ciągnących, których przybywający za źwirzem głos jak biczem spieszniejszą zwirzu ku panu czyni podróż. Od pana zaś mogą i powinni stać pokurcie z kundlami rozdane obławnikom, by postrzegszy spuścił, których rodzaj cicho idący źwirza nie odstraszy, ba, onego rwąc, ku panu przywiodą. Błąd tedy cały w tym, gdy gończe na głos tropowych są za pana puszczane ku źwirzu idącemu na pana, że głosząc w bok zbijają zwirza, a tak go pan nie obaczy, aż ubitego. Pana zaś w tym słuszna każdego żądza, ile koszt łożąc powinny na porządne myślistwo, by sam strzelał, a dopiro rang drugi onego żądzy, gdy zwirz krnąbrny by był od
ciągnących, których przybywający za źwirzem głos jak biczem spieszniejszą zwirzu ku panu czyni podróż. Od pana zaś mogą i powinni stać pokurcie z kundlami rozdane obławnikom, by postrzegszy spuścił, których rodzaj cicho idący źwirza nie odstraszy, ba, onego rwąc, ku panu przywiodą. Błąd tedy cały w tym, gdy gończe na głos tropowych są za pana puszczane ku źwirzu idącemu na pana, że głosząc w bok zbijają zwirza, a tak go pan nie obaczy, aż ubitego. Pana zaś w tym słuszna kóżdego żądza, ile koszt łożąc powinny na porządne myślistwo, by sam strzelał, a dopiro rang drugi onego żądzy, gdy zwirz krnąbrny by był od
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 204
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak