zbawienie swe udać myśli. Wszakże tę dobrą wolą odwłócząc/ żadną miarą tych swych dziesięciu tysięcy/ by też niewiem o co szło/ opuścić u ruszyć za żywota/ chyba aż tam w testamencie po śmierci nie chce. Drugi udałci się już i na Nabożeństwo i na dobre niektóre uczynki/ jednakże swoich też tysiączków nie tyka/ i na wszytko się ofiaruje/ byle ten jego zapas cale w ręku i pod kluczem jego zostawał. Trzeci pilnego jąwszy się o duszy swej starania/ nietylko zwykłymi dobrymi uczynkami Boga swojego błaga/ ale też gotów jest/ cale te swoje zyski i grosz zachowany łożyć/ wydać/ i stracić/ jeżeli
zbáwienie swe udáć myśli. Wszakże tę dobrą wolą odwłocząc/ żadną miárą tych swych dźieśięćiu tyśięcy/ by też niewiem o co szło/ opuśćić u ruszyć zá żywotá/ chybá aż tám w testámenćie po śmierći nie chce. Drugi udałći się iuż y ná Nábożeństwo y ná dobre niektore uczynki/ iednákże swoich też tyśiączkow nie tyka/ y ná wszytko się ofiaruie/ byle ten iego zápás cále w ręku y pod kluczem iego zostáwał. Trzeći pilnego iąwszy się o duszy swey starániá/ nietylko zwykłymi dobrymi uczynkámi Bogá swoiego błaga/ ále też gotow iest/ cále te swoie zyski y grosz záchowány łożyć/ wydáć/ y stráćić/ ieżeli
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 268
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
jest to jedno szyderstwo/ a zatym dostąpienia końca prawie niepodobieństwo) Drugi wyżej ci postąpił/ ale na wspak idzie/ bo chce koniec do śrzodków naciągnąć/ Boga do woli swej nakłonić/ nie śrzodki do końca/ ani wolą swoję do Boga stosować/ jakoby prawie rzekł. Będęć Boże wewszytkim służył/ tylko mi moich tysiączków nie racz ruszać. A nuż tego trzeba będzie do zbawienia/ żebyś te dziesięć tysięcy stracił? Rzeczesz żeś nie gotów? toś też nie gotów być zbawiony. Trzeci najlepiej/ i dalej za wszytkich dociągnął/ bo obojętnym i gotowy jest na wolą Boską/ gdy wszytko na święte ręce jego z całą serca
iest to iedno szyderstwo/ á zátym dostąpieniá końcá práwie niepodobieństwo) Drugi wyżey ći postąpił/ ále ná wspák idźie/ bo chce koniec do śrzodkow náćiągnąć/ Bogá do woli swey nákłonić/ nie śrzodki do końcá/ áni wolą swoię do Bogá stosowáć/ iákoby práwie rzekł. Będęć Boże wewszytkim służył/ tylko mi moich tyśiączkow nie racz ruszać. A nuż tego trzebá będźie do zbáwieniá/ żebyś te dźieśięć tysięcy stráćił? Rzeczesz żeś nie gotow? toś też nie gotow być zbáwioný. Trzeći náylepiey/ y dáley zá wszytkich doćiągnął/ bo oboiętnym y gotowý iest ná wolą Boską/ gdy wszytko ná święte ręce iego z cáłą sercá
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 269
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688