słowy. Ministrowskie zaciągi piórem wyprawuję. I o co ich zła wiara brzydka przyprawuje.
ZDANIE IKS SZEWCA
W Lublinie w tym czasie, W rosołowym kwasie, Jak mówią Lutrowie, Byli ministrowie. Bo gdy synodują, I kiedy rokują, Jako rozwieść wiarę, Pierwszy iks Szwiec miarę Swym ministrom podał I rozumu dodał, Aby szewcą miarą Mierzyli, nie starą, Wiarę luterańską I kalwiniańską, Jak szeroko która Zajdzie, czy jak skóra Da się ciągnąć wiara, Oboja nie stara.
ODPOWIEDŹ IKS GARBARZA
To iks Garbarz widząc, Z księdza Szewca szydząc, Rzekł barzo żarliwy, Iks Garbarz gniewliwy: - "Ksie Szewce, pleciecie, Gdy rzemyczkiem chcecie Wiarę
słowy. Ministrowskie zaciągi piórem wyprawuję. I o co ich zła wiara brzydka przyprawuje.
ZDANIE IKS SZEWCA
W Lublinie w tym czasie, W rosołowym kwasie, Jak mówią Lutrowie, Byli ministrowie. Bo gdy synodują, I kiedy rokują, Jako rozwieść wiarę, Pierwszy iks Szwiec miarę Swym ministrom podał I rozumu dodał, Aby szewcą miarą Mierzyli, nie starą, Wiarę luterańską I kalwinijańską, Jak szeroko która Zajdzie, czy jak skóra Da sie ciągnąć wiara, Oboja nie stara.
ODPOWIEDŹ IKS GARBARZA
To iks Garbarz widząc, Z księdza Szewca szydząc, Rzekł barzo żarliwy, Iks Garbarz gniewliwy: - "Ksie Szewce, pleciecie, Gdy rzemyczkiem chcecie Wiarę
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 231
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
kilka garncy piwa dworażnego Tu na Szewcy ulicy, niedaleko Brony, Kędy mnie tam napadli ludzie z mojej strony. Wtem mnie z nich jeden sąsiad Tabakiem częstuje — Mniemając, ze ten, co go pan Menert gotuje, Wezmę go; aż mój Tabak dziwnie operuje, A coraz to mi głowę inakszą sprawuje. Wyńdę za Szewcą Bronę, pobliża Sokoli, Alić mnie od onego Tabaku łeb boli; To mnie raz ku domowi, to raz ku Rudawie Obraca i nawraca, ażem zgłupiał prawie; Owo krótko mówiący, bez wszelkiej przyjaźni, Rzucił mnie w brzydki rynsztok, tam do bożej kaźni. Patrzę, co dalej będzie; więc ówdzie ku
kilka garncy piwa dworażnego Tu na Szewcy ulicy, niedaleko Brony, Kędy mnie tam napadli ludzie z mojej strony. Wtem mnie z nich jeden sąsiad Tabakiem częstuje — Mniemając, ze ten, co go pan Menert gotuje, Wezmę go; aż mój Tabak dziwnie operuje, A coraz to mi głowę inakszą sprawuje. Wyńdę za Szewcą Bronę, pobliża Sokoli, Alić mnie od onego Tabaku łeb boli; To mnie raz ku domowi, to raz ku Rudawie Obraca i nawraca, ażem zgłupiał prawie; Owo krótko mówiący, bez wszelkiej przyjaźni, Rzucił mnie w brzydki rynsztok, tam do bożej kaźni. Patrzę, co dalej będzie; więc ówdzie ku
Skrót tekstu: MocProcBad
Strona: 47
Tytuł:
Proces między Włóczęgą Actorem a Tabakiem Pozwanym
Autor:
Tymoteusz Moczygębski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950