nie jest godzien/ ale ani nazwiska. Ale powieważ Papieżowie w każdym trzecim słówku swoich Dekretałów tę piosnkę śpiewać zwykli. Iż Piotrowi rzeczono/ paś owce moje. O czymiżem już mało wyższej nieco tobie Synu przełożyła/ króciuchno jeszcze tych Ewanielskich słów z Błogosławionych Ojców wykałdy do wiadomości twej donoszę. A przy owiec zleceniu/ i trzykrotnym pytaniu/ Pietrze miłujesz mię. Tudzież i o słowiech Pańskich/ A jam prosił Pietrze za tobą, aby nie ustała wiara twoja. I tobie dam klucze Królestwa niebieskiego, i, A ty nawrócony potwierdzaj Bracią twą: i powiedzcie uczniom i Piotrowi. Z których o pierwszym Błogosławionego Augustyna mówiącego posłuchaj. Polecał Chrystus Piotrowi
nie iest godźien/ ále áni nazwiská. Ale powieważ Papieżowie w káżdym trzećim słowku swoich Decretałow tę piosnkę śpiewáć zwykli. Iż Piotrowi rzecżono/ páś owce moie. O cżymiżem iuz máło wyższey nieco tobie Synu przełożyłá/ kroćiuchno ieszcże tych Ewánielskich słow z Błogosłáwionych Oycow wykáłdy do wiádomośći twey donoszę. A przy owiec zleceniu/ y trzykrotnym pytániu/ Pietrze miłuiesz mię. Tudźież y o słowiech Páńskich/ A iam prośił Pietrze zá tobą, áby nie vstáłá wiára twoiá. Y tobie dam klucże Krolestwá niebieskiego, y, A ty nawrocony potwierdzay Bráćią twą: y powiedzćie vcżniom y Piotrowi. Z ktorych o pierwszym Błogosłáwionego Augustiná mowiącego posłuchay. Polecał Chrystus Piotrowi
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 54v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
. Pobiegłem do Turczynowicza patrona, wielkiej konsyderacji człeka w trybunale, dałem mu także oferencją. Biegałem wszędzie, gdzie mogłem, wszystkich suplikując o promocją. Tak tedy nazajutrz wniesiono od nas o ten podstępek wpisania pod omyłkami przeciwnych nam aktoratów ilacją do trybunału. Była długa i żwawa namowa, przecież po trzykrotnym kreskowaniu się, skasowano te nowo wpisane aktoraty i jeszcze atendentów tych spraw nam przeciwnych pokarano, to jest od każdego aktoratu nowo wpisanego kazano do skrzynki trybunalskiej in instanti zapłacić po sto złotych polskich.
Będąc w Wilnie zdarzyło mi się iść mimo pałac księdza Sapiehy, koadiutora wileńskiego, który naówczas w oknie stał. Pokłoniłem się
. Pobiegłem do Turczynowicza patrona, wielkiej konsyderacji człeka w trybunale, dałem mu także oferencją. Biegałem wszędzie, gdzie mogłem, wszystkich suplikując o promocją. Tak tedy nazajutrz wniesiono od nas o ten podstępek wpisania pod omyłkami przeciwnych nam aktoratów ilacją do trybunału. Była długa i żwawa namowa, przecież po trzykrotnym kreskowaniu się, skasowano te nowo wpisane aktoraty i jeszcze atendentów tych spraw nam przeciwnych pokarano, to jest od każdego aktoratu nowo wpisanego kazano do skrzynki trybunalskiej in instanti zapłacić po sto złotych polskich.
Będąc w Wilnie zdarzyło mi się iść mimo pałac księdza Sapiehy, koadiutora wileńskiego, który naówczas w oknie stał. Pokłoniłem się
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 134
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986