chodził, i krwią zbroczył (jest ich numero 28 wszystkich) znajdują się w Rzymie w Kościele Z. Jana in Laterano.
34. Z Pieniędzy albo Srebrników 30. które wziął Judasz zdrajca od żydów, za nieoszacowanego Chrystusa, jest dwa w Walencyj mieście Hiszpańskim; na jednej stronie z Twarzą ludzką, na drugiej z tulipanem: (Siclus to był srebrny moneta Hebrajska) W Kościele także Z. Krzyża in Ierusalem zwanym, w Rzymie jest jeden z tych srebrników.
35. Jan Hybners w swojej świeżej Geografii, wylicza iż Kościół Magdeburski w Saksonii niższej ma Drabinę, na korej kogut piał, gdy się Piotr zaprzał Chrystusa. 2do Latarnią,
chodził, y krwią zbrocżył (iest ich numero 28 wszystkich) znayduią się w Rzymie w Kościele S. Iana in Laterano.
34. Z Pieniędzy albo Srebrnikow 30. ktore wziął Iudasz zdrayca od żydow, za nieoszacowanego Chrystusa, iest dwa w Walencyi mieście Hiszpańskim; na iedney stronie z Twarzą ludzką, na drugiey z tulipanem: (Siclus to był srebrny moneta Hebrayska) W Kościele także S. Krzyża in Ierusalem zwanym, w Rzymie iest ieden z tych srebrnikow.
35. Ian Hybners w swoiey swieżey Geografii, wylicza iż Kościoł Magdeburski w Saxonii niższey ma Drabinę, na korey kogut piał, gdy się Piotr zaprzał Chrystusa. 2do Latarnią,
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 114
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
na kształt winnice spustoszonej. Albo na kształt ogrodu wniwecz obróconego.
Lub zda mi się, iż ogród w kwadraty sadzony Różnym kwieciem i ziołkiem, wniwecz obrócony. Albo wdzięcznowonnemi kwiatkami haftowan, I ziołkiem wirydarz jest od koż wszcząt popsowan: Roże czerwone z białą lilią deptanem Błockiem stały się, a współ narcys z tulipanem. Pachnące szpikanardy, wonne mirty; one, Drzewka z kwieciem swym leżą błotem pobrudzone. Rożmaryn z majeranem, hiacynt z lawędą Fiołki z abrotonem zapachem nie będą: I już się z porytego dziardynu nie zgodzi Wieniec z kwiecia, i z ziołek, ni starym, ni młodzi.
Dał mi Bóg z moją szkodą
ná kształt winnice spustoszoney. Albo ná ksztáłt ogrodu wniwecz obroconego.
Lub zda mi się, iż ogrod w kwadraty sádzony Rożnym kwiećiem y źiołkiem, wniwecz obrocony. Albo wdzięcznowonnemi kwiátkámi háftowan, Y ziołkiem wirydárz iest od koż wszcząt popsowán: Roże czerwone z biáłą lilią deptánem Błockiem stáły się, á wspoł narcys z tulipánem. Páchnące szpikánardy, wonne mirty; one, Drzewká z kwiećiem swym leżą błotem pobrudzone. Rożmaryn z máieránem, hyacynt z láwędą Fiiołki z ábrotonem zápáchem nie bedą: Y iuż się z porytego dziárdynu nie zgodzi Wieniec z kwiećiá, y z ziołek, ni stárym, ni młodźi.
Dáł mi Bog z moią szkodą
Skrót tekstu: BesKuligHer
Strona: 77
Tytuł:
Heraklit chrześcijański
Autor:
Piotr Besseusz
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Kollegium Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1694
Data wydania (nie wcześniej niż):
1694
Data wydania (nie później niż):
1694
, Najdziesz specjał godny na twe zęby.
Jak w wirydarzach nie wszytko lilije, Nie wszytko roże abo tulipany, Ale i proste najdziesz majerany, I z których ciężki jakiś odor bije, Mięty i ruty ujrzysz na przemiany, Nuż brak podlejszy: choć przecie te wszytki Mają skrytą moc i wielkie pożytki.
Przeto lilią abo tulipanem Lub rożą okrzcisz, co jest duchownego. Wonnym narcyzem nazwiesz, co się z stanem Poważnym zgadza. A co zaś krwawego
Marsa wyraża, niechaj krwią oblanym Goździkiem będzie. Co zaś żartownego, Lawendą: i w tym też nie będą dziwy, Że fraszki uznasz za chwast i pokrzywy.
Luboć to i w tym
, Najdziesz specyał godny na twe zęby.
Jak w wirydarzach nie wszytko lilije, Nie wszytko roże abo tulipany, Ale i proste najdziesz majerany, I z ktorych ciężki jakiś odor bije, Mięty i ruty ujrzysz na przemiany, Nuż brak podlejszy: choć przecie te wszytki Mają skrytą moc i wielkie pożytki.
Przeto lilią abo tulipanem Lub rożą okrzcisz, co jest duchownego. Wonnym narcyzem nazwiesz, co się z stanem Poważnym zgadza. A co zaś krwawego
Marsa wyraża, niechaj krwią oblanym Goździkiem będzie. Co zaś żartownego, Lawendą: i w tym też nie będą dziwy, Że fraszki uznasz za chwast i pokrzywy.
Luboć to i w tym
Skrót tekstu: TrembPrzedWir_I
Strona: 3
Tytuł:
Przedmowa
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1651 a 1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1651
Data wydania (nie później niż):
1675
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1910