nauczaniu; 8. Jeśli kto napomina/ w napominaniu; kto rozdawa/ w szczerości; kto przełożony jest/ w pilności; kto czyni miłosierdzie/ niech czyni z ochotą. 9. MIłość niech będzie nie obłudna. Miejcie w obrzydliwości złe/ imując się dobrego. 10. Miłością braterską jedni ku drugim skłonni bądźcie: Uczciwością jedni drugich uprzedzając. 11. W pracy nie leniwi: Duchem pałający: PAnie służący. 12. W nadziejej się weselący: W ucisku cierpliwi: W modlitwie ustawiczni. 13. Potrzebam świętych udzielający: Gościnności naśladujący. 14. Dobrorzeczcie tym/ którzy was prześladują: Dobrorzeczcie/ a nie przeklinajcie. 15. Weselcie się
náucżániu; 8. Jesli kto nápomina/ w nápominániu; kto rozdawa/ w szcżerośći; kto przełożony jest/ w pilnośći; kto cżyni miłośierdźie/ niech cżyni z ochotą. 9. MIłość niech będźie nie obłudna. Miejćie w obrzydliwośći złe/ jimując śię dobrego. 10. Miłośćią bráterską jedni ku drugim skłonni bądźćie: Ucżćiwośćią jedni drugich uprzedzájąc. 11. W pracy nie leniwi: Duchem pałájący: PAnie służący. 12. W nádźiejey śię weselący: W ućisku ćierpliwi: W modlitwie ustáwicżni. 13. Potrzebam świętych udźielájący: Gośćinnośći náśládujący. 14. Dobrorzecżćie tym/ ktorzy was prześládują: Dobrorzecżćie/ á nie przeklinajćie. 15. Weselćie śię
Skrót tekstu: BG_Rz
Strona: 171
Tytuł:
Biblia Gdańska, List do Rzymian
Autor:
św. Paweł
Tłumacz:
Daniel Mikołajewski
Drukarnia:
Andreas Hünefeld
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
Biblia
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
wzniesiony, a na tym słupku stało Święte Ciało Patriarchy Franciszka prosto bez żadnej podpory, jak Czy stoi i dziś Z. Franciszek w grobie w Aszyżu?
żywe, ręce mając na piersiach złożone, pokryte rękawami, a oczy podniesione ku Niebu. Ociec Święty przypatrzywszy się Z. Ciału, poklęknął na ziemi, z wielką uczciwością i dewocją, podniósł trochę habitu z nogi Świętego; i widzieli wszyscy, iż w onej nodze była blizna z gwoździem i krew świeża ; co admirując, płaczem się zalali. Drugiej nogi nie oglądali habitem zakrytej. Ręce potym Ociec Z. odkrył, także świeże blizny w nich oglądając, całowali wszyscy. Papież jeszcze oglądał
wzniesiony, á na tym słupku stało Swięte Ciało Patryarchy Franciszka prosto bez żadney podpory, iak Czy stoi y dziś S. Franciszek w grobie w Aszyżu?
żywe, ręce maiąc na piersiach złożone, pokryte rękawami, á oczy podniesione ku Niebu. Ociec Swięty przypatrzywszy się S. Ciału, poklęknął na ziemi, z wielką uczciwością y dewocyą, podniosł troche habitu z nogi Swiętego; y widzieli wszyscy, iż w oney nodze była blizna z gwoździem y krew swieża ; co admiruiąc, płaczem się zalali. Drugiey nogi nie oglądali habitem zakrytey. Ręce potym Ociec S. odkrył, także swieże blizny w nich oglądaiąc, całowali wszyscy. Papież ieszcze oglądał
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 9
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
czarci i wywoływali. Z czego wszystkiego oczywiście patet, że zawsze czczono i czcić potrzeba SS. Relikwie: tojest Ciało, kości, szaty, książki, łoże, instrumenta etc. każdego Świętego. byleś miał na to autentyk. Wolno jeźli są małe te świętości nosić przy sobie w szkaplerzu, mieć w domu z uczciwością, niemi żegnać burze, pioruny, rzeczy z czarowane, osoby chore, miejsca etc. czyniąc to z wiarą wielką. Znaczne zaś Relikwie powinny się wystawiać w miejscach publicznych, w Kościele, w Kaplicy, w Oratorium znacznym; jakie są Relikwie znaczne: Głowa, Ramie, Udo, lub ta część, na której
