Bóg w raju futrem odział go baranim. A cóż po tym, dziadowskie rozpraszając zbiory, Po pieszczone sobole jeździć na Sybiory, Choć drugi więcej zwierza okrywa jedwabiem Na swoim pysznym grzbiecie niż Noe korabiem. Dosyć kołnierz a łapki do dzisiejszej fozy Opuszyć, dalej ujdą niedźwiedzie i kozy; Aleć i z marmurkową porwań katu szubą, Komu ją co dzień we łbie ciche mole skubą. Dobre Polakom lisy odziane, a gdy się Tymi czasy w Podgórzu zjawiły i rysie, Po cóż z odwagą zdrowia do Persyjej? Kto ma, Po cóż jeździ za morze, co się rodzi doma? Przenoszę altembasy w moim czarnym suknie, Gdy mi nikt pozwu
Bóg w raju futrem odział go baranim. A cóż po tym, dziadowskie rozpraszając zbiory, Po pieszczone sobole jeździć na Sybiory, Choć drugi więcej zwierza okrywa jedwabiem Na swoim pysznym grzbiecie niż Noe korabiem. Dosyć kołnierz a łapki do dzisiejszej fozy Opuszyć, dalej ujdą niedźwiedzie i kozy; Aleć i z marmurkową porwań katu szubą, Komu ją co dzień we łbie ciche mole skubą. Dobre Polakom lisy odziane, a gdy się Tymi czasy w Podgórzu zjawiły i rysie, Po cóż z odwagą zdrowia do Persyjej? Kto ma, Po cóż jeździ za morze, co się rodzi doma? Przenoszę altembasy w moim czarnym suknie, Gdy mi nikt pozwu
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 226
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
; Drugi także z rozporządzeniem należytym Banków Królewskich. Z TUREK Z Konstantypola 16 Pazdziern:
Imć Pan Aleksandrowicz Poseł Ekstraodrynaryjny Polski zakończywszy tu swoję funkcją, dnia dzisiejszego wyjechał stad do Warszawy. D. 16. Listopada. Bej Lesgów narodu Dagestańskiego był prezentowany W. Wezyrowi onegdaj, który go przyjął z wielkiemi honorami. i udarował szubą gronostajową. Przygotowania wielkie i nieustanne tu czynią do wojny najżwawszej. z kąd rzecz pewna jest, że chociaż nie ogłaszają o zamieszkach i buntach Azjatyckich i Afrykańskich, wielkie jednak być muszą i potrzebują potężnego wojska do uśmierzenia kłotni i uspokojenia zupełnego Prowincyj Ottomańskich. Z WŁOCH Z Rzymu 29 Listopada.
Ociec Z. dla zabieżenia wszelkim
; Drugi także z rozporządzeniem należytym Banków Królewskich. Z TUREK Z Konstantypola 16 Pazdźiern:
Imć Pan Alexandrowicz Poseł Extraordynaryiny Polski zakończywszy tu swoię funkcyą, dnia dźiśieyszego wyiechał ztad do Warszawy. D. 16. Listopada. Bey Lesgow narodu Dagestańskiego był prezentowany W. Wezyrowi onegday, który go przyiął z wielkiemi honorami. i udarował szubą gronostaiową. Przygotowania wielkie i nieustanne tu czynią do woyny nayżwawszey. z kąd rzecz pewna iest, że choćiaż nie ogłaszaią o zamieszkach i buntach Azyatyckich i Afrykańskich, wielkie iednak być muszą i potrzebuią potężnego woyska do uśmierzenia kłotni i uspokoienia zupełnego Prowincyi Ottomańskich. Z WŁOCH Z Rzymu 29 Listopada.
Oćiec S. dla zabieżenia wszelkim
Skrót tekstu: GazWil_1767_1
Strona: 3
Tytuł:
Gazety Wileńskie
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1767
Data wydania (nie wcześniej niż):
1767
Data wydania (nie później niż):
1767