ją po języku znać i po tytułe; Kiedy ją ptak dwugłowy do niewolej spycha, Próżno nieboga pierwszej do wolności wzdycha. A one, przed którymi świat dygotał, Włochy, W jakie cząstki i w jako drobne poszły trochy! Drżał Francuz pod angielską niedawno siekierą, Tąż jęczał Portugalczyk obarczony bierą. Patrz na onę szerokowładną w Niemczech Rzeszą, Jako ją marni Szwedzi sromotnie okrzeszą; Żadna blizna takiego nie zarości strupu, Aże możnym Augustom przyszło do okupu. Hiszpan, który świat w morskim okrążył zatopię, Co nań złoto bogata Ameryka kopie, Tyle koron trzymając, aż i antypody, Musi iść z poddanymi do miru, do zgody,
ją po języku znać i po tytule; Kiedy ją ptak dwugłowy do niewolej spycha, Próżno nieboga pierwszej do wolności wzdycha. A one, przed którymi świat dygotał, Włochy, W jakie cząstki i w jako drobne poszły trochy! Drżał Francuz pod angielską niedawno siekierą, Tąż jęczał Portugalczyk obarczony bierą. Patrz na onę szerokowładną w Niemcech Rzeszą, Jako ją marni Szwedzi sromotnie okrzeszą; Żadna blizna takiego nie zarości strupu, Aże możnym Augustom przyszło do okupu. Hiszpan, który świat w morskim okrążył zatopię, Co nań złoto bogata Ameryka kopie, Tyle koron trzymając, aż i antypody, Musi iść z poddanymi do miru, do zgody,
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 11
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
uważajac tę powieść jako ex Oraculo wyrażoną, tuszył, iż upadek starych obyczajów Rzymskich, miał za sobą i Rzeczposp: potargnąć. Ona bowiem tak wielka i tak zacna Rzeczposp: za wzgardzeniem starych obyczajów, ku temu końcu przyła, że jej i cień prawie nie został. Zaiste i Rzeczposp: nasze Polską tak wielką i szerokowładną, Przodkowie naszy niczym inszym, tylko obyczajmi staremi, to jest, zgodą, wiary jednością, Prawom i Panom swym wiernością i posłuszeństwem, miernością, spolną miłością, na male przestawaniem, zbytków się chronieniem, i tym podobnymi cnotami założyli, i tak długo świątobliwie zatrzymali Nasz zaś wiek wziąwszy Rzeczposp: jako najpiękniejsze malowanie,
vważaiac tę powieść iáko ex Oraculo wyrázoną, tuszył, iż vpadek stárych obyczáiow Rzymskich, miał zá sobą y Rzeczposp: potárgnąć. Oná bowiem ták wielka y ták zacna Rzeczposp: zá wzgárdzeniem stárych obyczáiow, ku temu końcu przyłá, że iey y cień práwie nie został. Záiste y Rzeczposp: násze Polską ták wielką y szerokowładną, Przodkowie nászy niczym inszym, tylko obyczáymi stáremi, to iest, zgodą, wiáry iednośćią, Práwom y Pánom swym wiernośćią y posłuszeństwem, miernośćią, spolną miłośćią, ná mále przestawániem, zbytkow się chronieniem, y tym podobnymi cnotámi záłożyli, y ták długo świątobliwie zatrzymáli Nász záś wiek wźiąwszy Rzeczposp: iáko naypięknieysze málowánie,
Skrót tekstu: StarPopr
Strona: 4
Tytuł:
Poprawa niektórych obyczajów polskich potocznych
Autor:
Szymon Starowolski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625