: Wszak zupełniejsze do mnie do mnie prawo twoje, Niezlękłą ręką ujm się jak o swoje. Gdybyć kto bydło z obory, lub konie Ze stajni wywiódł; pewniebyś się o nie I mścił, i ujął; a gdyć Zonę wzięto, Wytrwasz; że sucho przepiecze mu się to? Z własnego Teszcia dobre masz przykłady, W jakie on zaszedł o Helenę zwady; Jak sprawiedliwą Wojnę dla swej Zony, Z Trojany musiał podnieść ukrzywdzony. A kiedyby był w domu tylko siedział, Ani werbunków żadnych przypowiedział; Pewnieby była za pierwszym popisem Złączona żyła Helena z Parysem. Tobie, ażebyś odraził natrętów, Nie trzeba
: Wszak zupełnieysze do mnie do mnie práwo twoie, Niezlękłą ręką uym się iák o swoie. Gdybyć kto bydło z obory, lub konie Ze stáyni wywiodł; pewniebyś się o nie Y mśćił, y uiął; á gdyć Zonę wźięto, Wytrwasz; że sucho przepiecze mu się to? Z własnego Teszćiá dobre masz przykłády, W iákie on zászedł o Helenę zwády; Iák spráwiedliwą Woynę dla swey Zony, Z Troiány musiał podnieść ukrzywdzony. A kiedyby był w domu tylko siedźiał, Ani werbunkow żadnych przypowiedźiał; Pewnieby byłá zá pierwszym popisem Złączona żyłá Helená z Párysem. Tobie, áżebyś odráźił natrętow, Nie trzebá
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 102
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
; W tenczaześ mężem był, teraz dzieciątkiem. Co tysiąc dziwów nie mogło mu radzić, Co go nie zdołał Steneleusz zgładzić. Czego zawzięta Juno nie dowiodła, Miłość go jednej kobiety osiodła. Alem ja ślubna, alem ja jest Zona, Herkulesowi wiernie poślubiona; I którego więc gromy często słyszem Na firmamencie; Teszcia znam Jowiszem. A jak się w jarzmie nie zgadzają woły, Gdy jeden rosły, a drugi mu w poły; Tak pod wielkiego odwagą Małżonka, Niezgodna, mniejsza w urodzeniu, Zonka. Niż czci, bardziej się ciężaru nabawi; Albowiem płód twój życia ją pozbawi: A ten w Małżeńskim najszczęśliwszy stanie, Komu się
; W tenczáześ mężem był, teraz dźiećiątkiem. Co tyśiąc dźiwow nie mogło mu rádźić, Co go nie zdołał Steneleusz zgłádźić. Czego záwźięta Iuno nie dowiodła, Miłość go iedney kobiety ośiodła. Alem ia ślubna, álem ia iest Zoná, Herkulesowi wiernie poślubioná; Y ktorego więc gromy często słyszem Ná firmámenćie; Teszćiá znąm Iowiszem. A iák się w iárzmie nie zgadzáią woły, Gdy ieden rosły, á drugi mu w poły; Ták pod wielkiego odwagą Máłżonká, Niezgodna, mnieysza w urodzeniu, Zonká. Niż czći, bárdźiey się ćiężaru nábáwi; Albowiem płod twoy żyćia ią pozbáwi: A ten w Małżeńskim nayszczęśliwszy stanie, Komu się
Skrót tekstu: OvChrośRoz
Strona: 115
Tytuł:
Rozmowy listowne
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Wojciech Stanisław Chrościński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695