ś na moje przywrócił się licho? Jakoż, wróciłeś, za mą życzliwością; Lecz nie mnie, bo się z nową pieścisz gością: W cóż OEnone teraz twa dziewica? Gdy ją odszadza ta cudzołożnica? Jest pewna skała, skąd widzieć z daleka, W najmniejszej łódce płynącego człeka, Falom i morskim opiera się szumom, Przystęp okrętom dając, albo prumum. Z tej góry naprzód obaczyłam twoje Żagle, które tu zmierzały do Troje; I tak pragnęłam powitać cię prędka; Ze mię budziła wpław ku tobie chętka. Aż gdy się nieco wstrzymam na opoce, Purpura mi się w oczach zamigoce; Na sztabie twojej, nie zwykłego
s ná moie przywroćił się licho? Iákoż, wroćiłeś, zá mą życzliwośćią; Lecz nie mnie, bo się z nową pieśćisz gośćią: W coż OEnone teraz twa dźiewica? Gdy ią odszadza tá cudzołożnicá? Iest pewna skáłá, zkąd widźieć z dáleká, W naymnieyszey łodce płynącego człeká, Fálom y morskim opiera się szumom, Przystęp okrętom dáiąc, albo prumum. Z tey gory naprzod obaczyłám twoie Zagle, ktore tu zmierzáły do Troie; Y ták prágnęłám powitać ćię prętká; Ze mię budźiłá wpław ku tobie chętka. Aż gdy się nieco wstrzymam ná opoce, Purpura mi się w oczách zámigoce; Ná sztabie twoiey, nie zwykłego
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 59
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
i wychędaża pomazując. Wrzodom
Wrzody zagniłe i smrodliwe wychędaża i leczy. Macicy.
Macicznym wszelakim niedostatkom jest pożyteczny. Dios.
Przymioty ogniste/ Macicę i Lona białogłowskie leczy. Tenże
Lona otworu ściśnienie otwiera/ wolniejszym czyniąc/ za namazaniem. Także. Złotym żyłkom
Złote żyłki otwiera mażąc/ albo Klisterę z niego dając. Szumom w uszu.
Uszu dźwięk i szumienie uśmierza i układa/ z Octem/ z Rutą/ a z Olejkiem Migdałów gorzkich napuszczając. Dioscorydes. Spadkomzawziętem.
Zdawna zawziętemu spadku flusów z głowy/ jest użyteczny/ nozdrza nim we wnątrz namazując/ albo go nosem sarkając/ abowiem je zastanawia. Ślinogorz
Ślinogorz leczy/ garło
y wychędaża pomázuiąc. Wrzodom
Wrzody zágniłe y smrodliwe wychędaża y leczy. Máćicy.
Máćicznym wszelákim niedostátkom iest pożyteczny. Dios.
Przymioty ogniste/ Máćicę y Loná białogłowskie leczy. Tenże
Loná otworu ściśnienie otwiera/ wolnieyszym czyniąc/ zá námázániem. Tákże. Złotym żyłkom
Złote żyłki otwiera máżąc/ álbo Klisterę z niego dáiąc. Szumom w vszu.
Vszu dźwięk y szumienie vśmierzá y vkłáda/ z Octem/ z Rutą/ á z Oleykiem Migdałow gorzkich nápusczáiąc. Dioscorides. Spadkomzáwźiętem.
Zdawná záwźiętemu spadku flusow z głowy/ iest vżyteczny/ nozdrzá nim we wnątrz námázuiąc/ álbo go nosem sarkáiąc/ ábowiem ie zástánawia. Slinogorz
Slinogorz leczy/ gárło
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 11
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
nie pohamowanym/ i ono rządzi/ kieruje/ i sprawuje. Co bowiem jest dziwniejszego na świecie/ jako żeglowanie/ i nauka żeglarska; przez którą człowiek/ puściwszy się na błahej łódce na głębokie morze/ miarkuje wiatry/ i porze wody/ i znajduje drogę śrzodkiem Oceanu? potyka się z nawałnościami/ i idzie przeciw szumom morskim? dogadza sobie wodą jak ryba/ i powietrzem jako ptak? Niemasz zaiste/ mamyli prawdę rzec/ dzieła żadnego/ w którymby człowiek pokazać mógł abo śmiałość/ abo dowcip więtszy/ jako jest żeglowanie. Abowiem/ a co jest Kawalcatorstwo/ względem żeglarstwa? Zaprawdę to tak daleko jest więtsze nad tamto
nie pohámowánym/ y ono rządźi/ kieruie/ y spráwuie. Co bowiem iest dźiwnieyszego ná świećie/ iáko żeglowánie/ y náuká żeglárska; przez ktorą człowiek/ puśćiwszy się ná błáhey łodce ná głębokie morze/ miárkuie wiátry/ y porze wody/ y znáyduie drogę śrzodkiem Oceanu? potyka się z nawáłnośćiámi/ y idźie przećiw szumom morskim? dogadza sobie wodą iák rybá/ y powietrzem iáko ptak? Niemász záiste/ mamyli prawdę rzec/ dźiełá żadnego/ w ktorymby człowiek pokázáć mogł ábo śmiáłość/ ábo dowćip więtszy/ iáko iest żeglowánie. Abowiem/ á co iest Káwálcátorstwo/ względem żeglárstwá? Záprawdę to ták dáleko iest więtsze nád támto
Skrót tekstu: BotŁęczRel_II
Strona: 5
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. II
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609