cżarci y wywoływali. Z czego wszystkiego ocżywiście patet, że zawsze czczono y czcić potrzeba SS. Relikwie: toiest Ciało, kości, szaty, ksiąsżki, łoże, instrumenta etc. każdego Swiętego. byleś miał na to autentyk. Wolno ieźli są małe te swiętości nosić przy sobie w szkaplerzu, mieć w domu z uczciwością, niemi żegnać burze, pioruny, rzecży z cżarowane, osoby chore, mieysca etc. cżyniąc to z wiarą wielką. Znacżne zaś Relikwie powinny się wystawiać w mieyscach publicżnych, w Kościele, w Kaplicy, w Oratorium znacżnym; iakie są Relikwie znaczne: Głowa, Ramie, Udo, lub ta część, na ktorey
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 94
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
albo Obrzezek Ciałka Chrystusa Pana podczas Obrzezania jego; które w Betleem mieście ósmego dnia po Narodzeniu uczyniła sama Najś: Panna według SS. Hieronima i Bernarda: albo Z. Józef według Efrema in Homilia de Transfiguratione, czyli jakiś podróżny Kapłan, będący wtedy w Betleem według Wielebnej Maryj de Agredo: który to Obrzezek z uczciwością wtedy schowany, dostał się potym Rzymowi, naostatek we wsi Kalkata został, pod Rzymem następującym sposobem. Gdy Roku 1525 wojska Luterskie z Borboniuszem Rzym napadło i rabowało, wtedy żołnierz jeden wpadłszy w Kościół Z. Jana in laterano do miejsca Sancta Sanctorum zwanego, porwał między innemi Relikwiami, Świętość Obrzezek Pański, a uchodząc
albo Obrzezek Ciałka Chrystusa Pana podczas Obrzezania iego; ktore w Betleem mieście osmego dnia po Narodzeniu ucżyniła sama Nayś: Panna według SS. Hieronyma y Bernarda: albo S. Iozef według Efrema in Homilia de Transfiguratione, cżyli iakiś podrożny Kapłan, będący wtedy w Betleem według Wielebney Maryi de Agredo: ktory to Obrzezek z uczciwością wtedy schowany, dostał się potym Rzymowi, naostatek we wsi Kalkata został, pod Rzymem nastepuiącym sposobem. Gdy Roku 1525 woyska Luterskie z Borboniuszem Rzym napadło y rabowało, wtedy żołnierz ieden wpadłszy w Kościoł S. Iana in laterano do mieysca Sancta Sanctorum zwanego, porwał między innemi Relikwiami, Swiętość Obrzezek Pański, á uchodząc
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 103
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
dostał się Rozrażewskiemu Biskupowi Kujawskiemu; a od tego Biskupa w Rzymie umierającego, legowany jest Stanisławowi Garwaczewskiemu Kasztelanowi Płockiemu Bratu Ciotecznemu. Od tego na ostatek Janowi Ostrorogowi Wo- O SS. Relikwiach.
jewodzie Poznańskiemu, a ten jako Fundator Klasztorowi darował Sokalskiemu. Ten tedy Paciorek sam, albo inny o niego pocierany, kto nosi z uczciwością, z pozwolenia Adriana II. Papieża, i Pacierz Zdrowaś Maria zmowi, Dusz 3. wybawi z Czyśćca tego dnia. W Niedzielę i w Piątek dwa Pacierze i dziesięć Zdrowaś Maria mówiąc, 6. dusz wybawi. Kto w piątek na pamiątkę Męki Pańskiej, pięć pacierzy i tyleż Ave Maria odprawi, lat
dostał się Rozráżewskiemu Biskupowi Kuiawskiemu; a od tego Biskupá w Rzymie umieráiącego, legowány iest Stanisławowi Garwáczewskiemu Kásztelánowi Płockiemu Brátu Ciotecznemu. Od tego na ostatek Iánowi Ostrorogowi Wo- O SS. Relikwiach.
