wieku Na Koronach pisano/ detur digniori. Herby nasze Szlacheckie cnotą i odwagą I dzielnością kupione. W jednych tam widziemy Kopie/ albo zbrojne ręki/ albo Miecze. W drugich Podkowy/ Strzały/ Orły/ i Lamparty Są to znaki dzielności/ są sławy/ odwagi. Pewnie kufla nie znajdziesz/ ani grackich kostek Ni tuza żołądnego/ nie znajdziesz podwiki. Acz siła takich u nas/ którzyby się słusznie Takimi mogli teraz Cherby pieczętować. A ja tak conkluduję/ że cię wolę z chłopa Chłopem widzieć przy Cnocie/ niżeli Zborowskim Bez Zborowskich postempków. Cnota czyni zacnym A też kto wie skąd idziem. Kiedybyśmy mieli Do Adama
wieku Ná Koronách pisáno/ detur digniori. Herby násze Szlácheckie cnotą y odwagą Y dźielnośćią kupione. W iednych tam widźiemy Kopie/ álbo zbroyne ręki/ álbo Miecze. W drugich Podkowy/ Strzáły/ Orły/ y Lamparty Są to znáki dźielnośći/ są sławy/ odwagi. Pewnie kuflá nie znaydźiesz/ ani grackich kostek Ni tuzá żołądnego/ nie znaydźiesz podwiki. Acz śiła takich v nas/ ktorzyby się słusznie Tákimi mogli teraz Cherby pieczętowáć. A ia ták conkluduię/ że ćię wolę z chłopá Chłopem widźieć przy Cnoćie/ niżeli Zborowskim Bez Zborowskich postempkow. Cnotá czyni zácnym A też kto wie zkąd idźiem. Kiedybysmy mieli Do Adamá
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 101
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
Jowiszów synu.
HYrusie nowy wynaleźco zgody/ Sławny Smalkierzu upalonej wody/ Mądry kostyro tobie łajac muszę/ Póki mam dusze. Szpiegu coby zjeść wstawszy z łóżka rano/ Stróżu nad kuflem być go nie ulano/ Miedzy inszemi oka nań bystrego/ Chociaj ślepego. Przywodźco ludu pod mur do smatruza/ Obrońco mądrych żołędnego Tuza/ Ty smutne serce rzodkwią śledziem cieszysz/ Gorzałką leczysz. Żywego srebra podskarbi cnotliwy/ Głębokie źrzodło szaruchy smrodliwej/ Bez prochu strzelasz cić wiary nie dają/ Którzy cię znają. Najeźdźco zacny na stół z warcabami/ Harcowniku kniem ze dwiema kostkami/ Mistrzu faryny wielki z niej zysk miewasz/ Pod stołem bywasz. Pachołku
Iowiszow synu.
HYruśie nowy wynaleźco zgody/ Sławny Smalkierzu vpaloney wody/ Mądry kostyro tobie łaiac muszę/ Poki mam dusze. Szpiegu coby zieść wstáwszy z łożká ráno/ Strożu nád kuflem być go nie vlano/ Miedzy inszemi oká nań bystrego/ Choćiay ślepego. Przywodźco ludu pod mur do smátruza/ Obrońco mądrych żołędnego Tuzá/ Ty smutne serce rzodkwią śledźiem ćieszysz/ Gorzałką leczysz. Zywego srebrá podskárbi cnotliwy/ Głębokie źrzodło szaruchy smrodliwey/ Bez prochu strzelasz ćić wiáry nie daią/ Ktorzy ćię znáią. Naieźdźco zacny ná stoł z wárcabámi/ Hárcowniku kniem ze dwiemá kostkámi/ Mistrzu fáryny wielki z niey zysk miewasz/ Pod stołem bywasz. Páchołku
Skrót tekstu: FraszNow
Strona: D
Tytuł:
Fraszki nowe sowizrzałowe
Autor:
Jan z Kijan
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615