlina/ za ktorą nic nie kupi. A zá 5. 6. záś iáko to ten miły czerwony złoty teraz płáći/ to nie kupisz więcey tylko tyle/ cobyś kupił zá kopę/ kiedyby czerwony złoty był po kopie/ iákoby potrzebá. A interim co we Gdańsku ábo w Mieśćiech inszych/ zá
Skrót tekstu: GostSpos
Strona: 10.
Tytuł:
Sposob jakim góry złote, srebrne, w przezacnym Królestwie Polskim zepsowane naprawić
Autor:
Wojciech Gostkowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622