iewodźie Poznáńskiemu, á ten iako Fundátor Klasztorowi dárowáł Sokálskiemu. Ten tedy Paciorek sam, albo inny o niego pocierány, kto nosi z ucciwością, z pozwoleniá Adryáná II. Papieżá, y Pácierz Zdrowaś Marya zmowi, Dusz 3. wybáwi z Czyscá tego dniá. W Niedzielę y w Piątek dwa Pácierze y dziesięć Zdrowaś Máryá mowiąc, 6. dusz wybáwi. Kto w piątek na pamiątkę Męki Pańskiey, pięć pacierzy y tyleż Ave Maria odpráwi, lat
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 165
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
sposobem u Z: Augustyna opisanym. Naprzód zawołał Diakon: Condonate Christiani. Darujcie sobie urazy Chrześcijanie. Na co się wzajemnie ściskając i przepraszając, do Stołu Pańskiego przystępowali, Mężczyźni na gołej ręki dłoń umytą, i jak łódkę skurczoną położone miewali Ciało Pańskie od Kapłanów, a rękę lewą podkładali pod prawą, i tak z uczciwością do ust swoich przynosili. Białogłowom zaś nie na gołą dłoń, ale na chusteczkę białą (Dominicale zwaną u Baroniusza,) kładł Kapłan, a one do ust brały. Po wzięciu Ciała gębką ręce nad pateną, a po krwie pożyciu velô, albo nakrywadłem kielicha usta komunikującym ucierane były; a oni ręce na głowę podnosili
sposobem u S: Augustyna opisanym. Naprzod zawołał Dyakon: Condonate Christiani. Daruycie sobie urazy Chrzescianie. Na co się wzaiemnie sciskaiąc y przepraszaiąc, do Stołu Pańskiego przystępowali, Męszczyzni na gołey ręki dłoń umytą, y iak łodkę skurczoną położone miewali Ciało Pańskie od Kapłanow, á rękę lewą podkładali pod prawą, y tak z uczciwością do ust swoich przynosili. Białogłowom zaś nie na gołą dłoń, ale na chusteczkę białą (Dominicale zwaną u Baroniusza,) kładł Kapłan, á one do ust brały. Po wzięciu Ciała gębką ręce nad pateną, á po krwie pożyciu velô, albo nakrywadłem kielicha usta kommunikuiącym ucierane były; á oni ręce na głowę podnosili
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 55
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
piechoty przy moście na rzece którą zowią Rednic. Czego Elearowie spostrzegłszy, zastanowili się nieco przed mostem, aż ich ciurowie wpław lewym bokiem obróceni, na drugiej się już stronie pokazali, dopiero się piechota od mostu umknęła, z deklaracją, iż to nie żadnym złym duchem, ale na uczciwość wojska przechodzącego posłani byli. Którą uczciwością Elearowie obrażeni, most przeszedłszy oczywiste im przykrości czynili, tak iż prawie według Ewargielii ś. córka ich (buta) wtenczas obmartwiała była. Gdy tedy Elearowie więcej frezów norymberskich aniżeli pierniczków z ich państwa prowadzili mimo ostatek wojsk neutralistckich, przez niewiadomość granic, dostało się nieco z onych przykrości i trędowatemu Falzgrafstwu, gdy przez nie
piechoty przy moście na rzece którą zowią Rednic. Czego Elearowie spostrzegłszy, zastanowili się nieco przed mostem, aż ich ciurowie wpław lewym bokiem obróceni, na drugiej się już stronie pokazali, dopiero się piechota od mostu umknęła, z deklaracyą, iż to nie żadnym złym duchem, ale na uczciwość wojska przechodzącego posłani byli. Którą uczciwością Elearowie obrażeni, most przeszedłszy oczywiste im przykrości czynili, tak iż prawie według Ewargielii ś. córka ich (buta) wtenczas obmartwiała była. Gdy tedy Elearowie więcej frezów norymberskich aniżeli pierniczków z ich państwa prowadzili mimo ostatek wojsk neutralistckich, przez niewiadomość granic, dostało się nieco z onych przykrości i trędowatemu Falzgrafstwu, gdy przez nie
Skrót tekstu: DembPrzew
Strona: 115
Tytuł:
Przewagi elearów polskich
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1859
królowi połomanie praw, chytrość jego tak ku ożenieniu, jako z strony praktyk, przedawania Prus, zwojowania Ukrainy, z strony pobrania skarbów koronnych, kwarty, z strony Inflant, ażeby się pod Sędomierz w pośrzodek stawił dla uspokojenia Rzpltej. Co król pozwoliwszy, stawić się na rokosz i satysfakcją dostateczną uczynić, z uczciwością odprawił posły. Cóż uczynił ten mój miły hetman i z swemi zwolennikami? Wnet zjazd uczynił na się do Lwowa, jak Żydowin na pana. Udali to szlachcie ruskiej, iż pan wojewoda krakowski zwaśniwszy się z heretyki i z Boczkajem, chcąc go za króla obrać, ażeby jem konfederacją poprzysiągł i sabatów na pomoc przysełał wojewodzie
