objawione być wierzące się/ i od godnych wiary Cerkiewników na wieczną pamięć i naukę opisane Reuelatiae: jak owidzianym gorzeć w ogniu czyścowym/ pierwe poszyję/ potym do połowice: o owym/ który sobie ogniem Czyścowym rękę opalił/ i do śmierci swej smrodliwą ją w tej bliźnie nosił. i o tym podobnych: prawie jakoby teką nas do poznania Czyścowego ognia wiodą. Jakie są opisane przez Z. Damascena serm. eodem i u Z. Sofroniusza Patriarchy Jerozolmskiego in Prato Spirituali. i u Nikona Cap. 52. i 56. Konsideratia
Uważenie Piąte. My brzydzimy się Czyścem nie z inszej przyczyny/ tylko iż rozumiemy/ że Rzymianie wierzą przez ogień
obiáwione być wierzące sie/ y od godnych wiáry Cerkiewnikow ná wiecżną pámięć y náukę opisáne Reuelatiae: iák owidźiánỹ gorzeć w ogniu cżyścowym/ pierwe poszyię/ potym do połowice: o owym/ ktory sobie ogniem Czyścowym rękę opalił/ y do śmierći swey smrodliwą ią w tey bliźnie nośił. y o tym podobnych: práwie iákoby teką nas do poznánia Czyścowego ogniá wiodą. Iákie są opisáne przez S. Dámáscená serm. eodem y v S. Sophroniuszá Pátryárchy Ierozolmskiego in Prato Spirituali. y v Nikoná Cap. 52. y 56. Considerátia
Vważenie Piąte. My brzydźimy sie Czyścem nie z inszey przyczyny/ tylko iż rozumiemy/ że Rzymiánie wierzą przez ogień
Skrót tekstu: SmotApol
Strona: 148
Tytuł:
Apologia peregrinacjej do Krajów Wschodnich
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Dermań
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1628
Data wydania (nie wcześniej niż):
1628
Data wydania (nie później niż):
1628
łabędzie, Kto na sejmy, kto pojrzy w ratuszach na sędzię; Tak u nas krzesła, jako ratuszowe ławki, Uprzedziwszy łabędziów, zasiadają kawki. Siwych starców, gdzie rozum swej wagi donosi, Młodzi, goli, bez wąsa, uprzedzą młokosi, Skoro się nieszczęśliwą ambicyją wścieką, Choćby ci mogli chodzić za tamtymi z teką. Nie dziw, że kawy z swego promowują rodu Bez wszelkiego rozumu i cnoty dowodu, Jeśli da siłę wina, jeśli bankiet sprawi, Gdzie z honorem i z zyskiem publika się zjawi. Sami sobie łabędzie w domu siedząc nucą, Tym ciesząc, że się im już dni żywota krócą; Nie nucą, lecz wychodząc
łabędzie, Kto na sejmy, kto pojźry w ratuszach na sędzię; Tak u nas krzesła, jako ratuszowe ławki, Uprzedziwszy łabędziów, zasiadają kawki. Siwych starców, gdzie rozum swej wagi donosi, Młodzi, goli, bez wąsa, uprzedzą młokosi, Skoro się nieszczęśliwą ambicyją wścieką, Choćby ci mogli chodzić za tamtymi z teką. Nie dziw, że kawy z swego promowują rodu Bez wszelkiego rozumu i cnoty dowodu, Jeśli da siłę wina, jeśli bankiet sprawi, Gdzie z honorem i z zyskiem publika się zjawi. Sami sobie łabędzie w domu siedząc nucą, Tym ciesząc, że się im już dni żywota krócą; Nie nucą, lecz wychodząc
Skrót tekstu: PotMorKuk_III
Strona: 242
Tytuł:
Moralia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987