one słowa: I nakłonił z tego w to, tak brzmi święta mowa. A potem napój z drożdży i z winnych wytycy Nie będzie tego pijał, jedno co grzesznicy. Jakoż i teraz ujźrzysz, będąc pod kożuchy, Iż tam, co są z świętymi, nie pijają brzuchy. Albo też u Rozdziałki, na Szewczej ulicy, Kędy ich więcej najdziesz, niźli przy krynicy Onej samarytańskiej. Tam każdej godziny Usłyszysz z Japonijej i z Turek nowiny. Tam ujźrzysz z Wengalijej od dawnego wieka, Co mu trzysta teraz lat dochodzi człowieka. Tamże moję książeczkę będą tę witali, A czytając, będą się wodką zakrapiali. Potem ją drudzy, którzy
one słowa: I nakłonił z tego w to, tak brzmi święta mowa. A potem napój z drożdży i z winnych wytycy Nie będzie tego pijał, jedno co grzesznicy. Jakoż i teraz ujźrzysz, będąc pod kożuchy, Iż tam, co są z świętymi, nie pijają brzuchy. Albo też u Rozdziałki, na Szewczej ulicy, Kędy ich więcej najdziesz, niźli przy krynicy Onej samarytańskiej. Tam każdej godziny Usłyszysz z Japonijej i z Turek nowiny. Tam ujźrzysz z Wengalijej od dawnego wieka, Co mu trzysta teraz lat dochodzi człowieka. Tamże moję książeczkę będą tę witali, A czytając, będą sie wodką zakrapiali. Potem ją drudzy, którzy
Skrót tekstu: WodGorzBad
Strona: ?
Tytuł:
Wodka albo gorzałka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950