królowi połomanie praw, chytrość jego tak ku ożenieniu, jako z strony praktyk, przedawania Prus, zwojowania Ukrainy, z strony pobrania skarbów koronnych, kwarty, z strony Inflant, ażeby się pod Sędomierz w pośrzodek stawił dla uspokojenia Rzpltej. Co król pozwoliwszy, stawić się na rokosz i satysfakcyą dostateczną uczynić, z uczciwością odprawił posły. Cóż uczynił ten mój miły hetman i z swemi zwolennikami? Wnet zjazd uczynił na się do Lwowa, jak Żydowin na pana. Udali to szlachcie ruskiej, iż pan wojewoda krakowski zwaśniwszy się z heretyki i z Boczkajem, chcąc go za króla obrać, ażeby jem konfederacyą poprzysiągł i sabatów na pomoc przysełał wojewodzie
Skrót tekstu: PokNiewinCz_III
Strona: 381
Tytuł:
Pokazanie niewinności rokoszan, miedzy ludzi podanej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1606 a 1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1608
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
dobrze zażywa. Psal: 111. Bogactw/ jakoby je za nic mając/ dispersit dedit pauperibus, cnotliwie rozpraszając/ i potrzebnym nieskąpo dając. Honorów/ Honorem in honorante kładąc/ barziej cześć temu co cię czci oddając/ niżli ją sobie/ co honor nosisz/ z pogardą mniejszysz przywłaszczając. Wczasów/ wczasy potrzebą i uczciwością mierząc/ nigdy dla szczególnej lubieżności za niemi się nie ubiegając. Jakże kto jedno/ albo się w chciwość bogactw wpląta/ albo się w swych wczasach i pieszczotach zanurzy/ albo swemi godnościami nadmie. Jużeż zbieg/ już zmiennik już z nieprzyjacielem porozumienie/ i zmowę ma/ już wziął na rękę/ już z szeregu zbawienia
dobrze záżywa. Psal: 111. Bogáctw/ iákoby ie zá ńic máiąc/ dispersit dedit pauperibus, cnotliwie rosprászaiąc/ y potrzebnym nieskąpo dáiąc. Honorow/ Honorem in honorante kłádąc/ bárźiey cześć temu co ćię czći oddáiąc/ niżli ią sobie/ co honor nośisz/ z pogardą mnieyszysz przywłászczaiąc. Wczásow/ wczasy potrzebą y uczćiwośćią mierząc/ nigdy dlá szczegulney lubieżnośći zá niemi się nie vbiegáiąc. Iákże kto iedno/ álbo się w chćiwość bogactw wpląta/ álbo się w swych wczásach y pieszczotách zánurzy/ álbo swemi godnośćiámi nádmie. Iużeż zbieg/ iuż zmiennik iuż z nieprzyiáćielem porozumienie/ y zmowę ma/ iuż wźiął ná rękę/ iuż z szeregu zbáwieniá
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 256
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
/ przyszedszy do Teatrum/ szukał miejsca gdzieby mógł sieść. Cic. de Senect. Co widząc Ateńczycy/ śmiali się z niego/ a żaden z nich miejsca mu nie postąpił. Lecz gdy chodząc to tam to sam/ trafił na to miejsce gdzie siedzieli Posłowie Lacedemońscy: wnet przed nim ci wstali/ i z uczciwością go do siebie przyjęli. Co wszytek lud pochwalił. W tym jedne Lacedemończyk starszy z onych Posłów tak rzekł: Zaprawdę Panowie Ateńczycy wiedzą które są rzeczy dobre i uczciwe: ale ich nie czynią.
Lacedemończyk jeden zeszły w leciech/ będąc spytany/ na coby wielką nosił brodę by wiechę? powiedział: Dla tego ją
/ przyszedszy do Theatrum/ szukał mieyscá gdźieby mogł śieść. Cic. de Senect. Co widząc Atheńcżycy/ śmiali się z niego/ á żaden z nich mieyscá mu nie postąpił. Lecż gdy chodząc to tám to sám/ tráfił ná to mieysce gdźie śiedźieli Posłowie Lácedemońscy: wnet przed nim ći wstáli/ y z vcżćiwośćią go do śiebie przyięli. Co wszytek lud pochwalił. W tym iedne Lácedemońcżyk stárszy z onych Posłow ták rzekł: Záprawdę Pánowie Atheńcżycy wiedzą ktore są rzecży dobre y vcżćiwe: ále ich nie cżynią.
Lácedemońcżyk ieden zeszły w lećiech/ będąc spytány/ ná coby wielką nośił brodę by wiechę? powiedźiał: Dla tego ią
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 142
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614