, jakoby jej na co wołać miała, ale nieboga staruszka, tak twaardo zaśnęła, że gdyby się był dom zawalił, ledwoby była poczyła. Kontenta Klaryna z dobrego początku, wnet od Matki swojej wstała, i z pudełkiem jej maść pod nosem zostawiwszy, mnie z łóżka wychodzić pomagała; w nocną mię tylko ogarnąwszy szubkę. Ja przyznam się tak od siebie odeszłam, że prawie niewiedziałam com czyniła, mieliśmy jednak dla wszelkiego przypadku światło w izbie. Więc mi Klaryna zwierciadła przynio- sła sła, abym sobie włosy ogarnęła, przypiąwszy mi Kołnierz na ramiona, mówiąc mi: Ze Żołnierze dobrzy gdy do boju idą w
, iákoby iey ná co wołáć miáła, ále nieboga staruszka, ták twáardo zaśnęła, że gdyby się był dom zawálił, ledwoby była poczyła. Kontentá Kláryná z dobrego początku, wnet od Mátki swoiey wstałá, y z pudełkiem iey máść pod nosem zostawiwszy, mnie z łoszka wychodźić pomagáłá; w nocną mię tylko ogárnąwszy szubkę. Ia przyznam się ták od śiebie odeszłam, że prawie niewiedźiáłam com czyniła, mieliśmy iednák dla wszelkiego przypadku świátło w izbie. Więć mi Kláryna zwierćiádła przynio- sła sła, ábym sobie włosy ogárnęła, przypiąwszy mi Kołnierz ná ramiona, mowiąc mi: Ze Zołnierze dobrzy gdy do boiu idą w
Skrót tekstu: UrfeRubJanAwan
Strona: 31
Tytuł:
Awantura albo Historia światowe rewolucje i niestatecznego alternatę szczęścia zamykająca
Autor:
Honoré d'Urfé
Tłumacz:
Jan Karol Rubinkowski
Drukarnia:
Jan Ludwik Nicolai
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1741
Data wydania (nie wcześniej niż):
1741
Data wydania (nie później niż):
1741
miejscu, znalazłszy gospodę, gdziem ja stała, do drzwi Izby mojej koatac począł. Ja żem bardzo czujno spała, wnet usłyszałam, i wzbudziwszy Klarynę, spatrzyc ktoby to był, kazałam. Ona jeszcze dobrze ze snu sobie nie przetarłszy oczy, z łóżka wysko- czyła, i naramiona tylko szubkę wziąwszy, do drzwi poszła. A rozumiejąc go Bellatysem, cieszę się z przyjścia twego Bellarysie (mowi) tak to rano wstajesz? A ja niecierpliwa, wnidz sam prędko Bellarysie (rzekę) podobno mi pocieszne przyniesiesz nowiny? Pewnie tak Pani moja (rzecze Arymant) szczęśliwe Ci przynoszę! ja usłyszawszy i poznawszy po głosie
mieyscu, znalasłszy gospodę, gdziem iá stáłá, do drzwi Izby moiey koatac począł. Ia żem bárdzo czuyno spała, wnet usłyszałam, y wzbudźiwszy Klarynę, spatrzyc ktoby to był, kázáłam. Ona ieszcze dobrze ze snu sobie nie przetarłszy oczy, z łożka wysko- czyła, y naramiona tylko szubkę wziąwszy, do drzwi poszła. A rozumieiąc go Bellatysem, ćieszę się z przyiśćia twego Bellaryśie (mowi) ták to rano wstaiesz? A ia niećierpliwa, wnidz sam prędko Bellaryśie (rzekę) podobno mi poćieszne przynieśiesz nowiny? Pewnie tak Páni moiá (rzecze Arymant) szczesliwe Ci przynoszę! ia usłyszawszy y poznawszy po głośie
Skrót tekstu: UrfeRubJanAwan
Strona: 183
Tytuł:
Awantura albo Historia światowe rewolucje i niestatecznego alternatę szczęścia zamykająca
Autor:
Honoré d'Urfé
Tłumacz:
Jan Karol Rubinkowski
Drukarnia:
Jan Ludwik Nicolai
Miejsce wydania:
Toruń
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1741
Data wydania (nie wcześniej niż):
1741
Data wydania (nie później niż):
1741