największe bywają. Ten ma się starać, aby żupa wcześnie miała potrzeby. Targi coram p. podżupka ma czynić, by na cały rok na owsy, siana, by na dole omieszkania nie było. Liny wielkie i małe a na dole otasy, ślągi, ma mieć nad zamiar, buki, kaby, szołdry, handele, okładziny, cewie, palce, drzewo kernarowe, wały, drabiny, drzewka leśnicze i świerzyckie, piwa, sery etc., żelaza, czopy, obręcze, szpernale, krokwy i w snopach może mieć; dla przypadków szkód przez niego szkoda opisować, aby się dobry nie psował etc., jednak podżupek
największe bywają. Ten ma się starać, aby żupa wcześnie miała potrzeby. Targi coram p. podżupka ma czynić, by na cały rok na owsy, siana, by na dole omieszkania nie było. Liny wielkie i małe a na dole otasy, ślągi, ma mieć nad zamiar, buki, kaby, szołdry, handele, okładziny, cewie, palce, drzewo kernarowe, wały, drabiny, drzewka leśnicze i świerzyckie, piwa, sery etc., żelaza, czopy, obręcze, szpernale, krokwy i w snopach może mieć; dla przypadków szkód przez niego szkoda opisować, aby się dobry nie psował etc., jednak podżupek
Skrót tekstu: InsGór_1
Strona: 51
Tytuł:
Instrukcje górnicze dla żup krakowskich z XVI-XVIII wieku, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
instrukcje
Tematyka:
górnictwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1615 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Antonina Keckowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1963
? Najpierwej by na ten gwałt, nie jak bydlę leżeć Pijany bez pamięci, ksiądz powinien bieżeć. 23. WIELKA NIEDZIELA
Już Wielkanoc po dobie nastąpiła posnej I Wielka po sobocie Niedziela żałosnej, Gdzie najpodlejszy idzie do kościoła szuja; Idę i ja, wesołe słyszeć alleluja. Aż też i ksiądz pijany, po wsi święcąc szołdry, Budzić Pana Jezusa dobył się spod kołdry, Chociaż ledwie samego dobudzi się klecha. Wesoła ma być nasza dzisiejsza pociecha: Kto z natury tetrykiem, dziwnie dobra moda Nastała, że gorzałką dobrej myśli doda. Potem do sług: Nu jedno, chcecieli kołacza, Weźmcie księdza pod pachy, niech się nie zatacza.
? Najpierwej by na ten gwałt, nie jak bydlę leżeć Pijany bez pamięci, ksiądz powinien bieżeć. 23. WIELKA NIEDZIELA
Już Wielkanoc po dobie nastąpiła posnej I Wielka po sobocie Niedziela żałosnej, Gdzie najpodlejszy idzie do kościoła szuja; Idę i ja, wesołe słyszeć alleluja. Aż też i ksiądz pijany, po wsi święcąc szołdry, Budzić Pana Jezusa dobył się spod kołdry, Chociaż ledwie samego dobudzi się klecha. Wesoła ma być nasza dzisiejsza pociecha: Kto z natury tetrykiem, dziwnie dobra moda Nastała, że gorzałką dobrej myśli doda. Potem do sług: Nu jedno, chcecieli kołacza, Weźmcie księdza pod pachy, niech się nie zatacza.
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 534
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
i na noc wyganiać, aby się słusznie na przysłą zaziwiło Zimę. Wszelki przychowek, krom Inwentarskiego stada Maciorek, Kiernozów, i wieprzów, zawsze liczyć i terminować do Regestrów trzeba: koło Z. Tomasza, podchowałego stada, albo karmne wieprze, bić na pożytek, i na domową potrzebę, także na połcie i na szołdry. Trzodę tego bydła, zwykła kolejną pasac Gromada, na to jednak trzeba mieć Gospodarzom wzgląd, aby to paszenie, według czasu i wygody dżyało się aby nie pod Południe wyganiano, albo w pół odwieczerz ale od wschodu Słońca, i z Południa aż ku Zachodowi takowe się na paszach posilało bydło, a jak z pola
y ná noc wygániáć, áby się słusznie ná przysłą záźywiło Zimę. Wszelki przychowek, krom Inwentárskiego stádá Máćiorek, Kiernozow, y wieprzow, záwsze liczyć y terminowáć do Regestrow trzebá: koło S. Tomaszá, podchowáłego stádá, álbo karmne wieprze, bić ná poźytek, y na domową potrzebę, tákże ná połcie y ná szołdry. Trzodę tego bydłá, zwykłá koleyną pasac Gromádá, ná to iednák trzebá miec Gospodarzom wzgląd, áby to paszenie, według czásu y wygody dżiáło się áby nie pod Południe wygániáno, álbo w puł odwieczerz ále od wschodu Słońcá, y z Południá áż ku Zachodowi tákowe się ná paszách pośilało bydło, á iák z polá
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 34
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675